Polanim. Polonia, o którym zapomnieliśmy

 

Przyslala Rimma Kaul

 


Polanim” to po hebrajsku Polacy, tym samym słowem określa się w Izraelu polskich Żydów. Karolina Przewrocka-Aderet, autorka książek „Polanim. Z Polski do Izraela”, opowiadania o ich zranionej miłości do rodzinnego kraju, o stereotypie matki-Polki w izraelskich serialach io tym, jak tanie linie lotnicze tworzą się do zasypywania wzajemnych uprzedzeń.

Wspomnienia Pani w książce, że po przyjeździe do Tel Awiwu, co rusz natrafiała na polskie tropy: ktoś na żywo reagował na dźwięk języka, ktoś wspominał z Polski przodków. Czy były jakieś zdarzenie, spotkanie, które zainspirowało Panią do związku tej książki?

Okładka książki „Polanin”, autorka: Karolina Przewrocka-Aderet, 2019, fot. wydawnictwo Czarne

To zdecydowanie była suma tych doświadczeń, ale było kilka takich zdarzeń, które sprawiły, że cieplej o niej myślałam i czułam się wręcz porwana do pisania. Na przykład, pewnego razu rozmawiałam z mamą przez telefon i weszłam do kwiaciarni. Nagle, KOBIETA podala mi druga wiązankę i powiedziała: „. Aby DLA PANI Słyszałam, ZE rozmawiała pani in English, A ja akurat wychowywałam SIĘ z Polakami (w sensie z polskimi Żydami, ale ona użyła wlasnie Słowa Polanim ) i Bardzo Ciepło wspominam dziesięć język „. Podobna sytuacja z wczoraj: Żydówka z Ukrainy miała łzy wzruszenia w oczach, kiedy usłyszała, że ​​rozmawiam z synkiem po polsku.

Pierwotny tytuł tej książki brzmiał: „Ojciec Żyd, matka Polka”. Pewnego natychmiast rozmawiałam z Arie Golanem, fantastycznym dziennikarzem izraelskim. Przyjechał do Izraela w latach 50., rozmawialiśmy po polsku – nic dziwnego zresztą, bo polski był jego pierwszym językiem. Powiedział mi: „Mam dwoje rodziców: ojciec – Polskę, matkę Izrael”.

Pracy nad książką towarzyszyło marzenie, przez trafiła ona do rąk ludzi, którzy korzystają, że historia Polski jest tylko historią etniczną Polaków. Kiedy zobaczyłem te polskie domy w Izraelu, to miałem wrażenie, że łączy nas dużo więcej niż moich rozmówców z Izraelczykami z innymi kręgami kulturowymi. Zdarzało się, że ludzie są odnaleźli się w Izraelu, ich ukształtowanie kulturalne było na tyle silne, że nie można dopasować się do lewantyńskiej rzeczywistości (byli oczywiście i tacy, którzy szybko się przystosowali i nie patrzyli wstecz). Dodatkowa motywacja była dla mnie, że sama czytam w Izraelu i bardzo potrzebuję czegoś, co pomaga mi się z tą codziennością oswoić.

Bardzo długo Izraelczyków o korzeniach polskich nie obejmuje się w myśleniu o Polakach za granicą. Gdy mówiliśmy o Polonii, myśleliśmy o Stanach Zjednoczonych, o Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Francji, ale nie o Izraelu. Owszem, tożsamość Polanim jest o wiele bardziej skomplikowana. Ich relacja z polską jest głęboko emocjonalna: nostalgia i sympatia przeplatają się z poczuciem odrzucenia.

Nawet taki prosty fakt: gdy przyjrzymy się liście noblistów, którzy pochodzili z Polski, to okazuje się, że jest to ich dziesięcioro więcej niż uczono nas w szkołach. Jakimś cudem zapomnieliśmy w niej o osobach pochodzenia żydowskiego. Ucząc się w szkole o emigracji, nie dowiemy się o przedwojennych alijach, w ramach tych, które wyjeżdżają setkami osób tworzących wcześniejsze życie kulturalne czy polityki tego kraju. Takie podejście pokutowało bardzo długo. Teraz wreszcie w szerszym użyciu zaczęło pojawiać się refleksja, że ​​można połączyć nas coś więcej niż tylko paszport albo miejsce urodzenia. Jest przecież bardzo wiele popularnych wątków kulturalnych, które się wzajemnie przenikały.

Częstotliwością się u Pani bohaterów do porównania relacji z Polską do zranionej czy odrzuconej miłości …

Wiecej TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: