Harry Haft w podobozie Auschwitz.

Aby przeżyć stoczył 77 walk i żadnej nie przegrał

 

Strażnicy z obozu koncentracyjnego okrzyknęli go „Bestią”. Rzeczywiście walczył jak dzikie zwierze. Wiedział, że przegrana może równać się śmierci. Nie miał innego wyjścia, jak tylko zwyciężać dla uciechy prawdziwych potworów.

Pochodzący z Bełchatowa Hercka Haft trafił do Auschwitz jako zaledwie szesnastolatek. Początkowo pracował w obozowym krematorium. Było to koszmarne zajęcie, pozostawiające głębokie wyrwy w psychice nastolatka.

Jego syn, Alan Scott Haft, pisze szczerze na kartach książki Harry Haft. Historia boksera z Bełchatowa. Od piekła Auschwitz do walki z Rockym Marciano:

Po raz pierwszy pożałował, że okazał się dostatecznie silny, żeby pracować, a tym samym pozostać przy życiu. Więź, jaką odczuwał z pomordowanymi, sprawiała, że czuł się zarazem martwy i żywy. Nie mógł powstrzymać się od liczenia wrzucanych do pieca zwłok. Woń palonego mięsa towarzyszyła mu nieustannie, nawet po powrocie do baraków.

Brylanty z Auschwitz

W końcu nadszedł dzień, w którym powiedział: dość. W normalnych okolicznościach taka niesubordynacja oznaczała pewną śmierć. Do chłopaka uśmiechnęło się jednak szczęście. Pewien wysokiej rangi esesman uznał, że Hercka może mu się przydać… do szybkiego wzbogacenia się.

Niemiec zadbał o to, aby nastolatek został przydzielony do komanda zajmującego się przeszukiwaniem odzieży mordowanych w obozie ludzi. Wręczył mu przy tym pustą butelkę po whisky. Hercka miał ją schować pod siennikiem i codziennie wrzucać do niej znalezione w trakcje pracy brylanty. Niemiec jasno dał przy tym do zrozumienia, że jeżeli nasz bohater chce przeżyć to musi go słuchać.

Początkowo wszystko szło dobrze, a butelka szybko się napełniała, ale pewnego dnia strażnicy odkryli pojemnik z ceną zawartością. Nastolatek został wywleczony z baraku i poddany wprost niewyobrażalnym torturom. Nie wydał jednak mocodawcy.

Lojalność o dziwo została nagrodzona. Esesman miał powiedzieć strażnikom, że Haft jest „jego człowiekiem”. „Jest mi potrzebny. Przynieście go do mnie” – rozkazał.

Zaświadczysz, że nie byłem taki jak inni

Wiecej TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: