Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 233

Jaroslaw Kosiaty

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych


Dziś słów kilka o języku ukraińskim i piosenkach z tego kraju. Jak informuje tłumacz Jacek Środa: „Król Jan III Sobieski znał język ukraiński, a ukochana Marysieńka śpiewała mu ukraińskie piosenki. Juliusz Słowacki, urodzony w Krzemieńcu, miał niańkę, która nuciła mu ukraińskie kołysanki. W języku polskim znaleźć można dotąd wpływy języka naszych sąsiadów. Przez Ukrainę szły wpływy orientalne do języka polskiego, zwłaszcza terminologia wojskowa, np. buława, ułan, bukłak. Są w polszczyźnie także ukrainizmy, czyli wyrazy lub zwroty, pochodzące bezpośrednio z języka ukraińskiego: sadyba, borsuk, czeremcha, wataha, hultaj czy, oczywiście, step. My też nie byliśmy dłużni Ukrainie, rewanżując się polonizmami, takimi jak: cikawyj, pereszkoda, wybytnyj czy diakuju (dziękuję).”

A jak po polsku brzmią piękne pieśni ukraińskie? Przekonajmy się. Poniżej polskie wykonanie ukraińskiej piosenki „Ridna Maty Moja”, napisanej przez Andrieja Małyszkę, a w oryginale śpiewanej w 1958 roku przez Eugeniusza (Zenię) Tiemnikowa.

Utwór „Matko moja ja wiem” wykonuje polski śpiewak operowy (bas-baryton) – Bernard Ładysz (1922-2020) wraz ze swoją żoną – znaną sopranistką Leokadią Rymkiewicz-Ładysz. Oboje urodzili się w Wilnie, stąd być może pochodziła miłość do dawnych Kresów. 

Bernard Ładysz odnosił sukcesy na wszystkich kontynentach – od Australii przez obie Ameryki po Chiny w Azji. Jako pierwszy polski artysta został zaangażowany do partii solowej w kompletnym nagraniu opery przez wielką światową firmę fonograficzną „Columbia” – wystąpił w 1959 roku obok Marii Callas w nagraniu „Łucji z Lammermooru” pod dyrekcją Tullio Serafina. Columbia zaprosiła potem Ładysza do nagrania całej płyty z ariami operowymi Verdiego.


Matko moja ja wiem

Moja Matko ja wiem, wiele nocy nie spałaś,
Gdym opuszczał swój dom, aby iść w obcy świat.
I na szczęście dalekie, skromny dar, lniany ręcznik mi dałaś,
Haftowany przez ciebie i barwny jak kwiat. 
I na szczęście dalekie, skromny dar, lniany ręcznik mi dałaś, 
Haftowany przez ciebie wzorzysty i barwny jak kwiat. 

Na nim kwitną do dziś tulipany i wiśnie, 
Żywa wciąż zieleń łąk, śpiew słowika wśród bzów. 
I jedyny na świecie drogi mi, trochę smutny Twój uśmiech. 
Nade wszystko kochane, Twe oczy są tu. 
I jedyny na świecie drogi mi, trochę smutny Twój uśmiech, 
Nade wszystko kochane, Twe oczy błękitne są tu. 

Gdy mi smutno i źle, idę w leśną gęstwinę, 
W szumie dębów i traw wspomnę te dawne dni. 
Na zwalonym przez burzę, starym pniu barwny ręcznik rozwinę, 
Wtedy wraca Twa miłość i szczęście i łzy. 
Na zwalonym przez burzę, starym pniu barwny ręcznik rozwinę, 
Wtedy wraca Twa miłość matczyna i szczęście i łzy. 
Wtedy wraca Twa miłość matczyna i szczęście i łzy.


A tutaj można posłuchać wykonania tej samej piosenki w języku ukraińskim. Śpiewa Olesia Szewczenko.

Miłej, spokojnej nocy i dobrych snów.

Jarek Kosiaty
Listy z krainy snów
www.wiersze.co 


Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.