Ludzie, Nie Liczby cz.5

Lista Judenratu w Krościenku nad Dunajcem okazała się najważniejszym śladem po jej mieszkańcach. Papier nośnik nie trwały i podatny na zniszczenia w wypadku Krościenka przetrwał zawieruchę wojenną. Nie przetrwał za to cmentarz. Jak wiemy naziści niszczyli także ślady po ludności żydowskiej co miało związek z realizacją planu totalnego wyniszczenia, fizycznej eksterminacji ale i wymazania Żydów z historii. Na przykładzie niektórych małych galicyjskich miasteczek można powiedzieć że plan ten był realizowany skrupulatnie i w niektórych miejscach założenia zostały wykonane na tyle, że wszelkie materialne ślady po żydowskich sąsiadach znikły. Zburzono domy modlitw lub zamieniono na budynki użyteczności publicznej jak stajnie, magazyny w różnych miejscach różnie to wyglądało. Uzależnione to było od fantazji nazistowskich urzędników. Przetrwały nieliczne opowieści, wspomnienia sąsiadów, którzy w Krościenku przez pokolenia mieszkali bardzo często w tych samych domach obok siebie. I tak było do samego końca. W miasteczku nie było getta. Fizyczny dystans i odseparowanie od reszty społeczeństwa do czego prowadziła gettoizacja w przypadku Krościenka i wielu podhalańskich miejscowości nie miały miejsca. Zagłada Żydów dokonała się na oczach nieżydowskich mieszkańców i odcisnęła swe piętno co widać choćby w relacji Pani Krystyny Aleksander wtedy kilkuletniej dziewczynki która z łzami w oczach wraca do tamtych strasznych dni. Często ostanie chwile żydowskich mieszkańców dokonały się w miejscach publicznych jak zamordowanie przez gestapo prawdopodobnie pierwszej ofiary tego tragicznego ostatniego poranka Żydów w Krościenku 28 sierpnia 1942 Pani Rubinstein na rynku miasteczka i wielu innych zamordowanych na ulicach, podwórkach. Kilku ocalałych też widziało śmierć swoich bliskich jak choćby śmierć Malki Susskind na oczach córki Gitki i syna Salomona.

Jest lista. Tabela, imię nazwisko, data, miejsce urodzenia, adres zamieszkania, uwagi w których notuje się przyczyny zgonów a właściwie jedną przyczynę rozstrzelanie. Do sierpnia 1942 skrupulatnie aktualizowana. Wykreślenie oznaczało śmierć. Po 28 sierpnia całej społeczności nie miał już kto skreślić. Lista nie powie nam o marzeniach, planach, codzienności mieszkańców. 264 osoby tyle zawiera nasza lista. Są to mieszkańcy którzy byli w miasteczku do 1942 roku. Nie uwzględnia tych którzy wyjechali przed wojną. Wszyscy Ci ludzie pozostaliby na zawsze bez głosu gdyby nie kilku ocalałych, którzy swoimi relacjami uratowali tamten świat. Dzięki nim możemy odtworzyć choć cząstkę życia w miasteczku przed kataklizmem. W Krościenku w czasie okupacji mieszkało 2755 osób z czego 264 Żydów co stanowi 9,6% ogółu mieszkańców. Cyfry statystyki tak mało mówią nam o ludziach. Nie opowiedzą nam jak zimami dzieciaki uwielbiały jazdę na nartach i ślizganie się na zamarzniętym Dunajcu. Latem grano w piłkę, kąpano się w chłodnych wodach rzeki. Na święta choćby Szawuot Święto Żniw/Zbiorów przystrajano domy zielonymi gałązkami prosto z pięknych okolicznych lasów. To samo czynili chrześcijańscy sąsiedzi na tzw. Zielone świątki. Zapach tych lasów będzie wspomnieniem dzieciństwa ocalałych z zagłady. Chciało by się kliknąć na nazwisko z nadzieją, iż wyświetlą się informacje o tej osobie. Niestety pozostają tylko strzępy informacji, pojedyncze opowieści. Jednak dzięki liście przywrócimy pamięć o każdej osobie która dotychczas pozostawała liczbą a to przecież „Ludzie nie liczby, imiona nie cyfry”.

P.S Zdjęcie wykonano w 1939 roku w Krościenku pożegnanie sąsiadki (w oknie autobusu), która wyjeżdżała tego dnia z miasteczka. W czapce na środku stoi 14 letni Henryk Sathlberger po jego lewej ręce kuzyn Ludwik, po jego prawej ręce 9 letnia siostrzyczka Gitka. Pozostałych osób nie udało się rozpoznać. Z tej fotografii zagładę przeżył tylko Henryk.

******************************************************************

Na cmentarzu żydowskim w Krościenku nad Dunajcem odsłonięto w niedzielę pomnik 256 ofiar Holokaustu. Zaniedbany od wielu lat cmentarz został należycie odnowiony m.in. dzięki staraniom olimpijczyka Dariusza Popieli.

Na krościeńskim kirkucie podczas niedzielnej uroczystości zebrali się przedstawiciele społeczności żydowskiej, w tym dwie rodziny z USA i Australii, których przodkowie mieszkali w Krościenku, a także lokalni samorządowcy, miejscowy proboszcz i liczni mieszkańcy tej miejscowości.

Naczelny rabin Polski Michael Schudrich skierował list do uczestników uroczystości, w którym zwrócił uwagę, że dzięki osobistemu zaangażowaniu i wysiłkowi wielu osób przywrócona została pamięć o żydowskich mieszkańcach Krościenka nad Dunajcem, którzy zostali zamordowani i pogrzebani w zbiorowych mogiłach w 1942 roku.

„Tutaj nie tylko zagłada była tragedią, ale też sposób pochowania całych rodzin, sąsiadów, kolegów, co jest niegodne i makabryczne. Dzisiaj te kobiety, mężczyźni i dzieci przestali być anonimowi. Chcemy przez to wszyscy powiedzieć, że pamiętamy, że wspólnie ocalimy od zapomnienia, tym samym przywracając ofiarom ich człowieczeństwo” – odczytano w liście rabina.

Inicjatorem odnowy cmentarza i upamiętnienia pomordowanych w 1942 r. Żydów jest 33-letni olimpijczyk Dariusz Popiela z Nowego Sącza – kajakarz górski, aktualny wicemistrz Europy i mistrz Polski, działający w sądeckiej organizacji Sztetl.

„Moją pasją, poza sportem jest historia Żydów polskich i historia mniejszości etnicznych. Przez wiele lat na Dunajcu w pobliżu kirkutu w Krościenku trenowałem, a nic o nim nie wiedziałem. Kiedy zobaczyłem ten zarośnięty skrawek łąki z macewą i przewróconym ogrodzeniem zrobiło mi się przykro i pomyślałem, że trzeba coś z tym zrobić” – powiedział PAP Popiela.

Początkowo na kirkucie miała znaleźć się jedna tablica upamiętniająca pomordowanych i spoczywających na tym cmentarzu Żydów. Historycy wskazali jednak, że Krościenko jest unikalne pod względem tematyki żydowskiej, ponieważ są zachowane listy mieszkańców do momentu zagłady z 1942 r., co pozwoliło na upamiętnienie z imienia i nazwiska wszystkie ofiary Holokaustu w Krościenku.

„Projekt zaczął ewoluować. Zacząłem zgłębiać historie Żydów z Krościenka, nawiązałem kontakt z krakowskim rabinem i okazało się, że jego pradziadek był rabinem Krościenka. Rabin moją relację opublikował w Times of Israel i dzięki temu projekt zyskał międzynarodowy oddźwięk. Oprócz postawienia pomnika ofiar postanowiliśmy zabezpieczyć masowe groby, wykonać pamiątkową tablicę, wymienić ogrodzenie oraz wykonać tablice edukacyjne” – opowiadał PAP Popiela.

Od lat powojennych cmentarz w Krościenku był zaniedbany. Kilka lat temu zainteresował się nim lokalny działacz Jakub Dyda, który zdołał oczyścić teren cmentarza. Nowa inicjatywa upamiętniania ofiar zagłady ruszyła jesienią ubiegłego roku. Fundusze na odnowę kirkutu pochodzą ze zbiórki. W zbiórkę pieniędzy oprócz społeczności żydowskich na całym świecie, licznie włączyli się Polacy, którym to miasto jest bliskie. Ofiarodawcami były też rodziny pomordowanych w Krościenku, które obecnie żyją za granicą. Udało się zebrać blisko 100 tys. zł.

Prace przy odnowie kirkutu ruszyły wiosną bieżącego roku i toczyły się pod okiem Komisji Rabinicznej do spraw cmentarzy, aby wszystko było zgodne z zasadami prawa wyznaniowego. Zostały przeprowadzone badania georadarem, aby przekonać się, w których miejscach i jak duże są masowe groby.

28 kwietnia 1942 r. Niemcy w sposób zorganizowany i zaplanowany przeprowadzili masową egzekucję na społeczności żydowskiej w powiecie nowotarskim, rozpoczynając szeroko zakrojoną eksterminację Żydów na tych terenach. Kwietniowa egzekucja była wymierzona w kupców z Krościenka, którzy z racji swojej pozycji byli też członkami Judenratu. Przebieg tej egzekucji jest znany dzięki jednemu z ośmiu ocalałych z tej zagłady. Mendel „Mundek” Buchsbaum był naocznym świadkiem egzekucji i widział ostatnie chwile grupy wyselekcjonowanej na śmierć, w tym swojego starszego brata.

W wyniku zagłady zginęło 256 krościeńskich Żydów, którzy spoczęli w masowych mogiłach na tutejszym kirkucie.

Krościenko nad Dunajcem było bardzo licznie zamieszkałe przez Żydów, których osadnictwo na tym terenie datuje się od XVII wieku. Tuż przed II wojną światową żydowska społeczność Krościenka liczyła ok. 300 osób.(PAP)

http://dzieje.pl/aktualnosci/odslonieto-pomnik-256-ofiar-holokaustu-w-kroscienku

Przyslala Rimma Kaul

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: