
Czy Izrael jest po prostu odbiorcą amerykańskiej pomocy zagranicznej? A może stanowi on unikalne, strategiczne aktywo i multiplikator dolarów dla amerykańskich podatników? Izrael to w dużej mierze samofinansujący się, samodzielny sojusznik o niskim/zerowym ryzyku, zapewniający wysoki zwrot z inwestycji. Jest stabilną demokracją i bezwarunkowym partnerem Stanów Zjednoczonych w obliczu wspólnych zagrożeń, takich jak szyicki i sunnicki terroryzm islamski, a także rosnące wpływy Chin i Rosji. Jest to również sojusznik w dążeniu do wspólnych celów, np. zwiększania przewagi technologicznej w handlu i obronności.
Izrael wyróżnia się jako proaktywny sojusznik USA, nieustannie demonstrując siłę wobec antyamerykańskiego terroryzmu islamskiego, jednocześnie przeciwdziałając i ograniczając aspiracje Rosji i Chin na Bliskim Wschodzie.

Realistyczna ocena kosztów i korzyści wynikających z rocznej inwestycji 3,8 mld dolarów w Izrael – którą należy traktować jako inwestycję strategiczną, a nie „pomoc zagraniczną” – powinna być przeprowadzona w kontekście rocznych kosztów i korzyści z utrzymywania zagranicznych baz wojskowych USA oraz proponowanego na 2026 rok budżetu obronnego w wysokości 1 biliona dolarów. Warto zauważyć, że ten budżet obejmuje pozycje obarczone znacznie wyższym ryzykiem niż inwestycje w Izrael, które charakteryzują się niskim lub zerowym ryzykiem.
Według raportu Amerykańskiej Służby Badawczej Kongresu (CRS) z 10 lipca 2024 roku, Stany Zjednoczone posiadają co najmniej 128 baz zagranicznych w co najmniej 51 krajach. Departament Obrony (DOD) oszacował, że w 2023 roku na wsparcie operacji zagranicznych przeznaczono 31,7 mld dolarów. Należy jednak pamiętać, że dane podane przez DOD mogą nie obejmować wszystkich wydatków na budowy niemilitarne związane z bazami zagranicznymi, ani kosztów związanych z operacjami awaryjnymi, rotacyjnymi rozmieszczeniami czy ćwiczeniami szkoleniowymi z udziałem jednostek stacjonujących na stałe w Stanach Zjednoczonych. Niezależni badacze przedstawili również alternatywne szacunki całkowitych kosztów utrzymania zagranicznych baz USA. Przykładowo, badanie przeprowadzone w 2021 roku przez Quincy Institute oszacowało roczny koszt na 55 mld dolarów. Liberalne organizacje, takie jak National Priorities Project i Institute for Policy Studies, podają, że koszty utrzymania amerykańskich baz wojskowych za granicą w 2024 roku szacuje się na około 80 mld dolarów rocznie, co obejmuje zarówno bezpośrednie koszty utrzymania baz, jak i koszty związane z personelem, sprzętem i operacjami.
Raport CRS (ibid) wskazuje, że w marcu 2024 roku około 81 000 czynnych żołnierzy było na stałe przydzielonych do baz zagranicznych w regionie Indo-Pacyfiku, w tym w Japonii (54 774 żołnierzy, koszt 5,7 mld dolarów, z czego 2 mld dolarów pokrywa Japonia) i Korei Południowej (28 500 żołnierzy, koszt 4,7 mld dolarów, z czego 1 mld dolarów). W Europie znajduje się 31 stałych baz i 19 innych obiektów wojskowych, gdzie stacjonuje około 67 200 żołnierzy, głównie w Niemczech (35 112 żołnierzy, koszt 7,3 mld dolarów, z czego 1,2 mld dolarów), we Włoszech (12 441 żołnierzy, koszt 2,8 mld dolarów, z czego 0,5 mld dolarów) i w Wielkiej Brytanii (9421 żołnierzy, koszt 2,2 mld dolarów, z czego 0,8 mld dolarów). Tysiące dodatkowych żołnierzy przebywa w Europie w ramach rotacyjnych misji lub innych tymczasowych zadań, a około 80 000 jest przydzielonych lub rozmieszczonych w ramach NATO. CRS zidentyfikowało osiem stałych baz i 11 innych obiektów wojskowych na Bliskim Wschodzie, w tym w Bahrajnie (3479 żołnierzy, koszt 1-2 mld dolarów, bez czynszu) i Katarze (8000 żołnierzy, koszt 2,5 mld dolarów, z czego 1,8 mld dolarów). Tysiące dodatkowych żołnierzy było obecnych w ramach rotacyjnych misji lub innych tymczasowych zadań. Bazy amerykańskie w Iraku, Syrii i Jordanii były również przedmiotem sporadycznych ataków dronów i rakiet. Około 1150 żołnierzy zostało przydzielonych na stałe do Afryki, a około 1650 do Ameryki Łacińskiej i Karaibów.
Izrael: Samofinansujący się, sprawdzony w boju i przynoszący wysokie zyski
Od 1967 roku Izrael jest najbardziej opłacalną, samofinansującą się, militarnie i gospodarczo efektywną zagraniczną bazą/punktem strategicznym USA, obsadzoną własnymi, sprawdzonymi w boju żołnierzami, a nie wojskami amerykańskimi.
Kluczowy, proaktywny i wyjątkowy wkład Izraela w projekcję siły USA został wyraźnie zademonstrowany podczas czerwcowej ofensywy izraelskich sił powietrznych na Iran. Operacja ta zniszczyła irańskie siły powietrzne i obronę przeciwlotniczą oraz wyeliminowała kluczowych irańskich liderów bezpieczeństwa narodowego, torując drogę do niekwestionowanego zbombardowania trzech irańskich instalacji jądrowych przez USA.
Izrael rozszerzył strategiczne wpływy USA, zwiększając elastyczność operacyjną Stanów Zjednoczonych na Bliskim Wschodzie oraz w innych częściach Afryki i Azji. Wzmocnił stabilność wszystkich proamerykańskich reżimów arabskich, które są zagrożone przez reżim ajatollahów w Iranie i Bractwo Muzułmańskie. Izrael monitoruje, ogranicza i powstrzymuje globalnych i regionalnych rywali i wrogów USA, jednocześnie modernizując amerykańskie technologie obronne i komercyjne. Ponadto Izrael dzieli się z USA swoim unikalnym doświadczeniem bojowym i przełomowymi innowacjami. Siły powietrzne, marynarka wojenna, siły lądowe (np. operacje specjalne, walka w terenie miejskim), wywiad i antyterroryzm, obrona przeciwrakietowa, wojna elektroniczna i cyberbezpieczeństwo USA również skorzystały z izraelskiej przestrzeni powietrznej, portów, wywiadu osobowego i sygnałowego, logistyki i zasobów szkoleniowych.
Izrael przyczynił się do wzmocnienia globalnej pozycji USA bardziej niż jakikolwiek inny sojusznik.
Wzmocnienie globalnej pozycji USA było dla tego kraju cenniejsze niż wielomiliardowy wkład Izraela w amerykańską gospodarkę i obronność jako sprawdzonego w boju laboratorium (np. oszczędność 10-20 lat kosztów badań i rozwoju samolotu F-35; całkowity koszt badań i rozwoju wynosi 55 mld dolarów) oraz elitarnej wizytówki, która pokazała przewagę amerykańskiego przemysłu obronnego i lotniczego. Wzmocnienie pozycji USA na arenie międzynarodowej było również ważniejsze niż rola Izraela jako wiodącej platformy do opracowywania taktyki bojowej dla sił zbrojnych USA, głównego źródła wywiadu dla USA (równoważnego 5 agencjom CIA) oraz wiodącego centrum innowacji dla 250 amerykańskich gigantów high-tech w dziedzinie sztucznej inteligencji, cyberbezpieczeństwa, komunikacji, medycyny, zdrowia, rolnictwa, nawadniania, technologii oprogramowania, bezpieczeństwa wewnętrznego itp.
Zdolności i własna potęga militarna Izraela zapewniły Stanom Zjednoczonym strategiczny punkt wypadowy – bez konieczności tworzenia stałej bazy amerykańskiej – w najbardziej krytycznym obszarze między Morzem Śródziemnym, Morzem Czerwonym, Oceanem Indyjskim i Zatoką Perską. Obszar ten jest głównym epicentrum globalnego islamskiego terroryzmu antyamerykańskiego, źródłem 48% światowych rezerw ropy naftowej i kluczowym skrzyżowaniem handlowych szlaków morskich. Geostrategiczne położenie Izraela i sprawdzone w boju zdolności oszczędziły Stanom Zjednoczonym konieczności zwiększenia własnej bezpośredniej obecności, co wymagałoby rocznych kosztów rzędu 15-20 mld dolarów na produkcję, rozmieszczenie, eksploatację i utrzymanie dodatkowych lotniskowców, a także 5-10 dywizji lądowych.
Współpraca między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem przekształciła się w wyjątkową, wzajemnie korzystną, dwustronną relację, w której obie strony odnoszą korzyści, reagując na wspólne zagrożenia i wyzwania, wykraczając poza sporadyczne nieporozumienia między obiema administracjami. Izrael przekształcił się z konsumenta netto bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego w producenta netto bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego, generującego znaczne dywidendy wojskowe i handlowe dla Stanów Zjednoczonych, które przewyższają bardzo cenione 3,8 mld dolarów rocznych inwestycji USA w Izraelu.
Izrael: Partnerstwo strategiczne czy pomoc zagraniczna?
Kategorie: Uncategorized

