Marzec bis?

.

Siedem podobieństw

Daniel Passent

 


Rozumiem Agnieszkę Holland, prof. Jana Woleńskiego i innych, którzy porównują dzisiejszą kampanię przeciwko LGBT ’20 z marcem ’68. Oto niektóre podobieństwa.

1. Obie kampanie wymierzone są w mniejszości. ’68 – mniejszość narodowa, ’20 – mniejszość seksualna.

2. Obie mniejszości są „zamknięte”, nie można uciec od faktu, wyprzeć się, że jest się ich członkiem (-inią), nie można „zejść z linii strzału”.

3. Obie kampanie były zainicjowane i sterowane przez władze. Szczególną rolę odgrywały najważniejsze osoby w państwie oraz ich jątrzące przemówienia na wiecach.

4. Obie kampanie były wymierzone w środowiska nękane i prześladowane już od dawna, nie tylko od stuleci, ale i w najnowszej historii, vide akcja Milicji przeciwko osobom LGBT.

5. Obie kampanie wywołały protesty i zgorszenie na Zachodzie, w tamtejszych mediach i w kontrofensywie władz polskich. SB rozpracowywało korespondentów zagranicznych oraz ich polskich znajomych.

6. Obie kampanie są haniebne, odwołują się do najgorszych instynktów, mają na celu poniżyć i zdyskredytować innych. W obu ważną rolę odgrywał Kościół katolicki.

7. Obie są (były) rozpętane w celach politycznych, w tym w celu odwrócenia uwagi od bieżących niepowodzeń, takich jak kryzys II połowy lat ’60, kryzys gomułkowszczyzny, pandemia ’20 i strach przed utratą władzy.

Mimo ogromnych różnic – wtedy była PRL, Układ Warszawski, RWPG, państwo na poły totalitarne, dzisiaj mamy wolność, demokrację, NATO, Unię Europejską, władze wybrane w wolnych wyborach, nie ma cenzury, w naszych szufladach są paszporty, a nie „dokumenty podroży”, wtedy groziło więzienie, dzisiaj komisariat – tym niemniej oba zjawiska wystąpiły w tym samym kraju – w Polsce.


Marzec bis


Przyslala Rimma Kaul

One Response to “Marzec bis?”

  1. Ryszard K. 23/06/2020 at 23:52

    Te siedem grzechow glownych, kazde z komentarzykiem („commentariolus”) pozostaja jednak, jak powiadaja Niemcy, „ergänzungsbedürftig”. To znaczy „wymagajace uzupelnienia”. A zatem:

    Ad 1°: W roku 1968 nagonka dotyczyła jednej mniejszosci spośrod wielu (w ówczesnym PRL-u byly jeszcze inne mniejszosci narodowe, Ukraincy, Tatarzy, Niemcy, Bialorusini), ktorych owa nagonka nie dotyczyla. Tylko i wylacznie – uzywajac dzisiejszych norm jezykowych, unikajacych jak ognia nazywania rzeczy po imieniu – te ktora zgodnie z tym kanonem, nazwiemy OPŻ („Osoby pochodzenia żydowskiego” albo PPŻ („Polacy pochodzenia żydowskiego”).
    W roku 2020 tych mniejszosci jest conajmniej cztery, sadzac po skrocie LGBT.
    Historia z tym skrotem przypomina inna, zwiazana z ukladankami z portretow Przywodcow Swiatowego Proletariatu. Na samym poczatku ZSRR, jeszcze za zycia Lenina, noszono
    transparenty z portretami Marksa i Engelsa (ME), plus ewentualnie mniejsze portrety Bebla, Liebknechta, Rozy Luksemburg. Po smieci Lenina jego portret dolaczyl do portretow Ojcow-Zalozycieli, i przez pewien czas obnoszono sie z Trojca Marks-Engels-Lenin (MEL). W koncu lat trzydziestych doszlusowal do nich Stalin, i co starsi z nas (lacznie z Autorem powyzszego artykulu) pamietaja czteroglowe transparenty Marks-Engels-Lenin-Stalin. A jeszcze pozniej w Chinach dolaczyli towarzysza Mao, i na transparentach bylo juz piec glowek: w skrocie MELSM.
    Mozna zatem przypuszczac, ze rozwoj skrotu ktory rozpoczal swoj triumfalny pochod po planecie od polaczenia sie dwoch elementow, L+G, po czym – o ile pamietam kolejnosc wydarzen – dolaczyli sie najpierw Bi, a potem Trans. Powstalo LGBT. Niektorzy zlosliwi sugeruja kolejne uzupelnienia, typu LGBTT albo LGBTZ.
    Ad 2°: Z tym tez mozna podyskutowac. Doceniam delikatnosc Autora, ktory nie omieszkal po napisaniu slowa „czlonkiem” dodal natychmiast (-inia) – to sie nazywa „pisanie inkluzywne”, i ma zastapic slowo „czlonkinia”). Jezyk polski jest na tyle bogaty, ze pozwala na stworzenie nowej formy „czlonko” – ani czlonek, ani czlonkini.
    Poza tym obawiam sie, ze „zejsc z linii strzalu” jest chyba latwiej dzis niz w marcu 1968. Przynajmniej L, G i B. Byc moze „T” chyba rzeczywiscie trudniej.
    Ad 3°: nic dodac, nic ujac
    Ad 4°: Idem
    Ad 5° Z tym „zgorszeniem na Zachodzie” lepiej nie przesadzac. 90% tzw. mieszkancow Zachodu nic nie wie ani o wyborach w Polsce, ani o nagonce, zarowno z tej z 1968-go, jak i tej z 2020-go roku. Maja mnostwo innych rzeczy na glowie.
    Ad 6°: Vide punkt 5-ty
    Ad 7°: To, ze obie kampanie byly wywolane w celach politycznych, trudno nazwac wiekopomnym odkryciem. Czy sa kampanie podejmowane w celach NIEPOLITYCZNYCH? Ja o czyms takim nie slyszalem…

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: