Nadeslala zosia walfisz
(1924-1998) Jako piętnastoletni chłopiec Herbert był świadkiem zajęcia jego rodzinnego Lwowie przez armię niemiecką, a następnie sowiecką. “To był koniec mojego Rzymu. (…) zawalenie się świata” – wspomina po latach (1981). Lwów, który opuścił w 1944 r. na zawsze pozostanie w jego pamięci jako Miasto. “W mieście kresowym do którego nie wrócę/ jest taki skrzydlaty kamień lekki i ogromny (…) i taki chleb co żywić może” (W mieście). Młody Herbert czuje się zawsze dłużnikiem wobec poległych i wymordowanych rówieśników, profesorów: panów od przyrody, od łaciny, zabitych przez “łobuzów od historii”.
Debiut Herberta przypada na rok 1956. Debiutancki tom Struna Światła (struna łącząca żywych i umarłych) zawierał utwory pisane w czasie piętnastu lat. Wcześniej poeta, jako nieprawomyślny obywatel Ubekistanu (tak nazywał PRL) pisał tylko do szuflady. W debiutanckim tomie ujawnia się wyraźnie klasycyzująca postawa Herberta, na którą składa się erudycyjne otwarcie na tradycję (szczególnie antyczną), wierność kanonowi humanistycznych wartości, a także lapidarna i klarowna forma wierszy. Jest to poezja intelektualna i zdystansowana, z silnie zaakcentowaną refleksją moralną. Najbardziej przejrzyście rysuje się ona w słynnym wierszu Potęga smaku. Poeta powraca w nim w aluzyjnej formie do doświadczenia stalinizmu. Wyraża w nim pogląd o jedności sfery etyki i estetyki, nawiązując do antycznej koncepcji jedności prawdy, dobra i piękna. W ten oto sposób poeta wyjaśnia swój instynktowny sprzeciw wobec socjalistycznej rzeczywistości i kolaboracji. Była to po prostu “sprawa smaku” (Raport z oblężonego miasta 1983). W 1974 r. pojawiła się po raz pierwszy charakterystyczna maska liryczna autora, postać Pana Cogito, która nie opuści poezji Herberta już do końca. Pan-Myślę, nie jest wbrew pozorom samym rozumowaniem, jest istotą złożoną, patetyczną i komiczną, cielesną i duchową, i nawet nogi ma różne, lewą – Sancho Pansy, a prawą Don Kichota. Idzie więc przez świat “zataczając się lekko”. Jest on ironicznym wygnańcem z Arkadii a także co ważne dobrowolnym uciekinierem z Utopii. WPrzesłaniu Pana Cogito, swoistym wierszu – legendzie Herbert formułuje program etyczny swego bohatera: jest to wierność cnotom odwagi, uczciwości, godności. W nagrodę można liczyć wyłącznie na “złote runo nicości”, ale inny wybór – pospolitości i bylejakości jest w oczach poety karą samą w sobie. Uwikłany w politykę, która w istocie go brzydziła, zmęczony długotrwałą chorobą poeta dokonuje podsumowania w tomie Rovigo (1992). “Słyszałem starca który recytował Homera/ znałem ludzi wygnanych jak Dante/ w teatrze widziałem wszystkie sztuki Szekspira (…) miałem wspaniałe życie”, napisze w tytułowym wierszu.
WIERSZE
Guziki
Pamięci kapitana
Edwarda Herberta
Tylko guziki nieugięte
przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
z głębin wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie
są aby świadczyć Bóg policzy
i ulituje się nad nimi
lecz jak zmartwychstać mają ciałem
kiedy są lepką cząstką ziemi
przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą katyński las
tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów
Ponieważ żyli prawem wilka
historia o nich głucho milczy
pozostał po nich w kopnym śniegu
żółtawy mocz i ten ślad wilczy
szybciej niż w plecy strzał zdradziecki
trafiła serce mściwa rozpacz
pili samogon jedli nędzę
tak się starali losom sprostać
już nie zostanie agronomem
“Ciemny” a “Świt” – księgowym
“Marusia” – matką “Grom” – poetą
posiwia śnieg ich młode głowy
nie opłakała ich Elektra
nie pogrzebała Antygona
i będą tak przez całą wieczność
w głębokim śniegu wiecznie konać
przegrali dom swój w białym borze
kędy zawiewa sypki śnieg
nie nam żałować – gryzipiórkom –
i gładzić ich zmierzwioną sierść
ponieważ żyli prawem wilka
historia o nich głucho milczy
został na zawsze w dobrym śniegu
żółtawy mocz i ten trop wilczy
Wiecej wierszy ponize jak klikniesz na tytul wiersza
- 17 IX
- Cesarz
- Dlaczego klasycy
- Do Apollina
- Guziki
- Kamyk
- Modlitwa Pana Cogito – podróżnika
- Mur
- Potwór Pana Cogito
- O dwu nogach Pana Cogito
- Ornamentatorzy
- Pan Cogito o cnocie
- Pieśń o bębnie
- Potęga smaku
- Powrót prokonsula
- Przesłuchanie anioła
- Przesłanie Pana Cogito
- Raport z oblężonego miasta
- Rovigo
- Sprawozdanie z raju
- Tren Fortynbrasa
- Wilki
- Wróżenie
Kategorie: Uncategorized