Przyslal Leon Schatz

Smotrich wzywa społeczność haredi do udziału w obronie Izraela
Minister finansów Bezalel Smotrich (Religijna Partia Syjonistyczna) zabrał głos w Knesecie w rzadkim pokazie surowych emocji. Kiedy zaczął mówić o ofiarach poniesionych przez społeczność religijno-syjonistyczną w IDF, waga jego słów dopadła go.
Jego głos załamał się i walczył ze łzami, gdy przyznał, że rodziny religijnych syjonistów poniosły nieproporcjonalne ofiary, a wielu z nich straciło ojców, synów i braci na polu bitwy. Jak na człowieka znanego z niezachwianej retoryki, łzy przemawiały głośniej niż jego słowa – było to wewnętrzne wezwanie do jedności, żądanie wspólnej odpowiedzialności.
Apel Smotricha był po części odpowiedzią na narastającą frustrację w jego własnym okręgu wyborczym. Religijni syjoniści z całego spektrum wyrazili swoje wyczerpanie. Spędzili miesiące w rezerwie, oderwani od swoich rodzin, małżonków, dzieci, a czasem nawet wnuków.
Wymagania tego przedłużającego się konfliktu zbierają widoczne żniwo. Wielu z nich zmaga się z trudnościami zarówno fizycznymi, jak i emocjonalnymi, wyczerpanymi intensywnym obciążeniem, jakie wzięli na swoje barki, broniąc granic Izraela. Słowa Smotricha są echem ich prośby: Ciężar obrony nie powinien spoczywać tylko na jednej społeczności.
Ideologiczna przepaść między izraelskimi społecznościami religijno-syjonistycznymi i haredi (ultraortodoksyjnymi) jest ogromna. Religijni syjoniści postrzegają służbę w IDF jako przedłużenie swojej wiary i biblijny obowiązek obrony żydowskiej ojczyzny, łącząc tradycyjne wartości ze wsparciem dla nowoczesnego państwa. Tymczasem wielu członków społeczności haredi kładzie nacisk na studiowanie Tory jako ostateczną formę służby, postrzegając ją jako duchowe podtrzymywanie Izraela i uzasadniając ograniczony udział w świeckich obowiązkach, takich jak służba wojskowa.
„Przywódcy haredi argumentują, że zabronione jest wcielanie do wojska studentów jesziwy, dla których Tora jest zawodem i którzy bronią państwa Izrael poprzez swoje studia”. (kredyt: Marc Israel Sellem/Jerusalem Post)
Z biegiem czasu stworzyło to podział, w którym haredim często są chronieni przed obowiązkami, które ponoszą świeccy i religijni syjonistyczni Izraelczycy – brak równowagi Smotrich stara się teraz zmienić.
Smotrich wzywa Haredi do zaangażowania się w IDF
Apel Smotricha o udział haredi w IDF odzwierciedla sentyment, który od dziesięcioleci gotuje się pod powierzchnią: wkład każdego obywatela jest niezbędny dla przetrwania Izraela. Tora nakazuje nam chronić ludzkie życie ponad wszystko. W czasach zagrożenia pozwala nawet tym, którzy są głęboko zanurzeni w studiach religijnych, odłożyć książki i chwycić za broń, jeśli oznacza to ochronę innych Żydów.
W rzeczywistości Talmud jasno stwierdza, że ratowanie życia przewyższa prawie wszystkie inne przykazania. Z tego powodu społeczność religijno-syjonistyczna zawsze postrzegała służbę w IDF jako naturalne rozszerzenie swoich przekonań. Jednak dla społeczności haredi pomysł, że młodzi mężczyźni studiujący Torę powinni porzucić naukę, aby wstąpić do wojska, jest bardzo trudny i podsyca opór.
Emocjonalny apel Smotricha musi być punktem zwrotnym. Społeczności haredi nie wystarczy już poleganie na wąskiej interpretacji swojej roli w izraelskim społeczeństwie. Obrona Izraela, narodu stale zagrożonego, wymaga udziału wszystkich jego obywateli, czy to poprzez służbę wojskową, służbę narodową, czy inne formy wsparcia.
To wezwanie do działania nie jest obrazą ich wartości, ale raczej przypomnieniem podstawowej żydowskiej zasady: że ochrona życia jest nadrzędna wobec prawie wszystkich innych przykazań. Gdy życie jest zagrożone, obowiązek obrony staje się priorytetem dla każdego, niezależnie od sekty czy ideologii.
Popieramy Smotricha w jego apelu o wspólną odpowiedzialność za obronę Izraela – moralny imperatyw wykraczający poza potrzeby wojskowe. Społeczność haredi, która wzbogaca duchową i kulturową tkankę Izraela, może teraz przyjąć ten obowiązek ochrony. Wezwanie Smotricha może być spóźnione, ale ma kluczowe znaczenie, a wszyscy Izraelczycy muszą zebrać się, aby zapewnić, że wszyscy dzielą tę odpowiedzialność.
Jego łzy zasygnalizowały większą prawdę: przetrwanie Izraela zależy od jedności. Aby przetrwać, wszystkie społeczności, w tym haredim, muszą przyjąć zadanie obrony Izraela, nie tylko dla państwa, ale jako święty obowiązek.
Dojście do tego wniosku zajęło mu zbyt wiele czasu, ale już najwyższy czas. Lepiej późno niż wcale. Smotrich, słuchaj swoich wyborców i słuchaj większości Izraelczyków szukających rozwiązania: zaciągnięcia się haredi do IDF.
Rabin Abraham Isaac Kook postrzegał służbę wojskową jako zbiorową micwę, która wymaga od jednostek odłożenia na bok osobistych zajęć w celu ochrony Izraela. Wierzył, że obrona narodu żydowskiego i ojczyzny jest świętym obowiązkiem, który może zastąpić nawet studiowanie Tory, ponieważ uświęca imię Boga. Stworzył on współczesny religijny syjonizm i to właśnie on powinien być naszym moralnym kompasem.
Kategorie: Uncategorized


@Ewa Korulska
„Jesli wszyscy mają służyć, to co z izraelskimi Arabami ? Powinni też uczestniczyc w obronie kraju, oczywiście nie z karabinami”
Akurat karabinów to im najwyraźniej nie brakuje:
„More than 4,000 illegal arms have been seized in Israel over the past 10 months, with the vast majority found in Arab-Israeli towns and cities, Israel Hayom has exclusively learned….According to the data, the Israel Police have so far been able to make 3,350 arrests of Arab Israelis for illegally possessing and trading firearms. …The arms confiscated comprise 526 handguns and 435 rifles (mostly assault rifles)”
https://www.israelhayom.com/2019/10/24/exclusive-90-of-illegal-weapons-come-from-arab-israeli-towns/
Zakaz posiadania broni sobistej to obowiązywał Żydów w przygranicznych kibucach. I pełniące służbę wojskową dziewczyny z punktów obserwacyjnych („unarmed soldiers”).
„Również arabscy więźniowie ( terroryści) powinni wykonywać najcięższe prace ”
Nie wchodzi w rachubę. Toż to byłby Faszyzm, Nazizm, Rasizm, jeszcze gorszy Syjonizm tudzież Zbrodnia Przeciw Ludzkości. Ciekawe, że jakoś nikt nie kwestionuje powszechnego w Stanach Zjednoczonych stosowania ciężkich robót („Hard Labor”) w odniesieniu do osadzonych.
https://en.wikipedia.org/wiki/Penal_labor_in_the_United_State
Jesli wszyscy mają służyć, to co z izraelskimi Arabami ? Powinni też uczestniczyc w obronie kraju, oczywiście nie z karabinami, ale w służbach cywilnych np. przy pracach fizycznych których obrona kraju wymaga. Oczywiście przy ścisłym nadzorze i bez żadnego dostępu do strategicznych funkcji. Również arabscy więźniowie ( terroryści) powinni wykonywać najcięższe prace zamiast wylegiwać się na pryczach i oglądać telewizję.
@klocek
„Smotricz jest faszystą i fanatykiem religijnym”
Obawiam się, że każdy Żyd cały, zdrowy i nieprzerobiony na mydło to z punktu widzenia Sił Pokoju i Postępu Faszysta, Nazista, Zbrodniarz Wojenny, Zbrodniarz Przeciw Ludzkości, Podżegacz i woda na młyn odwetowców. Dotyczy to w pełnej rozciągłości speców od strzelania goli do własnej bramki i od piłowania gałęzi, na której siedzimy. Jakby co do czego, to byśmy i tak pojechali jednym pociągiem. Szkoda, że nie każdy rozumie, iż przez Siły Pokoju i Postępu jest postrzegany wyłącznie jako surowiec do produkcji mydła.
Popularne polskie dowcipy:
„1. Czym się rożni mały Żyd od dużego.
– Wartością opałową.
– Dużemu wystają nogi z pieca.
– Duży dłużej się pali.
2. Najlepszy samochód dla Żyda.
– Gazik.”
https://dowcip.net/dowcip/1-czym-sie-rozni-maly-zyd-od-duzego-30456
@ klocek
To jest artykul redakcji Jerusalem Post.
Trudno ich posadzac o sympatie dla Smotricza.
Smotricz jest faszystą i fanatykiem religijnym. Jego cytowana wypowiedź jest na użytek propagandowy. W rzeczywistości jego resort finansuje skrajnie religijnych pasożytów wymigujących się od służby wojskowej i żyjących z zasiłków na rachunek płatników podatków.