Uncategorized

Makabi, Hasmonea i inne – historia sportu żydowskiego

Minęła kolejna rocznica powstania w getcie warszawskim – 16 maja 1943 roku Niemcy ogłosili jego stłumienie, ale sporadyczne walki zdarzały się jeszcze w czerwcu. Po zakończeniu likwidacji getta wysadzono w powietrze Wielką Synagogę – na znak ostatecznego wymazania żydowskich śladów w Warszawie i zapewne na znak tego, co czeka Żydów w świecie opanowanym przez Niemców. To był rzeczywiście kres przedwojennego świata Żydów w stolicy Polski – mieście, które w XIX wieku było drugim po Nowym Jorku największym skupiskiem Żydów na świecie. Dziś nie ma już tamtej rzeczywistości, ale pamięć o niej przetrwała.

Jednym z tych, którzy walczyli w warszawskim getcie, był Ilia Szrajbman, olimpijczyk z Berlina, pływak Legii, rekordzista i reprezentant Polski. W sierpniu 1939 roku Szrajbman brał udział w akademickich mistrzostwach świata we Francji, ale przerwał zawody i przyjechał do Polski walczyć w kampanii wrześniowej. Do kraju przedostał się ze swoim przyjacielem z basenu Kazimierzem Bocheńskim, najlepszym polskim pływakiem dwudziestolecia międzywojennego. Bocheński zginął we wrześniu, a Szrajbman poległ w 1943 roku na ulicach getta, walcząc z bronią w ręku. Ostrzeliwał się z tego samego visa, którego miał we wrześniu 1939 roku… Bohaterska historia Ilii Szrajbmana jest częścią bardzo słabo znanej dziś dziedziny życia przedwojennej Warszawy – sportu żydowskiego.

Być może ktoś wie, że był taki klub sportowy jak Makabi Warszawa – ostatecznie Związek Makabi zrzeszał 200 tys. członków w 150 klubach. Być może ktoś pamięta tego czy innego żydowskiego sportowca, ale przedwojenny sport żydowski to generalnie sfera nieznana. Tymczasem warto wiedzieć, że w latach międzywojennych sportowcy żydowscy ustanowili ponad 30 indywidualnych rekordów Polski, zdobyli 84 tytuły indywidualnych mistrzów kraju i 24 tytuły drużynowe. Dominowali w tenisie stołowym – m.in. pingpongiści ŻKS Hasmonea Warszawa i Samson Tarnów – i w piłce wodnej (Jutrzenka Kraków i Makabi Kraków). Co najmniej 126 razy wystąpili w reprezentacji kraju w różnych dyscyplinach. A w jednej z nich – szachach – nie mieli sobie równych. Pikantną być może dla niektórych ciekawostką jest też fakt, że tam, gdzie dziś powstaje Stadion Narodowy, a wcześniej był Stadion Dziesięciolecia, znajdował się stadion Makabi. Nie znaczy to naturalnie, że polski sport wyrasta z żydowskiego – było najczęściej odwrotnie – ale kolejny raz świadczy o wspólnej polsko-żydowskiej historii.

– Jestem przekonana, że dla tożsamości warszawiaków, i nie tylko warszawiaków, ważne jest poznanie historii Żydów – m.in. w jej części, którą stanowił żydowski sport – mówi Grażyna Pawlak, dyrektor Fundacji im. Prof. Mojżesza Schorra (ostatniego rabina Wielkiej Synagogi). – Nie ma żadnej linii oddzielającej sport żydowski od sportu nieżydowskiego, gdyż oba nurty powstawały w dawnej Polsce w sposób naturalny. A dziś, kiedy jesteśmy w Unii Europejskiej, nasze społeczeństwo znów powoli otwiera się i staje wielonarodowe. Tutaj zbiega się historia i przyszłość, bo przez poznawanie wspólnej wielonarodowej historii, pokazanie polsko-żydowskich relacji poprzez sport, kształtuje się patriotyzm jutra – przekonuje dyrektor Pawlak.

Fundacja im. Prof. Mojżesza Schorra przygotowuje wystawę „Historia żydowskiego sportu w przedwojennej Warszawie” i na ten cel dostała dotację z Muzeum Historii Polski. – Marzyłam o tej wystawie od bardzo wielu lat, choćby też dlatego, że jestem absolwentką warszawskiego AWF – zwierza się Grażyna Pawlak. – Nasza fundacja jest otwarta dla wszystkich, niezależnie od wyznawanych wartości czy religii, a naszą misją jest przyciąganie ludzi zainteresowanych wiedzą judaistyczną. Tworzymy przestrzeń dla tych, którzy chcą przybliżyć sobie judaizm i Izrael – dodaje. Wystawę finansuje nie tylko Muzeum Historii Polski, ale także Gmina Wyznaniowa Żydowska w Warszawie, a partnerem projektu jest Dom Spotkań z Historią.

– Wystawa ma naturalnie także aspekt pedagogiczny – ukazuje Żydów sportowców, ale jednocześnie pyta o antysemityzm w dzisiejszym sporcie, także w Warszawie – mówi Jarosław Rokicki, historyk sportu z (Centrum  Dokumentacji Historyczno-Prawnej w Warszawie). – Dlaczego jeden klub uchodzi wśród kibiców za żydowski, a drugi nie, co to znaczy klub aryjski, skąd biorą się i jakie mają źródło antysemickie napisy przy stadionach Legii czy Polonii, dlaczego słowo Żyd jest obraźliwe, jaka jest praprzyczyna tego zjawiska… Ta przyszła wystawa jest pytaniem o to i próbą wytłumaczenia, ale także pokazaniem, że sport międzywojenny wyłamywał się z takich rasistowskich podziałów. Bo wówczas nikogo nie dziwiło, że Ilja Szrajbman jest zawodnikiem Legii Warszawa, w której pływał także jego brat Grisza. Że kierownikiem sekcji ciężkoatletycznej był Żyd Lipski, że Legia kupiła od klubu Hasmonea Lwów pod koniec lat 20. Zygmunta Steuermana, jednego z najlepszych piłkarzy Lwowa, napastnika, dwukrotnego reprezentanta Polski, że na pływalni Legii odbywały się mecze międzypaństwowe z udziałem żydowskich pływaczek z Bielska – Heleny Schoenfeld, Lizy Reicher  – które w 1929 roku w meczu z Belgami ustanowiły w sztafecie z Iżycką i Nowak rekord Polski. Na Legii pływała też wielokrotna mistrzyni Polski Gertruda Dawidowicz, żyjąca do dziś w Wiedniu – opowiada Rokicki.

Trzeba przypomnieć sobie, że przedwojenna Polska była państwem, w którym 35 proc. ludności stanowiły mniejszości narodowe. Dlatego w przedwojennym polskim sporcie byli Żydzi – sportowcy, działacze – których można z całą pewnością nazwać polskimi bohaterami. Jak choćby sędzia piłkarski Oswald Leon Rohatiner, odznaczony za wojnę 1920 roku orderem Virtuti Militari, awansowany do stopnia majora i stracony przez sowiecką bezpiekę prawdopodobnie w Kijowie… Takich dzielnych ludzi było wielu. Być może zatem świadomość tego przyczyni się do złagodzenia obyczajów wśród dzisiejszych kibiców. A z pewnością osłabia antysemityzm niektórych kibiców Legii wiedza o olimpijczyku Szrajbmanie, wybitnym zawodniku ich klubu. Doskonałym polskim bokserem, podporą reprezentacji Warszawy i Polski Feliksa Stamma, był Szapsa Rotholc z Gwiazdy – Sztern Warszawa, brązowy medalista w wadze muszej mistrzostw Europy w Budapeszcie z 1934 roku, olimpijczyk z Berlina, jedyny polski pięściarz, który wygrał walkę w USA w czasie meczu z reprezentacją Stanów Zjednoczonych. Pod koniec lat trzydziestych odczuł jednak antysemityzm na własnej skórze.

Początki sportu żydowskiego

Calosc KLIKNIJ TUTAJ

Przyslal Heniek Grengras

Heniek z herzlii 1

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Niedawno zmarła Gertruda (Traudel) Davidowicz, wielokrotna rekordzistka Polski w pływniu. W Bielsku-Białej na dziedzińcu basenu pływackiego stoi pomnik młodej dziewczyny, plywaczki. Modelem dla pomnika była Dawidowicz.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.