Uncategorized

„Syn Hamasu” – najlepszy szpieg Izraela

Nadeslal Aleksander Prom

reunion 69 .1

Prze­cho­dząc na stro­nę Izra­ela, zdra­dził nie tylko Hamas, ale także ojca, zwią­za­ne­go od lat z ugru­po­wa­niem. Oto hi­sto­ria „Zie­lo­ne­go Księ­cia”. Oto Mosab Has­san Yousef, Pa­le­styń­czyk szpie­gu­ją­cy na rzecz pań­stwa ży­dow­skie­go, który każ­de­go dnia ry­zy­ko­wał życie.

agent

Mosab Hassan YousefFoto: AHMAD GHARABLI / AFP

Przez około de­ka­dę naj­wyż­sze przy­wódz­two Ha­ma­su miało zdraj­cę w swo­ich sze­re­gach. Ro­dzi­na Yousef była bo­wiem twa­rzą or­ga­ni­za­cji. Oszu­stwo było więc czymś wręcz nie­wy­obra­żal­nym. We­dług Pa­le­styń­czy­ków, po­peł­nił naj­więk­sze prze­stęp­stwo. Dla Izra­el­czy­ków był z kolei naj­bar­dziej ce­nio­nym in­for­ma­to­rem, który sa­bo­to­wał dzia­ła­nia ro­dzi­mej grupy bo­jow­ni­ków.

Hi­sto­rię „Syna Ha­ma­su” przed­sta­wio­no w fil­mie do­ku­men­tal­nym pt. „Zie­lo­ny Ksią­żę”. To ekra­ni­za­cja nie­zwy­kłej trans­for­ma­cji Youse­fa, z na­stęp­ne­go w ko­lej­ce szefa Ha­ma­su, w in­for­ma­to­ra. To także obraz przy­jaź­ni, która za­wią­za­ła się mię­dzy nim a izra­el­skim od­bior­cą prze­ka­zy­wa­nych przez Mo­sa­ba wie­ści.

Jako syn za­ło­ży­cie­la Ha­ma­su prze­cho­dził jed­no­cze­śnie ko­lej­ne szcze­ble wta­jem­ni­cze­nia, za­rów­no w tej gru­pie, jak i w izra­el­skiej służ­bie spe­cjal­nej Szin Bet. Wszyst­ko to dzia­ło się w la­tach 1997-2007.

Wśród jego za­sług wy­mie­nia się uda­rem­nie­nie spi­sku po­le­ga­ją­ce­go na za­ma­chu na życie izra­el­skie­go pre­zy­den­ta Szi­mo­na Pe­re­sa oraz do­pro­wa­dze­nie do uwię­zie­nia wielu do­wód­ców Ha­ma­su. Dzię­ki temu stał się dla Izra­ela naj­cen­niej­szym szpie­giem i agen­tem.

agent 1

Historia przyjaźni Yousefa i Icchaka nie sprawiła, że trwający od lat konflikt izraelsko-palestyński będzie wkrótce zażegnanyFoto: PAP

36-let­ni dziś Yousef jest na­uczy­cie­lem jogi w Los An­ge­les. Do ro­dzin­ne­go Ra­mal­lah praw­do­po­dob­nie nigdy już nie wróci. To już nie ten sam czło­wiek, co kie­dyś. Przy­brał na wadze, po­zbył się przo­do­zgry­zu. Po­rzu­cił nie tylko swoją re­li­gię, ale także cał­ko­wi­cie od­ciął się od Ha­ma­su, or­ga­ni­za­cji, z którą wciąż zwią­za­ny jest wię­za­mi krwi.

W ostat­nich ty­go­dniach po­ja­wił się w sta­cjach CNN i Fox. Za po­śred­nic­twem te­le­wi­zji na­kła­niał pre­zy­den­ta Ba­rac­ka Obamę, aby wspie­rał Izra­el w wal­kach w Stre­fie Gazy. – Jak długo tam będą trwa­ły wojny, skoro Hamas ma na to po­zwo­le­nie? – pytał.

Takie słowa były nie do po­my­śle­nia jesz­cze 20 lat temu. Wszyst­ko wska­zy­wa­ło na to, że pój­dzie w ślady ojca. – Hamas to nie tylko ruch, ale przede wszyst­kim ro­dzin­ny biz­nes – wspo­mi­nał w „Zie­lo­nym Księ­ciu”. – Czu­łem się jak ktoś, kto umie­ścił swoją ro­dzi­nę na oł­ta­rzu i ją za­rżnął – dodał.

Nie­na­wiść do Izra­ela doj­rze­wa­ła w nim przez lata, gdy ob­ser­wo­wał każde aresz­to­wa­nie ojca. Kiedy Yousef skoń­czył 17 lat, chciał się ze­mścić. Za­ku­pił broń i prze­trans­por­to­wał ją na Za­chod­ni Brzeg Jor­da­nu. Nie mógł nawet po­dej­rze­wać, że już wtedy był pod lupą Szin Bet.

– Pierw­szy dzień pracy z nim był pierw­szym dniem końca mojej ka­rie­ry – przy­po­mniał Gonen Ben Ic­chak z Szin Bet, który spę­dził z „Synem Ha­ma­su” ko­lej­ne dzie­sięć lat. Kiedy or­ga­ni­za­cja stała się po­tęż­nym za­gro­że­niem dla Izre­ala na prze­ło­mie wie­ków, „Mosab był wy­ba­wie­niem” – za­uwa­żył Ic­chak. Wkrót­ce potem Hamas stał się „naj­bar­dziej okrut­nym wro­giem Izre­aela” i au­to­rem wielu za­ma­chów bom­bo­wych i po­rwań.

– Czy będziesz dla nas pracować? – zapytano Yousefa. – Pomyślałem: czy ten człowiek oszalał, czy co? Nigdy nie zdradzę mojego ojca – mówił w filmie.

– Czy bę­dziesz dla nas pra­co­wać? – za­py­ta­no Youse­fa. – Po­my­śla­łem: czy ten czło­wiek osza­lał, czy co? Nigdy nie zdra­dzę mo­je­go ojca – mówił w fil­mie. Chcąc jed­nak szyb­ko wró­cić do domu, zgo­dził się. Li­czył na to, że nigdy wię­cej nie doj­dzie do po­dob­ne­go spo­tka­nia. Wtrą­co­no go do wię­zie­nia, żeby nie wzbu­dzać po­dej­rzeń. To tam za­uwa­żył prze­moc Ha­ma­su, o któ­rej nigdy wcze­śniej nie miał po­ję­cia.

– Do­tar­ło do mnie, że to pro­jekt mo­je­go ojca. To szo­ku­ją­ce. Za­czy­na­łem zda­wać sobie spra­wę, że ży­je­my w kłam­stwie, a lu­dzie umie­ra­ją z po­wo­du tego kłam­stwa – mówił po kilku la­tach wciąż za­sko­czo­ny Mosab.

Po zwol­nie­niu w 1997 roku zgo­dził się na spo­tka­nie z przed­sta­wi­cie­lem Szin Bet. To był Ben Ic­chak. Człon­ko­wie Szin Bet rzad­ko ujaw­nia­ją swoją toż­sa­mość, dla­te­go za­an­ga­żo­wa­nie męż­czy­zny w two­rze­nie „Zie­lo­ne­go Księ­cia” było czymś wy­jąt­ko­wym.

To co na­stą­pi­ło póź­niej można okre­ślić de­stuk­cyj­ną grą w kotka i mysz­kę, w któ­rej każda ze stron po­sia­da­ła śmier­tel­ną dawkę mocy. W ciągu na­stęp­nej de­ka­dy Yousef piął się w górę w hie­rar­chii człon­ków wy­wia­du Izra­ela, zdra­dza­jąc ruch za­ło­żo­ny przez jego ojca. In­for­mo­wał Szin Bet o ko­mu­ni­ka­tach pa­le­styń­skich przy­wód­ców, ostrze­gał o ich ata­kach i po­ma­gał ująć po­dej­rza­nych o ter­ro­ryzm. Jego za­an­ga­żo­wa­nie było owia­ne ta­jem­ni­cą.

W chwi­li jego za­trud­nie­nia nie­wie­le było wia­do­mo o we­wnętrz­nym funk­cjo­no­wa­niu Ha­ma­su. Dzia­łal­ność Youse­fa była zatem bez­cen­na, choć mimo próśb Szin Bet, nie chciał za­pu­ścić brody i re­gu­lar­nie cho­dzić do me­cze­tu. Nigdy też nie stał się ofi­cjal­nym człon­kiem Ha­ma­su. To wszyst­ko miało pomóc w tym, żeby nie zde­ma­sko­wa­no izra­el­skich pla­nów.

W 2001 roku pro­te­sty w Izra­elu prze­kształ­ci­ły się w serię za­ma­chów w Tel Awi­wie i Je­ro­zo­li­mie. – Zda­łem sobie spra­wę, że tchó­rze w imię od­wa­gi pro­wa­dzą dzie­ci, ko­bie­ty i cały naród do śmier­ci – przy­znał Yousef. Mówił też, że nigdy nie wy­ko­nał swo­jej pracy dla pie­nię­dzy.

Jego oj­ciec zwró­cił się wtedy do osoby, któ­rej naj­bar­dziej ufał: naj­star­sze­go syna, czyli Mo­sa­ba. Jego za­da­niem było or­ga­ni­zo­wa­nie spo­tkań i lu­stra­cji gości. Po­ta­jem­nie mon­to­wał pod­słu­chy.

– Po­wie­rzy­li mi wszyst­kie ta­jem­ni­ce, a ja prze­ka­za­łem in­for­ma­cje wy­wia­do­wi izra­el­skie­mu. Ge­ne­ral­nie rzecz bio­rąc, ozna­cza to zdra­dę, ale w moim świe­cie obo­wiąz­kiem było ra­to­wa­nie życia in­nych ludzi – po­wie­dział Yousef w „Zie­lo­nym Księ­ciu”.

Powierzyli mi wszystkie tajemnice, a ja przekazałem informacje wywiadowi izraelskiemu. Generalnie rzecz biorąc, oznacza to zdradę, ale w moim świecie obowiązkiem było ratowanie życia innych ludzi.

Mosab Hassna Yousef

W ra­mach wdzięcz­no­ści Szin Bet z kolei do­kła­dał ogrom­nych sta­rań, aby życie Youse­fa nie było za­gro­żo­ne. W pew­nym mo­men­cie izra­el­skie siły spe­cjal­ne za­ata­ko­wa­ły dom ro­dzin­ny Youse­fa. Wszyst­ko dla zmył­ki, żeby po­ka­zać, że sam Mosab jest po­szu­ki­wa­nym przez Izra­el ter­ro­ry­stą.

Wkrót­ce jed­nak Yousef prze­stał być za­in­te­re­so­wa­ny gra­niem roli ter­ro­ry­sty. Ku nie­za­do­wo­le­niu izra­el­skiej agen­cji wy­wia­dow­czej, za­chę­cił ojca do ro­zej­mu z Izra­elem. Pro­mo­wa­nie fał­szy­wej toż­sa­mo­ści i sprzecz­ne so­ju­sze to było dla niego za wiele. Wy­je­chał więc do Sta­nów Zjed­no­czo­nych pod pre­tek­stem ope­ra­cji szczę­ki. Za­miast tego po­ta­jem­nie wy­stą­pił o azyl po­li­tycz­ny. Jego wnio­sek jed­nak od­rzu­co­no.

Izra­el­ski wy­wiad uznał, że być może Mosab jest po­ten­cjal­nym ter­ro­ry­stą. Wy­da­je się, że zro­bio­no to po to, by zmu­sić go do po­wro­tu do kraju, by znów był pod ich kon­tro­lą. Yousef opu­ścił agen­cję w 2007 roku. Wy­wiad był zde­spe­ro­wa­ny, by spro­wa­dzić go z po­wro­tem. – Kiedy raz się z nimi zwią­żesz, tajne służ­by nigdy, ale to nigdy nie po­zwo­lą ci odejść. To ka­to­lic­ki ślub – mówi jeden z człon­ków Szin Bet.

Yousef chciał wszyst­ko na­pra­wić. Jego oso­bi­sta wy­ciecz­ka du­cho­wa roz­po­czę­ła się od wi­zy­ty u swo­je­go ojca we wię­zie­niu. – Nie je­stem tym, kim my­ślisz – po­wie­dział. Lider Ha­ma­su od­po­wie­dział mu: – Je­steś moim synem i za­wsze nim bę­dziesz.

Yousef opi­sał swoją hi­sto­rię w książ­ce „Syn Ha­ma­su” opu­bli­ko­wa­nej w 2010 roku. Kiedy jej treść do­tar­ła rów­nież do ojca Mo­sa­ba, zmie­nił on na­sta­wie­nie do swego naj­star­sze­go syna. Na­zwał go zdraj­cą i wy­parł się go. – Wszyst­kie jego opo­wie­ści o Ha­ma­sie to kłam­stwa. Nie ma w nich ani ziarn­ka praw­dy – tłu­ma­czył Yousef se­nior, któ­re­go w stycz­niu zwol­nio­no z wię­zie­nia.

Nie wszyst­ko jed­nak po­szło zgod­nie z pla­nem Mo­sa­ba. Był sam, bez­dom­ny, bez azylu. Ben Ic­chak, ob­ser­wu­jąc bieg zda­rzeń, zde­cy­do­wał się na nie­spo­ty­ka­ny dotąd ruch w sze­re­gach Szin Bet.

Od lewej: reżyser filmu „Zielony Książę” Nadav Schirman, Gonen Ben Icchak i Mosab Hassan YousefFoto: AFP

– My, któ­rzy znamy cie­nie wy­wia­dow­cze­go świa­ta, wiemy, że z cza­sem re­la­cje mię­dzy źró­dłem a od­bior­cą in­for­ma­cji stają się cy­nicz­ne – po­wie­dział Mi­cha­el Bar Zohar, autor ksią­żek o wy­wia­dzie. – Zwy­kle to są re­la­cje stric­te o cha­rak­te­rze biz­ne­so­wym. Tutaj stało się coś dziw­ne­go. Mosab i Ben stali się bo­wiem bli­ski­mi przy­ja­ciół­mi – dodał. Wtó­ro­wał mu Nadav Schir­man, re­ży­ser „Zie­lo­ne­go Księ­cia”. – Dziś dzie­ci by­łe­go prze­wod­ni­ka na­zy­wa­ją Youse­fa „wuj­kiem Mo­sa­bem” – po­wie­dział. Do­wo­dem na przy­jaźń miało być rów­nież po­ja­wie­nie się Ic­cha­ka na roz­pra­wie są­do­wej Mo­sa­ba, która do­ty­czy­ła jego sta­tu­su imi­gran­ta.

W fil­mie Yousef mówi, że ma na­dzie­ję, że ta­kich ludzi w re­gio­nie jak on i Ben jest wię­cej. Ich re­la­cja ma być do­wo­dem na to, że kon­flikt izra­el­sko-pa­le­styń­ski jest zu­peł­nie nie­po­trzeb­ny. – To hi­sto­ria dwóch fa­ce­tów, któ­rzy mieli ogra­ni­czo­ne za­ufa­nie do sie­bie, a osta­tecz­nie stali się ser­decz­ny­mi przy­ja­ciół­mi – mówił Schir­man. Dziś jed­nak spo­koj­ne życie w są­siedz­twie obu na­ro­dów wy­da­je się nie­moż­li­we, po­nie­waż żadna ze stron nie po­dej­mu­je wy­zwa­nia, jakim jest pod­ję­cie ry­zy­ka za­ufa­nia dru­giej oso­bie.

Z hi­sto­rii Mo­sa­ba Youse­fa można na­uczyć się jed­nak cze­goś wię­cej. Re­kru­ta­cja szpie­ga, suk­ces i spo­wiedź męż­czy­zny po­zo­sta­wi­ła nie­za­tar­te pięt­no na sztu­ce gro­ma­dze­nia in­for­ma­cji przez wy­wia­dy. Przy­wódz­two Szin Bet po­ka­zu­je film „Zie­lo­ny Ksią­żę” swoim pra­cow­ni­kom. Z jed­nej stro­ny widzą Mo­sa­ba, który w mło­dych la­tach swo­je­go życia chciał ze­mścić się na Izra­elu, a Szin Bet na­zy­wa „wcie­le­niem dia­bła”. Z dru­giej stro­ny Ben Ic­chak, który naj­pierw trak­to­wał „Syna Ha­ma­su” jak za­baw­kę. Dziś są bli­sko – jak bra­cia.

onet-logo

http://wiadomosci.onet.pl/swiat/syn-hamasu-najlepszy-szpieg-izraela/jpy80

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.