Uncategorized

W Szwecji z góry na dół

.Bronek


Dosiądźmy gęsi i ruszmy w drogę z Nilsem Holgerssonem Selmy Lagerlöf

Nie, to nie Włochy. Blisko kolei czy autobusu przyjezdny powinien znaleźć – niedaleko od siebie – sklepy, kościół i Kasę Chorych, niekiedy kino i teatr. No i sklep monopolowy, czy aby ważniejszy niż Biura Pośrednictwa Pracy, które ostatnio poniekąd się przerzedziły? 

Tak budowano w poźnych latach pięćdziesiątych ubiegłego wieku i tak zostało. Czy wiecie, że kiedy likwidowano gruzy w Europie, wyburzano w stolicy stare centrum w myśl „Sztokholmskiego marzenia” Le Corbusiera i idei rządzących Socialdemokratów? Causescu by się powstydził bo na szczęscie nie do końca. Stare zastąpiono nowym, czyżby czytali Żeromskiego? Rzędem rzeczywiscie szklanych, tyle że wysokościowców. Ale, ale… bezpowrotnie znikło wiele innych,  pałacu króla nikt nie ruszył.

Czkawka platońskiego mitu o Atlantydzie, wyspie najdoskonalszego porządku

Pomysł zwał się Miasto ABC czyli Arbete Bostad Centrum, po polsku Praca Mieszkanie Centrum Usługowe. Idea samowystarczalnych dzielnic otoczonych pasem zieleni szybko upowszechniona i konsekwentnie wprowadzana w życie w całym kraju. Trudno mi, laikowi, dyskutować zasadność programu, wiem tylko, że nie wypalił, zawiodło A, praca została tam gdzie była przed rewolucją architektów. Tamże pojawił się po latach nieprzewidziany przeciwnik czyli prywatyzacja, młodych nie stać na zakup nowobudowanych mieszkań. Z drugiej strony wydarzyla się i pandemia, w efekcie praca nie zawsze musi leżeć  blisko domu i mnożą  się  projekty zreaktywowania ABC, choć w odmiennej postaci.

Pamietacie Kmicica? -Żeby mi król takiego jednego podarował, kazałbym go uwędzić 

i w Orszy w kościele powiesić. Indianie jodłowali w okrzykach bojowych, ci pokojowo joikują na codzień. Azjatyckie twarze, rdzenni mieszkańcy pólnocy. Są w Norwegii, są w Finlandii, są w Rosji.W Szwecji żyja w Laponii. Zaanektowanej przez dobrotliwych królów i sztokholmskich biurokratów.  Konstytucjonaliści borykają się z problemem, kto jest wlaścicielem tej krainy geograficznej  w odróżnieniu od pozostałej Szwecji o ściśle zdefiniowanych granicach z państwową wlącznie (z Norwegią). Zadowólmy się w tym miejscu twierdzeniem, że to państwo odnajmuje ziemię wlaścicielom stad reniferów. Za oplatą w formie podatków.

Dobili się własnej flagi i, o dziwo, własnego parlamentu, Ślązacy mogą tylko pomarzyć. Atrakcja turystyczna na pewno, państwo w państwie raczej jednak nie, choć wlaściciele reniferow decydują, komu tam wolno polować czy łowić ryby. Myśliwi w całym kraju, w szczególności z geograficznie najbliższego sąsiedztwa glośno protestują. Mało że państwo ustala, kiedy wolno używać dubeltówek, tutaj  wlaściciele-niewlaściciele są wladni państwowy las zamknąć na klódkę.

Okrutnie niegdyś molestowani w imię „higieny rasy” przymusowymi testami antropologicznymi. Instytut Biologii Rasy zamknięty ale portrety uczonych badaczy (wśród nich jedyny jakoby cudzoziemiec cytowany przez teoretyka Himmlera) wciąż, zdaje się, zdobią ściany szacownej instytucji przyznającej Nobla w medycynie. Rozwarstwieni, wlaściciele stad reniferów zamożni, inni (lapońscy „kowboje”) nie tak bardzo. Dzisiaj wszyscy, cuzamen do kupy oddychaja namiętnym poczuciem tożsamosci kulturowej i zgodnie z rdzenną nazwą Sámi chcą być nazywani Saamami. 

Istnieją na pólnocy ważne w Szwecji miasta, w szczególnosci nieskadynawom egzotyczna superszwedzka Kiruna. Pogranicze Arktyki ujarzmiono bez rozgłosu, bez fanfar typu  „Na wlasną rękę zasiedliliśmy pustynię”. Pod miastem żelazo, zloża się wyczerpują  i dzisiejsza Kiruna przenosi centrum w inne miejsce. Na rolkach! Niżej Sundsvall i stworzona przez Kreugera gigantyczna Szwedzka Celuloza (SCA).  Największy dzisiaj w Europie prywatny wlaściciel lasów. Papier, pieluchy i oczywiście drzewo. Ciekawe, jaki podają adres pocztowy bo taka np.Ikea maskuje swój Älmhult   Sztokholmem. Bo niby kto w wielkim świecie słyszał o Sundsvallu, Älmhult tym bardziej niewielu obił się o uszy. 

No i te lasy, praźródło szwedzkiej potęgi  przemysłowej. Są wszędzie, a państwu wciąż za mało. Skupuje je,  śmiem podejrzewac w komitywie z rodzimą”Leśną mafią” z książki Macieja Zaremby, mniej czy bardziej jawnie na całym świecie, Amazonię  też  lubi.  „Mafia” od lat wyrębuje w Szwecji lasy liściaste i zastępuje iglastymi. Jaki rodzaj, skupując za granicami, preferuje i czy w ogóle preferuje państwowy Domänverket i jego następcy, niżej podpisany nie potrafi odpowiedzieć.

Daleko na południe od Sundsvallu, między Sztokholmem i Göteborgiem, oaza kościołów  – Jönköping. To tam tzw.”Biali” urządzili pogrom krążącym w kraju ” Włóczęgom” (Tatare),  oskarżanym o podważanie społecznej dyscypliny poprzez unikanie zatrudnienia.

Etnicznie nielatwo ich dzisiaj zdefiniowac. Historycy jak to oni. Jedni przypisują „Włóczęgom” pokrewieństwo z Cyganami (Romami, chciałem powiedzieć), inni go nie dostrzegają, W każdym razie „Biali” nie pojawili się znikąd, już 30 lat przedtem zainicjowano wyplenianie „asocjalnych” sterylizacją i lobotomią. Pogrom – prezentowany na użytek z historią nieobytych internautów np. jako „zamieszki w Jönköpingu” – w tym samym mniej więcej czasie co w Kielcach. Obyło się co prawda bez ofiar w ludziach ale rasizmem bardzo, bardzo zapachniało

Na wschód od Jönköpingu bałtyckie atrakcje turystyczne: średniowieczne Visby i wapienne rauki. Wspólczesne nieco innej natury: opancerzone pojazdy wojskowe, Putin za rogiem Powyżej Jönköpingu autentyczna choć od innych mniejsza metropolia – wielki Sztokholm.  Stosunkowo niedaleko od quasi metropolii (Volvo) czyli Göteborga.   Jeszcze niżej Lund (Tetra Pak), a na samym dole Malmö, słowem prawie Kopenhaga

Ale na południe od Laponii na ogól pusto, im bardziej w dół tym gęściej. Mieściny małe, wręcz wyludnione, Szwedzi uciekają.  Otwórzcie serca, zakrzyknął parę lat temu ówczesny niesocjaldemokratyczny premier.  I otworzył granice, zjechało się tysiące uciekinierów. Małe szwedzkie miasteczka  poczuły szansę.- Na pewno się z nami zintegrują, zbudujemy nowe domy, może wróci poczta.

Tyle że początkowo entuzjastyczni przybysze jakoś tracili ochotę i wyjeżdżali,  miasteczka znowu pustoszały. Rośnie w siłę inna, niewielka przedtem partia, dzisiaj jedna z największych, z wlasną interpretacją socjaldemokratycznej idei Domu Ludu (Folkhemmet) Kongenialny logotyp w niebiesko-żółtych kolorach szwedzkiej flagi – przylaszczka(blåsippa).

-Rosnąca mniejszość muzułmańska naszym największym zagrożeniem zewnętrznym  od czasów drugiej wojny światowej. I znacznie później: -Znieść obowiązujące prawnie przywileje innej etnicznej mniejszości, Saamów.  Rządzący Socialdemokraci zamykają granice. Na ulicach pojawiają się młodociani  gangsterzy,  z reguły z muzulmańskich rodziców. Strzelają bez opamiętania,  państwo jest bezradne. I tak po dziś dzień. A Szwecji wyczekuje NATO.

I zbliżają się kolejne wybory. 

God save Kingdom of Sweden!

Bronek


Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.