Może nadejść czas, kiedy świat nie będzie już chciał finansować rasizmu, antysemityzmu i terroryzmu.

Prześladowanie Izraela przez ONZ trwa w najlepsze. Komisja ONZ poparła zwykłe oszczerstwa o rzekomych izraelskich „zbrodniach przeciwko ludzkości” i ludobójstwie. ONZ ma swój własny język, jeśli chodzi o Izrael. Obejmuje on przywoływanie „rasizmu”, „apartheidu”, „ludobójstwa”, „masakry”, „nieproporcjonalnych ataków”, a teraz stare oszczerstwa o mordowaniu dzieci.
Zniesławienie to oczywiście klasyk z dawnych czasów. W średniowieczu chodziło o Żydów rzekomo zabijających chrześcijańskie dzieci i pijących ich krew. Dziś chodzi o rzekome izraelskie „zbrodnie przeciwko ludzkości”. Były premier Izraela Ariel Szaron został kiedyś karykaturalnie przedstawiony jako odgryzający głowę dziecku w ohydnie rasistowskiej parodii obrazu Goi „Saturn pożerający syna”. Została ona opublikowana w dużej gazecie. Urzędnicy ONZ bez wątpienia z wielką przyjemnością go obejrzeli.
Teraz Izrael znalazł się na „czarnej liście” ONZ krajów, które systematycznie mordują dzieci. ONZ szczęśliwie umieściła Izrael na tej samej moralnej stopie co Hamas. Na tej samej moralnej stopie, co terroryści, którzy bez ogródek deklarują, że ich zamiarem jest ludobójstwo Żydów. Terrorystów, którzy czerpią przyjemność z najbardziej niewypowiedzianych zbrodni i okrucieństw. Terrorystów, którzy przetrzymują niewinnych zakładników.
Przywódca Hamasu Yahya Sinwar jest apostołem składania ofiar z ludzi. Celowo umieszcza niewinnych ludzi obok wyrzutni rakiet i karabinów maszynowych. Rozmieszcza swoich terrorystów w szkołach (oczywiście w szkołach ONZ), szpitalach, domach i wszędzie tam, gdzie może generować ofiary wśród ludności cywilnej. Wierzy, że pomoże to jego sprawie, ponieważ skorumpowane instytucje, takie jak ONZ, natychmiast rzucą się na ofiary z upiorną radością i wykorzystają je do potępienia Izraela. Ma rację. Niedawno, gdy wojna przetoczyła się przez Gazę, Sinwar powiedział: „Mamy Izraelczyków dokładnie tam, gdzie chcemy”. Miejmy nadzieję, że się myli.
Nikt nie służy Sinwarowi z większym szacunkiem niż ONZ. W końcu przez dziesięciolecia klęczał na ołtarzu palestyńskiego terroryzmu i antysemityzmu. Posłusznie służyła antysemickiej kampanii propagandowej Związku Radzieckiego, najbardziej nieprzyzwoicie z rezolucją „Syjonizm jest rasizmem” z 1975 roku. Nienawiść ONZ trwała do konferencji w Durbanie w 2001 r., która skonsolidowała antysemicką lewicę i antysemicki islamizm w jedną siłę śmierci i zniszczenia.
Następnie pojawił się antyizraelski Raport Goldstone’a z 2009 r., przedstawiony odwiecznie stronniczej Radzie Praw Człowieka ONZ. Ostatecznie został on odrzucony przez samego autora jako zbiór kłamstw.
Nie powinno więc dziwić, że ONZ jest obecnie kierowana przez zwolennika antysemickiego terroryzmu i ludobójstwa. Sekretarz generalny António Guterres ledwo poczekał, aż ciała ofiar ostygną, zanim oświadczył, że masakra z 7 października nie miała miejsca w „próżni”. Jego implikacja była jasna: to wszystko wina Żydów.
Następnie Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości i Międzynarodowy Trybunał Karny wkroczyły do akcji, papugując nikczemną równoważność Izraela i Hamasu, Sinwara i Netanjahu.
Nie powinno dziwić, że ONZ uczciła chwilą ciszy nie izraelskie ofiary terroru, ale arcyterrorystę: zmarłego prezydenta Iranu Ebrahima Raisiego. Nie pomyślano o „źle zawoalowanych” kobietach, osobach LGBT, dysydentach i protestujących, których Raisi zamordował. To nie jest moralne bankructwo, to moralne wyniszczenie.
Nie jest jasne, czy świat obudzi się na korupcję i nienawiść organizacji międzynarodowych, których rachunki jest zmuszony płacić. Może jednak nadejść moment, w którym zdecydują, że nie powinni finansować rasizmu, antysemityzmu i terroryzmu. Moment, w którym zdecydują, że ONZ nie ma prawa wypowiadać się w ich imieniu.
Być może wtedy Nowy Jork skorzysta ze swoich uprawnień do przejmowania dużych i luksusowych budynków, w których mieszczą się złoczyńcy ONZ, i przekaże je międzynarodowemu organowi, który faktycznie szanuje prawdę i sprzeciwia się złu.
Prześladowania Izraela przez upadły ONZ
Kategorie: Uncategorized

