Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 51

Jarek

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…

 


 

Motto:

„I lat naszych popękanych
nie potrafię się doliczyć.
Żart okrutny. Nie wiem nawet
z jakich idę linii rąk.
Nie znam ciebie. Ani siebie.
Kto jest Stamtąd. Kto jest Stąd.”

Dzisiaj pragnę przedstawić piękny wiersz Ewy Lipskiej „Brzeg”. Utwór ten przypomniał Grzegorz Turnau 20 października ubiegłego roku na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie w czasie pogrzebu „Białego Anioła” Piwnicy Pod Baranami – Anny Szałapak (1952-2017).

Brzeg

Ewa Lipska

Kto ten zamek tak ogłuszył
że w umarłym stroju stoi.
Czyja młodość przestarzała
ściera czasem kurz z pokoi.
I wygląda smutno z okien
przymierzając różne twarze.
Czyje serce jeszcze bije
wolniuteńko w mdłym zegarze.

Żart okrutny. Nie poznaję
twego głosu chociaż krzyczysz.
I lat naszych popękanych
nie potrafię się doliczyć.
Żart okrutny. Nie wiem nawet
z jakich idę linii rąk.
Nie znam ciebie. Ani siebie.
Kto jest Stamtąd. Kto jest Stąd.

Żart okrutny. Moje imię
z imion wszystkich ktoś wywołał.
lata raz rzucone w wodę
zataczały wkoło koła.
Coraz większe. Coraz więcej.
Coraz częściej czas mój biegł.
Koła biegły coraz gęściej.
I wyraźniej ciemniał brzeg…

Ewa Lipska (ur. 8 października 1945 w Krakowie) – polska poetka i felietonistka, redaktor działu poezji Wydawnictwa Literackiego (1970–1980), dyrektor Instytutu Polskiego w Wiedniu (1995–1997), członek polskiego i austriackiego PEN Clubu, członek założyciel Stowarzyszenia Pisarzy Polskich (1989), członek Polskiej Akademii Umiejętności.

A skąd „Brzeg” na pogrzebie Anny Szałapak? W serwisie YouTube możemy posłuchać piosenki w wykonaniu Anny, opartej właśnie na tym utworze:

Anna Szałapak (1952-2017) była nie tylko niezwykle utalentowaną piosenkarką, ale także… naukowcem-etnografem. W 2012 roku obroniła na Uniwersytecie Jagiellońskim pracę doktorską dotyczącą krakowskich szopek. Promowała ten element miejskiego folkloru jako kustoszka i kuratorka wystaw poświęconych szopkom w Muzeum Historycznego Miasta Krakowa. Rokrocznie pełniła funkcję opiekunki pochodu Lajkonika.

Ze środowiskiem Piwnicy pod Baranami związała się w 1979 roku. Tytuł „Białego Anioła” nadała artystce jej przyjaciółka, Agnieszka Osiecka. Określenie wzięło się ze specyficznego stylu Szałapak, która uwielbiała białe ubrania.

Moim ukochanym utworem w wykonaniu Anny Szałapak pozostanie na zawsze pieśń „Grajmy Panu” (autorką tekstu była Agnieszka Osiecka a muzykę skomponował Zygmunt Konieczny):


Grajmy Panu

Anna Szałapak

Dzięki ci, Panie, za ten świat.
Dzięki ci, Panie, za dzikich zwierząt śpiew.
Za twoją sprawą kwitnie kwiat
i rodzi się człowiek – pisklę i lew.

Grajmy Panu na harfie.
Grajmy Panu na cytrze.
Chwalmy śpiewem i tańcem
cuda te fantastyczne.

Grajmy Panu w niebiosach.
Grajmy Panu w dolinach.
Z jego światłem we włosach
każdy życie zaczyna.

Ty, który chronisz biedne domki ślimaków
i wielkie góry obu Ameryk.
Ty, który śledzisz tajne drogi ptaków
i krzyki nasze, jęki, szmery.
Dzięki ci, że dałeś nam czas.
Dzięki, że słuchasz i oglądasz nas.

Grajmy Panu na harfie…

* * *

Miłych snów…

Jarek

 

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

„Listy z krainy snów” – www.wiersze.co

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: