Aleksander Bardini

Aleksander Bardini – polski aktor, reżyser teatralny i filmowy oraz pedagog.

Urodził się 17 listopada 1913 w Łodzi jako syn polskich Żydów, Józefa Bardyniego i Marii z domu Grad (Bardinim stał się ponad dwadzieścia lat później z powodu pomyłki urzędnika). Ojciec był kucharzem i restauratorem, prowadził dobrze prosperującą restaurację w Łodzi, co zapewniało rodzinie dostanie życie.

Jako nastolatek grał na skrzypcach i występował w kwartecie smyczkowym, a także w awangardowym kabarecie „Ararat”, wystawiającym spektakle w jidysz. Początkowo chciał zostac dyrygentem, potem dentystą, wreszcie, właściwie z marszu, zdał do warszawskiego Państwowego Instytutu Teatralnego, który ukończył w 1935. Rozczarowany początkowym brakiem powodzenia jako aktor zdecydował się na studia reżyserskie, które ukończył w 1939. Jego nauczycielami byli Aleksander Zelwerowicz i Leon Schiller. Rolę dyrygenta zagrał w filmie Krzysztofa Kieślowskiego „Podwójne życie Weroniki” z roku 1991:

Przed II wojną światową występował w Teatrze Polskim w Warszawie. Od września 1939 do czerwca 1941 pracował jako aktor i reżyser w Polskim Teatrze Dramatycznym we Lwowie, gdzie schronił się wraz z rodziną. Po zajęciu miasta przez wojska niemieckie wszystkich przesiedlono do lwowskiego getta, ojciec zginął w listopadzie 1941, matka w sierpniu następnego roku. Później Aleksander dowie się również o śmierci siostry, jej męża i dziecka, zamordowanych w Grodnie. Jemu samemu, wcielonemu do pracy w obozie, udało się zbiec tuż przed akcją likwidacyjną. Schronienia użyczyły mu trzy siostry, Julia, Józefa i Helena Aftanasow. Julia – w kwietniu 1945 roku – została jego żoną, cztery miesiące później, 9 sierpnia 1945, na świat przyszła ich córka Malina.

Pracę w teatrze wznowił po ponownym zajęciu Lwowa przez wojska radzieckie w lipcu 1944. W 1945 przeniósł się ze lwowskim zespołem do Katowic. Zrealizował tam swoje pierwsze większe przedstawienia, tu zastał go list od Schillera, który oferował swojemu uczniowi pracę w łódzkim teatrze. Bardini był przeszczęśliwy, ale w Łodzi w się nie stawił – przestraszony pogromem kieleckim i antyżydowskimi nastrojami, w lęku o życie swoje i najbliższych, zdecydował się ponownie opuścić Polskę.

Po czteroletniej tułaczce (podczas której pracował m.in. w firmie kuśnierskiej i w fabryce lamp) wrócił w 1950 do kraju i osiadł w Warszawie, znów zanurzając się w teatralnym świecie. Wkrótce nawiązał współpracę z warszawskimi teatrami: Wielkim i Polskim. Zrealizował „Intrygę i miłość” Fryderyka Schillera i „Balladynę” Juliusza Słowackiego. Ważnym wydarzeniem stała się jego wystawiona w 1955 inscenizacja „Dziadów” Adama Mickiewicza. W tym okresie rozpoczął współpracę z telewizją, obejmując 1 grudnia 1956 stanowisko naczelnego reżysera programu TVP.

W latach 1958-1960 był dyrektorem Teatru Ateneum. Równocześnie był pedagogiem w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Warszawie (od 1953 z tytułem profesora). Po siedmiu sezonach pracy w Teatrze Polskim został kierownikiem artystycznym Teatru im. Stefana Jaracza w Łodzi. Był dyrektorem naczelnym i artystycznym Teatru Ateneum w Warszawie. Współpracował z Teatrem Współczesnym w Warszawie. Od połowy lat 60. gościnnie reżyserował przedstawienia w Teatrze Starym w Krakowie.

Wśród spektakli, które reżyserował, na uwagę zasługują: „Balladyna”, „Henryk IV”, „Sen nocy letniej”, „Tango”, „Stara kobieta wysiaduje” oraz spektakle telewizyjne – „Profesja pani Warren”, „Trzy siostry”… NIe został dyrygentem, ale realizował też dzieła operowe m.in. „Borysa Godunowa”, „Otella”, „Halkę”, „Straszny dwór”… Grali u niego m.in. Andrzej Łapicki, Henryk Borowski, Bronisław Pawlik, Marek Walczewski, Piotr Fronczewski, Władysław Kowalski, Ewa Ziętek, Krystyna Janda, Joanna Szczepkowska.

Nauczał też na wydziale dramatycznym Uniwersytetu w Georgii i w Szkole Muzyczno-Dramatycznej w Sztokholmie. Pod koniec lat 70. zrezygnował z reżyserii i zajęć ze studentami.

W latach 70. prowadził niezwykle popularne programy telewizyjne dla estradowców-amatorów w bloku programowym Studio 2, „Spotkania z Aleksandrem Bardinim”. Był członkiem Polskiego Ośrodka Międzynarodowego Instytutu Teatralnego ITI i jurorem na wrocławskim Przeglądzie Piosenki Aktorskiej.

Bardini stworzył wiele kreacji aktorskich. Za najbardziej znaczące krytycy uważają rolę Peachuma w „Operze za trzy grosze” i Giri w „Karierze Artura Ui”.

Pojawiał się w wielu filmach m.in. u Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Zanussiego, Krzysztofa Kieślowskiego, w takich jak „Sprawa Gorgonowej”, „Krajobraz po bitwie”, „Spirala”, jeden z cyklu „Dekalogu”, „Podwójne życie Weroniki”…, uważano go za „mistrza epizodu”.

Rozmowa Andrzeja Tadeusza Kijowskiego z Aleksandrem Bardinim związana z 75 rocznica powstania Związku Artystów Scen Polskich. Nowa Telewizja Warszawa – 17.XII.1993


W 1994 obchodził jubileusz 60-lecia pracy artystycznej i zarazem 80. urodzin. Był członkiem Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce.

Zmarł 30 lipca 1995 w Warszawie. Jest pochowany w katakumbach na Starych Powązkach.


Doprowadzał do histerii swoich studentów, zniechęcił do grania niejednego aspirującego aktora. Jak tłumaczył, pobłażliwość i nieznajomość swoich słabych stron może przyszłemu artyście wyrządzić więcej krzywdy niż pożytku. /…/ Dla wielu stanowił autorytet moralny. Był wspaniałym reżyserem, który egzekwował od innych „możliwe najwyższą jakość tego, co wytwarzali”, wspomni Jan Kulczycki. „Jeden z najmądrzejszych pedagogów”, powie o nim Andrzej Szczepkowski. Hanna Banaszak nazwie go „wielkim znawcą sztuki”. „Był najpierw nauczycielem, a dopiero później artystą”, stwierdzi Krzysztof Zanussi. Nie bez racji. (Sonia Miniewicz: „Aleksander Bardini: Pan Profesor”)


„A czy ja mam jakiś system? Staram się pamiętać o trzech sprawach: po pierwsze, że człowiek grający na scenie jest człowiekiem, będącym równocześnie instrumentem i wykonawcą. Druga sprawa, że student jest moim partnerem. Lecz indeks ma on, a nie ja. Ale nie wolno mi okłamywać go. Staram się mówić prawdę: nie raniąc i nie przechwalając. Jestem też zdania, że nauczyciela winno być stać na to, żeby się przyznać, ze nie jest wszechwiedzący. I ostatni punkt. Nie zabiegać o względy studentów, bo to jest klęska dla obu stron.” (Polityka, 17 kwietnia 1976)

Przypisy:
[1]: więcej na stronie Encyklopedii Teatru Polskiego

Aleksander Bardini był gościem Klubu Miłośników Żywego Słowa Basi Młynarskiej dnia 6 czerwca 1991 roku.

http://www.sofijon.pl/module/article/one/1320

Komentarze 2 to “Aleksander Bardini”

  1. Kiedyś w programie tv jedna z amatorek prezentowala sie w utworze z „Kabaretu”. Po występie zapytała Bardiniego, czy była podobna do Lizy Minelli. Profesor popatrzył na nią i powiedział: „Cóż, lajza to ty jesteś, ale z talentem tośmy się minelli…”

    Polubienie

  2. Widziałem Jego „Sen Nocy Letniej” na spotkaniach Teatralnych w Warszawie.Był to spektakl doskonały.Na tyle,że po nim przeczytałem wszystkie szekspirowskie dramaty.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: