Tytus Czyżewski. Sztuka była dla niego tarczą. Chroniła go przed rzeczywistością

Przyslala Rimma Kaul


Kalectwo sprawiło, że dzieciństwo spędził zamknięty w bibliotece albo obserwując ludowych artystów przy pracy. Z małej podbeskidzkiej wsi trafił do Paryża i tam dowiedział się, czym jest nowa sztuka. Starał się oswoić z nią Polaków, którzy jednak po 123 latach niewoli pragnęli widzieć we wszystkim nawiązania do utraconej tradycji. Ale on się nie poddawał. Był artystą totalnym.

W cyklu „Młoda Polska” przenosimy się sto lat wstecz. Do 11 listopada będziemy opisywać Polki i Polaków, którzy w nowo powstałym państwie mieli znaczący wpływ na formowanie się życia politycznego, społecznego i kulturalnego. Ich często śmiałe i radykalne postulaty, publicystyka, wynalazki kształtowały młodą Polskę tamtego okresu.

Odzyskanie przez Polskę niepodległości zastaje Tytusa Czyżewskiego w Krakowie. W politykę nigdy nie będzie chciał się mieszać. Jego polem działania jest sztuka. Tworzy obrazy wielopłaszczyznowe, które zrywają z dotychczasowym postrzeganiem malarstwa. Chce je zmienić. I już mu się to udaje.

„Śmierć Fauna”

Tytus Czyżewski urodził się 28 grudnia 1880 roku w niewielkiej miejscowości Przyszowa koło Limanowej. Pochodził z rodziny ziemiańskiej, jego ojciec był zarządcą majątku. Miał brata, ale zmarł we wczesnym dzieciństwie. Z matką był mocno związany i już jako znany artysta opiekował się nią. Związek był tym silniejszy, że mały Tytus był dzieckiem niepełnosprawnym – miał garb. Odrzucony przez rówieśników, długie godziny spędzał na lekturze książek z bogato zaopatrzonej biblioteki w majątku. Od najmłodszych lat przyszły malarz i poeta fascynował się też kolorem. Obserwował zmieniającą się górską przyrodę i jej barwy. Rzeczywistość przepuszczał przez filtr swojej niesamowitej wrażliwości. Ponoć już jako dorosły mężczyzna wspominał, jakie wrażenie zrobiła na nim reprodukcja „Ostatniej wieczerzy” Leonarda da Vinci, która znajdowała się w miejscowym kościółku. Była to naiwna interpretacja dzieła włoskiego mistrza, wykonana przez domorosłego wiejskiego malarza. Chłopca zafascynowała jej kolorystyka.

Sztuka stała się tarczą, chroniącą młodego Tytusa przed rzeczywistością. Wyśmiewany przez rówieśników, jedynych przyjaciół znalazł w rzeźbiących w drewnie góralach oraz lokalnych artystach malujących na szkle. Te inspiracje z czasów dzieciństwa można odnaleźć w późniejszych obrazach Czyżewskiego – przedstawiających matki boskie i zbójników, dwa oblicza sztuki góralskiej. Jedno sakralne, stateczne, drugie niepokorne i wojownicze.

Calosc TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: