CO DALEJ Z UNRWA ?

W  piątek 13 grudnia Organizacja Narodów Zjednoczonych postanowiła przedłużyć na kolejne trzy lata mandat swojej agencji ds. uchodźców palestyńskich (UNRWA). Decyzję podjęto przy poparciu 169 krajów, 9 wstrzymujących się, a jedynie dwóch – Izraelu i USA – sprzeciwiających się temu.


Agenda Narodów Zjednoczonych dla Pomocy Uchodźcom Palestyńskim na Bliskim Wschodzie (ang. United Nations Relief and Works Agency for Palestine Refugees in the Near EastUNRWA) jest organizacją powołaną w dniu 8 grudnia 1949 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w celu zapewnienia edukacji, opieki zdrowotnej, opieki społecznej i pomocy w nagłych wypadkach dla palestyńskich uchodźców przebywających na terytorium Libanu, Jordanii, Syrii i Autonomii Palestyńskiej. Agencja musiała określić definicję „palestyńskiego uchodźcy”, aby następnie umożliwić im korzystanie z pomocy humanitarnej. Definicja ta określa, że palestyńskimi uchodźcami są osoby, które przez co najmniej dwa lata przed ucieczką żyły w brytyjskim Mandacie Palestyny, a ich ucieczka wynikała z ratowania własnego życia i utraty swoich domów podczas wojny izraelsko-arabskiej w 1948 roku, lub są potomkami tych osób. Definicja służy jedynie do ustalenia osób kwalifikujących się do korzystania ze wsparcia agencji.

Krótko mówiąc, uchodźca to osoba, która opuszcza swój kraj, bo nie ma innego wyboru – „na skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przynależności do określonej grupy społecznej lub z powodu przekonań politycznych przebywa poza granicami państwa, którego jest obywatelem” (Konwencja genewska z 1951 r.). Natomiast emigrant to osoba, która zmienia swój kraj pobytu z własnego wyboru – najczęściej w poszukiwaniu lepszej pracy i życia, nie pod wpływem przymusu.

W przypadku uchodźców palestyńskich z 1948 roku, celowo do definicji UNRWA dodano jeszcze kwestię potomków, przez co ich liczba nieustannie rośnie, a problem ten zamiast znaleźć swoje rozwiązanie, wciąż narasta. Problem uchodźców palestyńskich wciąż budzi wiele emocji na całym świecie. Z punktu widzenia Arabów, pełna odpowiedzialność za kwestię uchodźców spoczywa na Izraelu. Jednak ciekawym jest spojrzenie na ten problem z punktu widzenia byłego premiera Syrii, Chalid al-Azma: „(…) wezwanie rządów państw arabskich do opuszczenia Palestyny i przeniesienia się do sąsiednich krajów arabskich, skierowane do jej mieszkańców po masakrze we wsi Dir Yasin w 1947 roku, pomogło Żydom, ich sytuacja w Palestynie znacznie się poprawiła bez większego wysiłku. Pomyślmy, co by było, gdyby mieszkańcy Palestyny, których liczba przekroczyła milion, zostali w swoim kraju. Jaką stanowiliby piątą kolumnę, jak rząd izraelski byłby w ciągłym strachu. Od 1948 roku domagamy się, by powrócili do swych domów. Lecz to właśnie my wzywaliśmy ich do opuszczenia kraju, a od naszego żądania od ONZ, aby zadecydowała o ich powrocie, minęło kilka miesięcy. Czy to jest mądra i uzasadniona polityka? Czy jest tu sens? Sami zdecydowaliśmy o ich losie, o losie milionów uchodźców arabskich, wzywając ich do opuszczenia swych domów, ziem, miejsc pracy i fabryk. Zamieniliśmy ludzi, cieszących się ze swej pracy w wysiedleńców pozbawionych pracy w ogóle. Potem przyzwyczailiśmy ich do żebractwa i zadowolenia z tego, co daje im UNRWA (…)”

W momencie utworzenia agencji UNRWA liczbę uchodźców palestyńskich określono na 711 000 osób, przy czym 68% uchodźców opuszczając brytyjski Mandat Palestyny nie widziało ani jednego izraelskiego żołnierza. UNRWA rozpoczęła swoją rzeczywistą działalność na Bliskim Wschodzie w dniu 1 maja 1950 roku. Zakładano, że problem uchodźców palestyńskich zostanie rozwiązany do 1952 roku. Mandat agencji był odnawiany co kolejne trzy lata. Dzisiaj, po wprowadzeniu pewnych zmian do wspomnianej definicji w celu włączenia potomków tych Palestyńczyków, liczba uchodźców wynosi około 5,5 miliona.

Dlaczego problem uchodźców palestyńskich wciąż jest nie uregulowaną sprawą? Być może to przywódcy arabscy ??chcieli, aby ten problem nie był rozwiązywany. Dlaczego? Aby móc go wykorzystywać do walki z państwem Izrael. A kto płaci cenę za taką decyzję? Uchodźcy, których los stał się otwartą raną.

Bo przecież problem uchodźców wojennych był w wielu miejscach na dużo większą skalę skutecznie rozwiązywany. Najlepszym przykładem są miliony uchodźców po II wojnie światowej. Dla rozwiązania ich problemu 14 grudnia 1950 roku powołano urząd Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR). Jest to agencja ONZ powołana w celu ochrony uchodźców, przymusowych przesiedleńców i tzw. ludzi bezpaństwowych, aby pomóc w ich integracji w lokalnej społeczności lub przesiedlenia do kraju trzeciego. Co ciekawe mandat UNHCR nie dotyczy uchodźców palestyńskich, którym pomaga UNRWA.

W wyniku konfliktów i powstania państw narodowych w pierwszej połowie XX wieku uciekło ponad 60 milionów ludzi. I wszyscy oni znaleźli nowe miejsce zamieszkania, pracę, szkoły, a ich potomkowie zazwyczaj zintegrowali się z mieszkańcami lokalnych społeczności, w której zamieszkali. A problem uchodźców palestyńskich pozostał nierozwiązany. I z liczby 771 000 uchodźców w 1950 roku, po doliczeniu ich potomków, obecnie ich populację UNRWA szacuje na 5,5 miliona ludzi. Problem więc urósł – nie został rozwiązany.

A przecież ogromne budżety otrzymywane przez UNRWA mogły umożliwić wybudowanie domu dla każdej rodziny uchodźców, a także utworzyć zakłady przemysłowe i potrzebną infrastrukturę dla poprawy ich sytuacji ekonomicznej oraz społecznej.

Przecież w tym samym 1948 roku pojawił się także problem żydowskich uchodźców. Nie licząc żydowskich uchodźców z Europy (po Holokauście), to dodatkowo około 850 000 Żydów musiało opuścić swoje domy lub zostało przymusowo wydalonych z arabskich krajów, a ich majątek został skonfiskowany. Dla ich pomocy nie powołano żadnej odrębnej agencji ONZ. Żadnego z nich, ani ich potomstwa nie uważa się dziś za uchodźców w żadnych oficjalnych celach. Wszyscy zostali wchłonięci przez społeczeństwa innych krajów, w tym przez Izrael. Tylko palestyńscy uchodźcy wciąż utrzymują swój status uchodźców. Nie integrują się w miejscu zamieszkania i wciąż korzystają z pomocy humanitarnej UNRWA.

Wydaje się, że jedyną instytucją promującą ideę „prawa powrotu uchodźców palestyńskich” jest UNRWA, a prawo takie nie występujące w żadnym prawie międzynarodowym. Bo przecież nikt nie mówi o prawie powrotu polskich uchodźców na ziemie na wschodzie, lub prawie powrotu niemieckich uchodźców do Prus Wschodnich, na Pomorze lub Śląsk. Nikt o zdrowym umyśle nie będzie o czymś takim mówił, gdyż zdaje sobie sprawę z konsekwencji żądań weryfikacji granic lub oddawania zagrabionego mienia. A jednak UNRWA twierdzi, że w jednym miejscu na świecie panuje zupełnie inny porządek i wciąż 5,5 miliona palestyńskich uchodźców czeka na powrót do swoich domów. I uchodźcy pokazują klucze do domów z 1948 roku. Jednak w przypadku tych 5,5 miliona uchodźców jest to już tylko jedna wielka mistyfikacja.

Na przykład Liban mówi, że na jego terytorium przebywa obecnie 475 000 uchodźców palestyńskich. Jednak oficjalny spis ludności przeprowadzony w 2017 roku w Libanie wykazał obecność zaledwie 174 000 palestyńskich uchodźców. Skąd taka rozbieżność danych? Z pewnością wielu się zasymilowało i poprzez mieszane (?) małżeństwa arabsko-arabskie i bardzo często muzułmańsko-muzułmańskie, uchodźcy i ich dzieci stawali się zwykłymi Libańczykami. Poza tym istnieje kwestia prześladowania uchodźców palestyńskich w Libanie, przez co wielu z nich ukrywa swoją tożsamość. W Jordanii uchodźcy palestyńscy otrzymują normalne obywatelstwo, które według UNRWA neguje ich status uchodźcy.

Zrozumienie złożoności tego problemu pozwala dostrzec zasadność i logikę argumentacji Izraela oraz Stanów Zjednoczonych, które opowiadają się za potrzebą zakończenia obecnego mandatu UNRWA. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem problemu uchodźców palestyńskich z 1948 roku – skutecznie stosowanym na całym świecie – jest ich asymilacja w miejscu zamieszkania. Oczywiście nie ma potrzeby natychmiastowego demontażu UNRWA. Jednak potrzebny jest trzy lub pięcioletni plan, który da obywatelstwo uchodźcom palestyńskim mieszkającym w arabskich krajach. Plan ten powinien posiadać odpowiedni budżet przeznaczony na ich asymilację. Wszystkimi kolejnymi kwestiami może zająć się agenda UNHRC. Dalsze utrzymywanie dotychczasowej działalności UNRWA nic nie rozwiąże.

Przyslal Efraim

 

 

 

 


http://www.izrael.badacz.org/fakty/fakty_unrwa.html

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: