Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 5.

Jarek

Dziś zamiast wiersza będzie… kawałek prozy. Gala oskarowa już za nami. A więc warto zajrzeć do domowej filmoteki. Poniżej piękny fragment z filmu „Buntownik z wyboru” („Good Will Hunting”) z 1997 roku. W rolę psychoterapeuty Seana Maguire wcielił się wtedy niezapomniany Robin Williams (otrzymał statuetkę Oscara dla najlepszego aktora drugoplanowego). Najważniejszą nagrodę filmową otrzymali także grający w tym filmie: Ben Affleck i Matt Damon, ale piękne trofeum zostało tym razem przyznane przez Akademię Filmową za najlepszy scenariusz oryginalny.


 

Prezentowany tekst to słowa Robina Williamsa wygłoszone nad jeziorem pod adresem zbuntowanego Matta Damona:

„(…) Wiesz, co zrozumiałem? Że jesteś tylko dzieckiem. Nie masz pojęcia o niczym… Byłeś gdzieś poza Bostonem? (…)

Gdybym zapytał Cię o sztukę, pewnie streściłbyś mi każdą książkę poświęconą dziełom sztuki. Michał Anioł – pewnie wiele o nim wiesz: kim był, co tworzył, kiedy… Ale na pewno nie wiesz, co czuje się w Kaplicy Sykstyńskiej. Nigdy tam nie stałeś i nie oglądałeś tego przepięknego sufitu.

Gdybym zapytał Cię o kobiety, powiedziałbyś które z nich najbardziej Ci się podobają. (…) Ale nie wiesz, co to znaczy obudzić się obok kobiety i czuć pełnię szczęścia. (…)

Gdybym zapytał Cię o wojnę, pewnie zacytowałbyś coś z Szekspira. Ale nie wiesz co to wojna. Nie trzymałeś głowy przyjaciela na kolanach. Nie patrzyłeś jak ostatkiem sił prosi Cię o pomoc.

Gdybym zapytał Cię, co to miłość, pewnie zacytowałbyś sonet, ale nigdy nie byłeś oddany tylko jednej kobiecie. Nie patrzyłeś jej w oczy. Nie miałeś wrażenia, że Bóg sprowadził anioła na ziemię tylko dla Ciebie, i że ten anioł potrafi Cię wyciągnąć z otchłani piekieł.

Nie wiesz też, co znaczy być jej Aniołem Stróżem. Nie wiesz, co znaczy kochać bez względu na wszystko i na zawsze. Co wiesz o siedzeniu w szpitalu przy jej łóżku i trzymaniu jej za rękę – jesteś tam tak często, że pojęcie godziny odwiedzin nie odnosi się do ciebie. Nie wiesz też, co to prawdziwa strata, bo ta ma miejsce, kiedy kochasz kogoś bardziej niż siebie. Wątpię, byś kiedykolwiek był w stanie tak kochać.

Patrząc na ciebie nie widzę pewnego siebie, inteligentnego mężczyzny, tylko cwanego, ale wystraszonego gówniarza. (…). Prawdę mówiąc niczego się od ciebie nie nauczę, czego nie mógłbym przeczytać w książce, chyba, że chcesz mówić o sobie, o tym, kim naprawdę jesteś…”.

Polecam, piękny film.

Miłych snów…

Jarek

Listy z krainy snów…  www.wiersze.co

 

Jedna odpowiedź to “Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 5.”

  1. Sa ludzie pustcy, sa ludzie ktorzy nie umieja wyrazic swoich uczuc, sa ludzie ktorzy nienawidza swiat caly. Oni sa inwalidami. Ale ich choroba i ich brak mozliwosci wypowiedziec sie, czuc albo kochac ma swoje korzenie w ich dziecinstwie; w obrazajacych rodzicach, w dzicinstwie pelnym lzenia i obelgi. Naprawidz spoleczenstwo to powrocic te utracone dusze miedzy nas. Nie wolno nam ich wypedzac jak w tym wierszu, musimy ich objac i wierzyc w nich, sa nami.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: