„Jerozolima jest nasza!”

 Co kryje się za zdumiewającymi twierdzeniami Turcji


Turcja stawia sobie za cel zdobycie Jerozolimy, aby wskrzesić upadłe Imperium Osmańskie

 Yochanan Visser

Artykul zostal przetlumaczony przy pomocy googla


Turcja z dnia na dzień staje się coraz bardziej wroga wobec Izraela, wtrącając się w wewnętrzne izraelskie sprawy, takie jak sytuacja w Jerozolimie i izraelska polityka w społecznościach żydowskich w Judei i Samarii.

Rozwój ten można przypisać gorącemu przywódcy Turcji, prezydentowi Recepowi Tayyipowi Erdoganowi, człowiekowi, który sprawuje władzę w Turcji od ponad 17 lat.

W zeszłym tygodniu, podczas sesji parlamentu tureckiego, Erdogan nazwał Jerozolimę „naszym miastem” i stwierdził, że Arabowie palestyńscy mieszkali w „Palestynie” od „tysięcy lat”.

Turecki przywódca poświęcił znaczną część swojego przemówienia w parlamencie w Ankarze na kwestię palestyńską, nazywając Arabów palestyńskich „narodem uciskanym”.

Przez „nasze miasto” Erdogan miał na myśli, że Jerozolima faktycznie powinna być częścią Turcji, ponieważ przez 400 lat istnienia Imperium Osmańskiego Turcy okupowali teren, który jest obecnie Izraelem. To był nowy wyraźny dowód, o którym marzy Erdogan, ale także aktywnie pracuje nad wskrzeszeniem Imperium Osmańskiego.

„W tym mieście, które musieliśmy opuścić we łzach w czasie I wojny światowej, wciąż można natknąć się na ślady osmańskiego oporu. Zatem Jerozolima jest naszym miastem, miastem od nas ”- powiedział Erdogan.

Turecki przywódca podkreślił również, że tureccy muzułmanie modlą się w pierwszej kolejności w kierunku meczetu Al-Aksa i Kopuły na Skale w Jerozolimie, a dopiero potem w kierunku Mekki i Medyny w Arabii Saudyjskiej.Sliman Khader / Flash90     

Kopuła na Skale

„Naszą pierwszą qibla (kierunek modlitwy w islamie) jest Al-Aksa i Kopuła na Skale. To symboliczne meczety naszej wiary ”- powiedział Erdogan, który przyznał, że w Jerozolimie są również święte miejsca dla chrześcijaństwa i judaizmu.

„Kolejnym kryzysem, za którym uważnie obserwujemy nasz kraj i nasz naród, jest ucisk Izraela wobec Palestyńczyków i obojętne praktyki, które lekceważą prywatność Jerozolimy” – powiedział Erdogan pod koniec swojego przemówienia.

„Jako kraj i naród postrzegamy to jako zaszczyt wyrażanie praw uciskanego narodu palestyńskiego, z którym żyjemy od wieków, na każdej platformie” – powiedział Erdogan, zwracając się do sprawy palestyńskiej.

„Nazwał palestyńską sprawę narodową„ krwawiącą raną globalnego sumienia, a sprawę Jerozolimy do końca ”.

Następnie odniósł się do faktu, że osmański sułtan Sulejman wzniósł obecne mury wokół Starego Miasta w Jerozolimie, a także inne budynki w mieście, co, jak powiedział, było znakiem, że Turcy darzą miasto wielkim szacunkiem.

Rząd izraelski milczał na temat prowokacyjnej przemowy Erdogana, najwyraźniej po to, by nie eskalować napięć z Turcją.

Pod rządami Erdogana w Turcji stosunki z Izraelem uległy dramatycznemu pogorszeniu i obecnie można mówić tylko o stosunkach handlowych. Wiele towarów sprzedawanych w Izraelu pochodzi z Turcji, a Izraelczycy tłumnie odwiedzali Turcję przed kryzysem korony, aby spędzić wakacje.

Turecki dyktator aktywnie próbował zwiększyć tureckie wpływy na mieszkających w Jerozolimie Arabów i wydaje duże sumy pieniędzy na wsparcie organizacji islamistycznych w mieście, które radykalizują Arabów.

Erdogan próbuje również zdobyć więcej wpływów tureckich w Wakf, islamskim kustoszu, który prowadzi codzienne sprawy w meczetach na Wzgórzu Świątynnym, co do tej pory nie powiodło się, ponieważ Jordania gwałtownie się temu sprzeciwia.

W poniedziałek miał miejsce kolejny incydent z Turkami, kiedy tureckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ostro potępiło izraelską politykę wobec społeczności żydowskich w Judei i Samarii.

Stało się to po tym, jak premier Izraela Benjamin Netanjahu zatwierdził budowę 5400 nowych domów w żydowskich wioskach i miasteczkach w Judei i Samarii.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Turcji wydało oświadczenie, w którym twierdzi, że Izrael nie zrezygnował z planu „aneksowania” obszarów Judei i Samarii.

Konstrukcja w „nielegalnych osiedlach ponownie wskazuje na lekceważenie przez Izrael prawa międzynarodowego i rezolucji ONZ”, w oświadczeniu podkreślono, że Turcja będzie nadal występować w obronie Arabów palestyńskich i bronić ich interesów.

Wsparcie Erdogana dla palestyńskich Arabów obejmuje rozległą pomoc dla Hamasu i zezwolenie grupie terrorystycznej na wykorzystanie terytorium Turcji do różnych działań terrorystycznych. Niektórzy członkowie Hamasu mieszkają w Turcji i otrzymali tureckie paszporty.

Izrael i Turcja wynegocjowały porozumienie pojednawcze w 2016 roku po zerwaniu stosunków dyplomatycznych w 2010 roku, kiedy turecki statek Mavi Marmara próbował przełamać izraelską blokadę morską Gazy.

Izraelska marynarka wojenna udaremniła tę próbę, wchodząc na statek za pomocą helikopterów, po czym izraelscy marynaze zostali zaatakowani żelaznymi prętami i nożami przez tureckich radykałów z islamistycznej organizacji IHH, grupy związanej z partią AKP Erdogana.

W kolejnych potyczkach zginęło 9 Turków, a 10 izraelskich marines zostało rannych, w tym jeden poważnie.

Do pojednania między Turcją a Izraelem doszło podczas wizyty ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamy, który wywarł intensywną presję na izraelskiego premiera Beniamina Netanjahu i który był znany ze swojego antyizraelskiego stanowiska.

Izraelski minister obrony Benny Gantz w końcu odpowiedział w niedzielę na wojowniczą politykę Erdogana, ale uczynił to ogólnie.

Gantz powiedział podczas konferencji Zoom z reporterami z państw Zatoki Perskiej, że Turcja stała się „potęgą destabilizującą” na Bliskim Wschodzie i jako przykład podał interwencję Turcji w libijskiej wojnie domowej, a także interwencję w północnej Syrii, gdzie Turcja już zaatakowała. dwukrotnie i wspiera islamistycznych rebeliantów, którzy popełniają zbrodnie wojenne.

Gantz mówił też o poparciu Turcji dla Hamasu, mówiąc, że członkostwo Turcji w NATO jest problemem, który powinien rozwiązać społeczność międzynarodowa.

„Musimy wykorzystać wszystkie opcje, które mamy w naszych rękach i spróbować wpłynąć na to poprzez międzynarodową presję, aby upewnić się, że wyciągają ręce przed bezpośrednim terroryzmem” – powiedział o Turcji izraelski minister


Oryginalny artykul po angielsku

TUTAJ

One Response to “„Jerozolima jest nasza!””

  1. To EU wlasciwie dala mu wladze nad Turcja, ciagle krytykujac wtracanie sie Armii Tureckiej do polityki , a to Armia tylko ktora od czasu Ataturka gwarantowala swieckosc wladzy tam.
    Pracowalem kiedys z Turkiem, cichy, pograzony w pracy-az tu kiedys przeslal , zamiast dokumentu z pracy o ktory poprosilem- zdjecie Adolfa z tekstem po turecku. Zaraz sie zorientowal i wbiegl do mnie, poslal mi przez pomylke cos co ”przerabiaja na kursie, kursie o Islamie” . ”To o Hitlerze sie uczycie w meczecie ? ”Tak, to byl wielki czlowiek ”

    To bylo z 20 lat temu, ale niedawno pracowalem z innym Turkiem, sympatyczny, wszyscy z niego zadowoleni w pracy, znalazl sobie poczatkujaca lekarke na stazu w londynskim szpitalu , jezdzil tam co tydzien, bez gniewania przyjmowal nasze nasmiewanie sie z niego ze ta lekarka to wytwor jego imaginacji, nikogo tam nie ma.
    Mowil ze pisal jej listy ktore … przepisal od Kafki..
    Ilu z nas, wychowanych w Europie, zna milosne listy Kafki ?

    Jednoczesnie zwolennik Erdogana.
    I powiedzial ” 9/11 Zydzi zatrudnieni tam nie stawili sie do pracy w WTC..”

    Dobrze ze przez Erdogana nikt juz nie mowi juz o czlonkostwie Turcji w EU, miejmy nadzieje ze to sie nie odwroci, wydaje sie ze ta nacja zdrowo ma poprzewracane w glowie..

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: