Uncategorized

Wyruszają do walki z jedną misją: Odzyskać szczątki żołnierzy IDF


Ariel Kahana


Od 7 października setki żołnierzy nieprzerwanie pracują nad odzyskaniem ciał towarzyszy zabitych przez Hamas.

„Pracowaliśmy w ciemności. Nie wolno nam było włączać latarek. Wszystko było bardzo blisko; lotnictwo, czołgi. Były gwizdki i strzelanina. Nie wiem, czy wiedzieli, kim jesteśmy i jaka jest nasza misja, ale rozkaz, który otrzymali, miał umożliwić nam wykonywanie pracy i pilnowanie nas. Nie widziałem żadnych terrorystów, ponieważ byłem skupiony na swojej pracy, pracując pod ostrzałem”.

W ten sposób kpt. Eli, dowódca jednostki poszukiwawczej na południu, opisuje jedną z operacji, w której on i jego koledzy brali udział na początku operacji naziemnej w Strefie Gazy. Transporter opancerzony Brygady Givati został trafiony ogniem Hamasu, w wyniku czego zginęło dziewięciu żołnierzy. Jednostka poszukiwawcza została wezwana do wydobycia ciał.

Misja polegała na poszukiwaniu i zlokalizowaniu szczątków żołnierzy Sił Obronnych Izraela na terytorium wroga. Jego oddział jest jedną z jednostek poszukiwawczych Rabinatu Wojskowego – Yasar w żargonie IDF – których historia została tu opowiedziana po raz pierwszy.

Żołnierze ci, którzy wcześniej nie rozmawiali z mediami, są tymi, którzy znaleźli i odzyskali ciała zamordowanych ofiar ataku z 7 października na izraelskie społeczności w Strefie Gazy.

Teraz są zajęci w strefie walk w samej Strefie Gazy.

W IDF jest pięć batalionów Yasar: Golan, Galilea, Centralny, Południowy i Sztab Generalny. Kolejna kompania jest obsługiwana przez 98 Dywizję Spadochroniarzy. Żołnierze Yasar są wzywani do akcji w trudnych przypadkach, gdy istnieje obawa, że ciało zmarłego nie jest nienaruszone. W pozostałych przypadkach za powrót poległych żołnierzy na front odpowiada Korpus Medyczny.

Potrzeba utworzenia jednostek poszukiwawczych pojawiła się po katastrofie transportera opancerzonego w maju 2004 r., kiedy dwa APC IDF zostały zaatakowane w oddzielnych incydentach w Strefie Gazy: sześciu żołnierzy zginęło w dzielnicy Zeitoun w mieście Gaza, a siedmiu zginęło na Szlaku Filadelfijskim na granicy z Egiptem.

Po tym ostatnim ataku, towarzysze zabitych żołnierzy byli tymi, którzy musieli szukać i zlokalizować szczątki rozrzucone w piasku.

Szok wywołany zdjęciami z akcji poszukiwawczej doprowadził do uświadomienia sobie, że należy utworzyć specjalne jednostki, które zajmą się trudnymi przypadkami i jak najszybciej zapewnią im odpowiedni żydowski pochówek. Innym, nie mniej ważnym celem jest uniemożliwienie wrogowi wykorzystania ciał jako kart przetargowych w negocjacjach.

Żołnierze Yasar to weterani jednostek bojowych, a zapotrzebowanie na służbę w tych jednostkach jest wysokie. Duża liczba żołnierzy służyła w regularnej służbie IDF w ultraortodoksyjnych programach Nahal lub hesder yeshivah.

Yasar South, który poniósł ciężar działań poszukiwawczych obecnej wojny, był gotowy w stanie wysokiej gotowości i otrzymał zadanie całkiem przypadkowo. Tego strasznego poranka dowódca batalionu ppłk Elyasaf i dowódcy jego kompanii byli razem na wspólnych wakacjach w Tyberiadzie. „W ciągu 12 godzin od wybuchu wojny zaczęliśmy działać”, wspomina dowódca.

Ich własne metody
Podpułkownik Elyasaf: „Udało nam się szybko dotrzeć na miejsce, ponieważ wszyscy byliśmy razem. Zmobilizowaliśmy batalion i wieczorem zaczęliśmy prowadzić poszukiwania”.

„Drugim powodem, dla którego byliśmy gotowi, było to, że w tygodniach poprzedzających wojnę nalegałem na pełne ćwiczenia pułkowe, które miały się rozpocząć 8 października. Było to ćwiczenie, które było kilkakrotnie przekładane.

„Ale nalegałem. Nie potrafię wyjaśnić dlaczego. Przygotowywaliśmy się do ćwiczeń przez dwa miesiące, w tym z wykorzystaniem dużej ilości sprzętu. Ludzie byli gotowi do działania”.

Q. Jesteście wojskowym odpowiednikiem cywilnej organizacji poszukiwawczej ZAKA. Jak to się stało, że nikt o was nie słyszał?

Kpt. Eli: „Nie chcę wdawać się w porównania z innymi. Mamy własne metody działania. Stworzyliśmy siły dedykowane tej konkretnej misji. Spotkaliśmy wolontariuszy ZAKA w akcji. Mogli udać się tylko do bezpiecznych miejsc, ale niestety pracy starczyło dla wszystkich”.

Q. Kiedy panuje całkowita ciemność i zabronione jest zapalanie światła, jak opisałeś wcześniej, jak można szukać?
Eli: „Używamy światła gwiazd, noktowizorów i innych technik. Nie stwierdzę, że praca pod ostrzałem nie jest przerażająca, ale kiedy jesteś w strefie działań wojennych, zdajesz sobie sprawę, że jest to misja, której nikt inny nie może wykonać”.

„Podczas pracy jesteś całkowicie skoncentrowany na tym, co robisz. Naszym obowiązkiem jest być przy każdym poległym żołnierzu i to właśnie robimy, nawet pod ostrzałem. Czasami sceny są trudne i potrzeba czasu, aby się z tym pogodzić. Ale nasze morale jest wysokie, ponieważ wiemy, że nikt inny by tego nie zrobił”.

Dokładna dokumentacja
Elyasaf: „Jeśli wróg nas zauważy, nie sprawi to, że się poddamy. Trenowaliśmy do tego, zarówno mentalnie, jak i operacyjnie. Pod tym względem jesteśmy czymś więcej niż ZAKA, ponieważ jesteśmy zaangażowani w misję wojskową. Każda ofiara to 150% wysiłku. Celem jest nie pozostawienie niczego za sobą”.

Niektóre operacje jednostki są zabronione do publikacji. Dwa tygodnie temu przez 48 godzin prowadzono znaczące działania w Strefie Gazy. Inna operacja została przeprowadzona we współpracy z komandosami marynarki wojennej.

Elyasaf, dowódcy kompanii Yair i Eli oraz żołnierz Yitzhak niechętnie wdają się w szczegóły, nawet w sprawach, które nie zostały określone jako tajne. Widoki, które widzieli i przerażające sceny, których doświadczyli, jak już wie cały świat, są bardzo trudne. Prawdopodobnie dlatego też nie przeprowadzono z nimi wcześniej wywiadu, a nawet w rozmowie z tym reporterem, która odbyła się w bazie IDF Tze’elim, mówili tylko ogólnie.

Inną wyjątkową cechą działalności Yasar jest dokładna dokumentacja operacji i ustaleń, dzięki czemu mogą one zostać wykorzystane w przyszłości do identyfikacji ciał lub pomocy w działaniach jednostki IDF ds. lokalizacji osób zaginionych, znanej jako „Eitan”. Dokumentacja każdego metra aktywności jest prowadzona przy użyciu map i kamer. Jednostka pracuje ramię w ramię z Eitanem i robiła to podczas tej wojny.

P: Opowiedz mi o jednym momencie, który się wyróżnia.

Eli: „Podczas prowadzenia poszukiwań w Kibbutz Kissufim, w pobliżu granicy z Gazą, w drugim tygodniu wojny, powiedziano nam, że zauważono terrorystę. W jednej sekundzie przechodzimy z trybu poszukiwawczego do trybu bojowego i zdajemy sobie sprawę, że teraz naszym zadaniem jest obrona.

„Wszyscy jesteśmy weteranami jednostek bojowych. Bycie w Yasar oznacza zarówno bycie żołnierzem bojowym, jak i radzenie sobie psychicznie ze wszystkim, co widzisz. Chociaż widzimy rzeczy, które nie były częścią naszego szkolenia, wiemy, jak sobie z nimi radzić. Rozmawiamy o tym z żołnierzami i czujemy, że jesteśmy błogosławieni, że dano nam możliwość wykonywania tej misji. To ogromny przywilej być tu, gdzie jesteśmy, w tym czasie i miejscu”.

Elyasaf: „Nie zostaliśmy zwerbowani, by angażować się w bitwę propagandową. Nie jesteśmy tu dla świata. Jesteśmy tutaj, aby państwo Izrael wiedziało, że są setki ludzi, którzy robią wszystko, co możliwe, aby sprowadzić naszych chłopców i dziewczęta do domu. To jest powód, dla którego zgodziłem się na wywiad, aby każdy ojciec i matka w Izraelu wiedzieli, że właśnie to tutaj robimy”.

Wyruszają do walki z jedną misją: Odzyskać szczątki żołnierzy IDF

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Straszne zajecie, chyle czola przed tymi ludzmi, ktorzy w tej jednostce pracuja, szczegolnie to z czym byli konfrontowani 7.10.23 i pozniej. Przyzwyczajeni do skompletowania cial zolnierzy, a tu taka masa cywilnej ludnosci. Uff, serce mi sie kroi.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.