Izraelska wojna była sprawiedliwa

molan-jim_sSiedzieliśmy w izraelskim kubucu, 800 metrów od najbliższych budynków w Gazie. Cztery Izraelki opowiadały o swoim życiu podczas operacji Obronny Brzeg, ubiegłorocznego, trwającego 50 dni, konfliktu między Izraelem i Hamasem. Mówiły o gradzie rakiet i pociskow moździerzowych, o ostrzeżeniach zaledwie na 15 sekund przed uderzeniem rakiety, o dniach w schronach i o śmierci czteroletniego chłopca zabitego odłamkiem rakiety.

Ataki rakietowe zmieniały każdy dzień w piekło, ale jeszcze większym szokiem było wykrycie tuż koło kibucu wyjścia jednego z tych niesłychanie skomplikowanych tuneli, który musiano drążyć przez wiele lat, żeby terroryści Hamasu mogli któregoś dnia wyskoczyć i zabijać w ataku bardziej skutecznym i bardziej osobistym.
“To nie mieszkańcy Gazy,” mówiła nadal wzburzona kobieta,  “To Hamas. Należymy do izraelskiej lewicy i chcemy pokoju. Ryk silników samolotów lecących  nad naszymi głowami, żeby bombardować Gazę był uderzeniem w nasze wartości. Ale nie możemy żyć terroryzowani. Przed Hamasem mieliśmy palestyńskich przyjaciół w Gazie i ci ludzie byli dla nas bliscy, to nie jest ich wina. Być może kiedyś znów będziemy przyjaciółmi.”
Po spędzeniu tygodnia w Izraelu na zaproszenie proizraelskich organizacji mogłem jej śmiało powiedzieć: “Jako cudzoziemiec, zaledwie po tygodniu pobytu w Izraelu, widzę, że wasza armia podziela waszą troskę o ludność Gazy.” Mówiłem to z przekonaniem, wiedząc, że w tych ostatnich walkach zginęło z różnych powodów około 2200 mieszkańców Gazy. Spojrzała na mnie i powiedziała: “Oczywiście, że podzielają naszą troskę. To nasi synowie.”Tydzień wcześniej nie miałem wystarczających podstaw do oświadczenia, że izraelska armia „troszczyła” się o Gazańczyków.  Jednak mimo negatywnego obrazu jaki wyłaniał się z większości doniesień, spodziewałem się, że izraelska armia przestrzegała międzynarodowych praw. To właśnie jest konieczne, by uznać wojnę za “sprawiedliwą”, prowadzoną zgodnie z zasadami proporcjonalności, humanitaryzmu i konieczności. Oczywiście mamy tu ogromne pole do różnych interpretacji, gdzie na przykład proporcjonalność, która oznacza tę samą liczbę ofiar, prowadzi Radę Praw Człowieka ONZ do orzeczenia o zbrodni wojennej.
Podejrzewam, że zostałem zaproszony do Izraela właśnie dlatego, że publicznie krytykowałem  absurdalny Raport Goldstone’a z 2010 roku, po wcześniejszej wojnie z Gazą, Byłem dowódcą w Iraku i miałem doświadczenie ze stosowaniem międzynarodowego prawa w praktyce w sytuacji zbrojnego konfliktu, w podobnych warunkach bojowych.
Po spędzeniu tygodnia z grupą wysokich oficerów armii i policji oraz prawników badających moralną stronę prowadzenia wojny przez Izrael, moje wrażenia przekroczyły wszelkie oczekiwania. Nie zajmuję się tu prawnymi podstawami istnienia Izraela, problemem rozwiązania w postaci dwóch państw, osiedlami czy okupacją. Przyglądam się temu konfliktowi z punktu widzenia moralnego i jako zawodowy żołnierz.
W efekcie mogę z większą pewnością bronić sprawy, której spodziewałem się bronić mimo, że ocena wszystkiego zajmie jeszcze sporo czasu.
Mogę powiedzieć, że podczas prowadzenia operacji Obronny Brzeg nie tylko przestrzegano standardów międzynarodowego prawa, ale wykraczano znacznie poza te standardy, często kosztem izraelskich żołnierzy i obywateli. Tam gdzie dochodziło do jednostkowych naruszeń, Izrael podejmuje przejrzyste działania prawne.
Podczas wojny każdy dowódca może wykroczyć poza to co nazywamy “rozsądnymi” standardami. Zgodnie z przyjętymi międzynarodowymi zasadami kontroli, metody, które stosowałem podczas operacji wojskowych w Iraku były zawsze legalne i tam gdzie to było możliwe wychodziłem ponad te standardy. IDF działało podobnie, robiąc nawet więcej.
Wielu będzie nadal krytykować legalność działań Izraela ponieważ jego straty wśród żołnierzy i cywilów były znacznie mniejsze niż straty wroga. Izrael jest taki potężny a Hamas taki słaby. Wszyscy widzieliśmy poruszające filmy pokazujące domy zburzone przez bomby.
Ci, którzy kierują się nienawiścią do Izraela, będą w dalszym ciągu dowodzić, iż wszystko co Izrael robi jest złe, zaś Hamas prowadzi szlachetną walkę o wolność Palestyńczyków. Nie żądam od nikogo,  żeby wierzył w to, co mówię, ale mamy obowiązek być przynajmniej równie sceptyczni wobec tego, co mówi Hamas.
Nasza analiza przebiegu operacji Obronny Brzeg pozwala stwierdzić, że nie można w żaden sposób powiedzieć, że Izrael chciał tej wojny, że ją rozpoczął lub ją przedłużał, lub, że działał w jakimkolwiek innym celu niż obrona własnych mieszkańców. Patrząc tylko z tego punktu widzenia była to z izraelskiej strony wojna sprawiedliwa. Będzie rzeczą interesującą, na ile oczekiwany raport Rady Praw Człowieka, jak również dochodzenie Międzynarodowego Trybunału Karnego, przedstawi to uczciwie. Wielu nie zdaje sobie sprawy z tego, że zabicie cywilów podczas wojny nie jest nielegalne, jak długo  nie jest ono zamierzonym efektem twoich działań, dlatego używamy odrzucającego określenia „niezamierzone skutki działań wojennych”. W odróżnieniu od naszych walk na terenie Iraku i Afganistanu, Izrael wielokrotnie walczył na tym samym terenie miejskim, ma zatem znacznie lepsze rozpoznanie terenu niż cokolwiek z czym miałem do czynienia podejmując decyzje podczas operacji w podobnym terenie.
Zdając sobie sprawę z tragedii, jaką jest śmierć ludzi podczas wojny i z tego, jakie są nieprawdopodobne możliwości IDF, należy dostrzec wysiłki Izraela, aby tych ofiar było jak najmniej. Poczynając od najwyższych szczebli dowodzenia, aż do jednostek piechoty i pilotów,  cały proces wyboru celów odzwierciedla moralne stanowisko jednostek i daleko posunięta troskę.
Wojna brutalizuje, ale Izraelczycy przejmowali się palestyńskimi ofiarami. Tymczasem Hamas jest tym rodzajem wroga, którego główna strategia polega na bezpośrednim ostrzeliwaniu izraelskich społeczności i który systematycznie używa własnej ludności jako żywych tarcz, co w obu przypadkach przy jakiejkolwiek uczciwej ocenie, stanowi ciężką zbrodnię wojenną .
Kobiety w kibucu były dumne ze swoich synów, mają również powód do dumy ze słów jednego z wyższych izraelskich oficerów, którego syn był właśnie wysyłany ze swoją jednostką do Gazy:
“Wracaj żywy” – powiedział na pożegnanie “i wracaj człowiekiem.” Zastanawiam się jaka byłaby hamasowska wersja takiego pożegnania.Z Portalu

listy z naszego sadu

 


Israel’s war was just

The Australian, June 1o, 2015


Jim Molan

Emerytowany generał armii australijskiej.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: