gefilte fysz

Nadeslala Halina Birenbaum

birenbaum

gefilte fysz
przyrządzam Gefilte fysz
faszerowaną rybę na słodką Żydów polskich
(wyśmiewaną nie raz u nas…)
wspaniały zapach rozpościera się wokoło
myśli o domu dalekim
pełne ciekawości oczekiwanie
znanego tak dobrze smaku
czy mi się uda dotrzeć do niego?
nagle mignął obraz przed oczami
mama siedzi na niskim stołeczku
naprzeciw stołka wyższego
na grubej desce sieka tasakiem
miąższ ryby
przewraca masę w jedną stronę, w drugą
tam i z powrotem – do zmęczenia
z cierpliwością ze znawstwem
jej ręce są zręczne, skupiona nad swą pracą
nie ośmieli się zemleć ryby szybko w maszynce
aby nie sczerniała…
widzę ją teraz wyraźnie
poprzez mgłę odległości strasznych
znów jest blisko, tuż przy mnie
pobłażliwy uśmiech wybaczenia na jej wargach
za sposób jakim staram się ją naśladować
łatwą drogą godną nagany
przy pomocy elektrycznego miksera! –
i wciąż się tak uśmiecha
do mnie lub może do samej siebie
ze swą łagodnością matczyną wspaniałą
z pewnym zdziwieniem czy odcieniem dumy
że jestem już duża dorosła
przyrządzam rybę dla rodziny na święta
dziewczynka
od której została oderwana
u progu obozu zagłady –

******************

czekam i wierzę

czekam wciąż na
dalekie niemożliwe dobre
wierzę że przyjdzie wreszcie
ale starość dogania choć
myślę że będę zawsze
jak wczoraj jak dawniej
że czas jest mój
dla mnie i przede mną
jak kiedyś jak dotąd
bo czekam niezmiennie
i wierzę

********************

ufam miast walczyć

drogi moje wikłają się
zmieniają dowolnie swój tor
nade mną poprzez mnie
rzucają jak liściem
na wietrze
w nieznane kierunki
– ufam miast walczyć
a mówią, że jestem silna…

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: