Uncategorized

W obliczu prawdziwej przyczyny długiej wojny arabskiej

Caroline Glick

Przetlumaczyl Sir Google Translate

Po 75 latach szukania wymówek i zaprzeczania oczywistemu faktowi, że antysemityzm jest korzeniem i odgałęzieniem arabskiego konfliktu z Izraelem, Izraelczycy ze wszystkich środowisk iz całego spektrum politycznego muszą zaakceptować, że to prawda

Nadszedł czas, aby Izrael przestał dawać przepustkę nienawiści do arabskich Żydów.

W swojej książce From Ambivalence to Betrayal: The Left, the Jews and Israel , nieżyjący już historyk Robert Wistrich udokumentował, jak przed, w trakcie i po okresie nazistowskim uczeni politycznej lewicy lekceważyli i zaprzeczali ideologicznej sile, jaką posiadał antysemityzm. Niemcy i ich kolaboranci. Przyczyną ich ślepoty był marksizm.

Marksizm od dawna był teoretycznym pryzmatem, przez który lewica patrzy na świat. Marksizm jest pełen nienawiści i pogardy dla judaizmu, ponieważ judaizm jest zasadniczo przeciwny posłusznej uniwersalności, której domaga się komunizm. Karol Marks i jego zwolennicy starali się wykorzenić judaizm poprzez światową rewolucję komunistyczną, do której Żydzi mogli dołączyć tylko wtedy, gdy najpierw porzucą swoją tożsamość narodową, kulturową i religijną.

Jednym ze sposobów, w jakie marksizm wyśmiewa judaizm, jest przedstawianie go jako archaicznego dogmatu, który jest zasadniczo nieistotny i przynosi efekt przeciwny do zamierzonego dla współczesnego świata. Ponieważ marksiści umniejszali judaizm w okresie nazistowskim, nie byli w stanie uznać, że antysemityzm był centralną zasadą organizacyjną nazizmu.Zasubskrybuj The JNS Daily Syndicate przez e-mail i nigdy nie przegap naszych najważniejszych artykułów

Lewicowi badacze nazizmu twierdzili, że naziści nie nienawidzili Żydów, ponieważ byli Żydami. Nienawidzili Żydów, ponieważ wielu Żydów było komunistami, a naziści byli antykomunistami. Z tego powodu to Żydzi byli winni, że naziści ich nienawidzili, a we właściwym czasie ich unicestwili. Dla uczonych lewicy sam Holokaust był jedynie produktem ubocznym członkostwa Żydów w partiach komunistycznych.

Wiele z tych samych doktrynerskich poglądów od dawna wpłynęło na lewicowe zrozumienie wojny arabskiej przeciwko państwu żydowskiemu lub wprowadziło w błąd. Zaraz po przyjęciu przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 29 listopada 1947 r. Planu podziału, aby podzielić Mandat Ligi Narodów dla Palestyny ​​na dwa odrębne państwa – jeden arabski i jeden żydowski – rozpoczęła się wojna arabska przeciwko państwu żydowskiemu.

Dopóki Izrael sześć miesięcy później nie ogłosił niepodległości, wojna była prowadzona przez lokalne milicje arabskie. W dniu, w którym Izrael ogłosił niepodległość, do miejscowych Arabów dołączyło pięć armii najeźdźców. Deklarowanym celem wszystkich Arabów było wytępienie nowo narodzonego państwa Izrael i wrzucenie Żydów do morza, aby „dokończyć dzieło Hitlera”.

Retoryka i działania Arabów nie pozostawiły wątpliwości. Ich celem było ludobójstwo, napędzane nienawiścią do Żydów.

W 1949 roku – zaledwie cztery lata po zamknięciu komór gazowych – Sowieci użyli modelu marksistowskiego, aby legitymizować wojnę arabską przeciwko Żydom przed światem wciąż zawstydzonym Holokaustem. W tym samym roku KGB wymyśliło nowy termin „antysyjonizm”.

Arabowie nie byli antysemitami. Nienawidzili tylko Żydów, którzy chcieli żyć jako wolni Żydzi w swojej suwerennej ojczyźnie. Warto zauważyć, że kiedy KGB prało nienawiść do Żydów, by dopasować się do powojennej wrażliwości, reżim radziecki zakazał praktykowania judaizmu i eliminował Żydów z życia publicznego w Związku Radzieckim.

Poza blokiem sowieckim antysyjonizm od początku był trudny do sprzedania. Jednak po wojnie sześciodniowej z 1967 r. Dano mu duży krok naprzód. Zwycięstwo Izraela w tej wojnie obronnej dało mu kontrolę nad Wzgórzami Golan, Synaj, Strefą Gazy oraz Judeą i Samarią i umożliwiło zjednoczenie Jerozolimy.

Pomimo faktu, że Izrael miał prawo do włączenia tych obszarów do swojego suwerennego terytorium, zarówno na mocy prawa wojennego, jak i granic państwa żydowskiego, jak określono w Mandacie Ligi Narodów, Sowieci i lewicowcy w Europie Zachodniej używali kontroli Izraela nad tymi terytoriami, aby zbudować nową, kontrfaktyczną narrację, uzasadniającą arabską wojnę z państwem żydowskim.

Jeśli Żydzi byli odpowiedzialni za ludobójczy antysemityzm nazistów, ponieważ niektórzy Żydzi byli komunistami, to Izrael był odpowiedzialny za arabską agresję, ponieważ „ukradł” arabską ziemię i odmówił oddania ziemi dla „pokoju”.

Pomijając oczywisty błąd logiczny – stawianie wozu przed koniem – ta narracja praktycznie nie miała sensu. Jeśli problemem był raczej rozmiar Izraela niż jego istnienie, to dlaczego Sowieci i Arabowie przebili rezolucję Zgromadzenia Ogólnego ONZ nr 3379 z 1975 roku, w której stwierdzono, że syjonizm jest formą rasizmu, a więc samo istnienie Izraela zostało uznane za bezprawne i niemoralne?

Dlaczego Palestyńczycy żądają tak zwanego „prawa powrotu” Arabów, którzy opuścili Izrael w 1948 roku i ich potomków do Izraela, a nie do przyszłego państwa palestyńskiego? I dlaczego zarówno Jaser Arafat, jak i jego następca Mahmoud Abbas odrzucili izraelskie oferty pokojowe, które spełniły prawie wszystkie ich żądania terytorialne?

Wszystko to wydarzyło się, ponieważ po 1967 r. Lewicowa narracja o chciwości Izraela do ziemi „arabskiej”, podobnie jak sowiecka narracja antysyjonizmu z 1949 r., Jest całkowicie błędna. Jednak pomimo oczywistego absurdu, narracja lewicy o rozwiązaniu ziemi za pokój / dwóch państw zdominowała międzynarodowy i wewnętrzny izraelski dyskurs na temat konfliktu arabsko-izraelskiego i palestyńsko-izraelskiego w ciągu ostatniego półwiecza.

W zeszłym tygodniu rozpadł się.

Dominująca – a nawet wiodąca – rola, jaką arabscy ​​Izraelczycy odgrywają w obecnej rundzie wojny palestyńskiej przeciwko Izraelowi, stawia pogląd, że wojna palestyńska z Żydami ma coś wspólnego z określonymi terytoriami kontrolowanymi przez Izrael. Arabscy ​​Izraelczycy nie palą synagog, szkół, jesziw, żydowskich sklepów, samochodów i domów z powodu tak zwanej „okupacji”.

Nie linczują Żydów, którzy wpadają im na ścieżkę z powodu tak zwanych „osad”. Atakują obywateli, instytucje i symbole państwa żydowskiego, ponieważ chcą zniszczyć państwo żydowskie.

Czas jest wszystkim, na wojnie iw życiu. Arabscy ​​Izraelczycy i Palestyńczycy wyraźnie wierzą, że nadszedł czas, aby odrzucić bzdury o „okupacji”.

Administracja Bidena jest po ich stronie. Prezydent Joe Biden nie tylko przywrócił amerykańskie fundusze Autonomii Palestyńskiej, pomimo finansowania terroryzmu. W ciągu ostatniego miesiąca eskalacji przemocy palestyńskiej wobec Żydów w Jerozolimie i innych miastach Izraela administracja Bidena przyjęła narrację Fatahu, że Izrael „prowokuje” Palestyńczyków do ataku na Żydów, ponieważ Izrael wysłał policję na Wzgórze Świątynne, aby przywrócić pokój po Palestyńczycy zaatakowali Żydów.

Administracja Bidena przyjęła również antysemickie twierdzenie Fataha, że ​​Żydzi nie mają prawa dochodzić swoich praw własności w dzielnicy Szejka Jarrah w Jerozolimie, ponieważ są Żydami.

Ze swojej strony przywódcy Kongresu dominującej skrajnie lewicowej frakcji Partii Demokratycznej – Ilhan Omar, Rashida Tlaib, Bernie Sanders, Elizabeth Warren, Alexandria Ocasio-Cortez, Betty McCollum i ich towarzysze – naciskają na PR Hamasu. Podobnie jak Hamas, rzutują zbrodnie Palestyńczyków na swoje ofiary.

Izrael, jak oni oczerniają, morduje palestyńskie dzieci z zimną krwią. Oczywiście państwo, które celowo zabija dzieci, jest państwem przestępczym, któremu nie wolno przyznawać miejsca we wspólnocie narodów.

Antysemickie usposobienie zarówno administracji, jak i prominentnych Demokratów służy dziś jako bodziec dla Palestyńczyków. Ten stan rzeczy utrudnia Izraelowi pokonanie wrogów. Ale ostatecznie to nie Amerykanie będą decydować o losie Izraela. Taka jest odpowiedzialność ludu Izraela.

Wojna palestyńska, do której przyłączają się teraz izraelscy Arabowie i wspierana przez partię rządzącą w Ameryce, przedstawia syjonizmowi ostateczny test: czy Izrael będzie chronił swoją żydowską tożsamość narodową, czy też rozpadnie się pod presją?

Izrael musi zrobić dwie rzeczy, aby wytrwać. Po pierwsze, musi stłumić arabsko-izraelską przemoc i skonfiskować całą nielegalną broń w rękach Arabów. W ciągu ostatnich dwóch dziesięcioleci z pewną regularnością pojawiały się doniesienia o kradzieżach wszystkiego, od broni strzeleckiej, przez karabiny automatyczne, po pociski wystrzeliwane z ramienia, z baz Izraelskich Sił Obronnych. Prawie cała kradzież była dziełem arabskich Izraelczyków, a nieliczne były przypadki, w których skradziona broń została zlokalizowana i zwrócona armii.

Izraelskie siły bezpieczeństwa muszą użyć całej niezbędnej siły, aby zlokalizować i przejąć tę broń. Arabscy ​​pogromiści grasujący przez mieszane żydowsko-arabskie miasta linczujący Żydów i podpalający ich synagogi i ich własność dowodzą bezsprzecznie, że tak długo, jak ogromne składy nielegalnej broni pozostają w rękach arabskich Izraelczyków, przyszłość Izraela jest zagrożona.

Bardziej fundamentalnie, po 75 latach szukania wymówek i zaprzeczania prostemu faktowi, że antysemityzm jest korzeniem i odgałęzieniem arabskiego konfliktu z Izraelem, Izraelczycy ze wszystkich środowisk iz całego spektrum politycznego muszą zaakceptować tę prawdę. Jako społeczeństwo musimy zażądać, aby arabscy ​​obywatele Izraela i ich przywódcy uznali prawowitość i sprawiedliwość istnienia Państwa Izrael. I nie możemy już dłużej akceptować „nie” jako odpowiedzi.

Kiedy kilka tygodni temu rozpoczęły się dyskusje na temat możliwości utworzenia koalicji rządzącej opartej na bezpośrednim lub pośrednim wsparciu członków arabskiego Knesetu ze stowarzyszonej z Bractwem Muzułmańskim United Arab List, islamista Daniel Pipes napisał artykuł poświęcony tej kwestii.

Pipes wyjaśnił, że tak jak istnieją judeofobiczne i filosemickie wersje chrześcijaństwa, tak Koran zawiera dwa podejścia do judaizmu i Żydów. Pierwszym i najbardziej znanym podejściem jest podejście dżihadystów.

Podejście dżihadu odrzuca Żydów, Torę i żydowskie prawa do Izraela. Drugie podejście obejmuje wszystkie trzy.

Pipes powiedział, że jedynym sposobem, aby włączyć listę Zjednoczonych Emiratów Arabskich do rządu lub oprzeć rząd na jego poparciu, jest najpierw zażądanie, aby członkowie partii publicznie zadeklarowali, że podtrzymują koraniczne podejście, które celebruje Żydów i Torę i uznaje, że ziemia Izraela należy do Żydów.

Przez ostatnie 75 lat Izraelczycy z całego spektrum politycznego biernie akceptowali nienawiść do arabskich Żydów. Lewica uważała, że ​​Żydzi zasłużyli na nienawiść Arabów, pokonując ich w kolejnych wojnach. Aby złagodzić ich nienawiść, lewica popchnęła politykę, która powstrzymuje publiczne wyrażanie żydowskiej dumy i stawia Arabów na niższych standardach niż trzymają Żydów – wybaczając ich antysemityzmowi, jednocześnie potępiając rzadkie przejawy żydowskiego antyarabskiego rasizmu z całą pasją i pilnością że mogą się zebrać.

Izraelska prawica również uznała nienawiść do arabskich Żydów za coś oczywistego. Jej członkowie argumentowali, że sposobem na rozładowanie lub złagodzenie nienawiści jest włączenie obywateli arabskich do wszystkich dziedzin życia publicznego, nigdy nie prosząc, aby najpierw zaakceptowali legitymację państwa Izrael.

Nadszedł czas, aby zakończyć ten stan rzeczy. Pogromy arabsko-izraelskie w 2021 roku, wraz z przyjęciem przez zachodnią lewicę narracji legitymizujących nienawiść do arabskich Żydów, nie dają Izraelowi możliwości dalszego udawania lub usprawiedliwiania tej rzeczywistości. Tak jak antysemityzm był centralną ożywiającą ideologią nazizmu, tak jest centralną ideologią wojny arabskiej przeciwko państwu żydowskiemu.

Aby teraz zakończyć te pogromy i zapobiec ich ponownemu wystąpieniu, Izrael musi zakończyć swoją tolerancję dla arabskiej nienawiści do Żydów i musi przestać przepraszać za syjonizm i ludność żydowską. Izrael musi bez przeprosin dochodzić swoich praw narodowych na wszystkich obszarach tego kraju. Musi to robić konsekwentnie.

Przyszłość Izraela i możliwość przywrócenia kiedykolwiek koegzystencji Żydów i Arabów zależą od naszej gotowości do bezpośredniego zażądania, aby arabscy ​​Izraelczycy porzucili nienawiść do tego kraju.

Caroline Glick jest wielokrotnie nagradzaną publicystką i autorką książki „The Israeli Solution: A One-State Plan for Peace in the Middle East”.


W obliczu prawdziwej przyczyny długiej wojny arabskiej

Kategorie: Uncategorized

6 odpowiedzi »

  1. Zgadzam sie z Ewa Korulska, ze obywatele Izraela, ktorzy popieraja wrogow Izraela i atakuja izraelczykow powinni byc wydalani do wrogiego panstwa, w tym wypadku Gazy. Podobnie jest w Szwecji terrorysta, ktory atakuje obywateli szwedzkich jest wydalany z Szwecji. Rowniez w innych krajach EU stosuje sie podbna procedure.

  2. A czy mozna obywatelowi jakiegokolwiek kraju zabrac obywatelstwo bo sie zle zachowuje, podpala synagogi, napada na swoich sasisdow? Takiemu robi sie proces, wsadza go do wiezienia. Latwo jest radzic, ale rzeczywistosc jest inna w kraju, ktory musi sie trzymac litery prawa bo inaczej pozbawia go prawa do egzystencji. Mnie trafen szlag jak politycy na calym swiecie przyznaja Izraelowi prawo do samoobrony… czy ja mam paranoje jezeli mysle, ze oni wychowani byli na obrazie Zyda ze Stürmera i ciagle nie moga przyjsc do wiadomosci ze ci sie dzis nie daja, ze bronia sie za dobrze. Jeszcze kilka lat temu pani Merkel uzyla ojreslenia ” nieoroporcjonalna wojna” – ginelo za duzo po jednej stronie, tej niewlasciwej dla niej…Tym razem juz tak nie mowiono mimo, ze spikerzy podajac liczbe zmarlych po stronie w Izraelu robili dluga orzerwe pelna wymowy.
    Jakby ortodoksyjni Zydzi mniej prowokowali tamtych, gdyby nadstawiali sami karku czy poslali swoich synow do wojska to bym moze tak myslala jak Ewa. Ja mysle , ze trzeba sie trzymac litery prawa i myslec o tym dlaczego dzis wystepuje czesc z nich jak piata kolumne? Prosci ludzie chca zyc, pracowac, miec dach nad glowa, ubezpieczenie zdrowotne, rente. Mieszkancy Hajfy i okolic jezdzili do Ako zeby sie najesc czy na zakupy, mieszkancy Kfar Saby robili to w Kalkili, czy naprawiali tam swoje auta, naprawiali tam zeby- obie strony byly zadowolone. A co teraz? Jak Zydzi przestana tam przyjezdzac to ci, ktorzy na tym zarabiali straca dochody. Ako zyje z turystyki- a jak nasi chodzic beda do Zyda? To takie rozwazania teoretyczne, ale jezeli sie to ludziom przedstawi to moze sie nad tym zastania. Nie bez kozery mowi sie ” byt okresla swiadomosc”. To ze teraz sa tacy, ktorzy dali sie przekonc komus z Gazy jest smutne. Jeszcze nie jest za pozno, trzeba sie zastanowic dlaczego ktos tam urodzony jest wrogiem tego kraju. Ewa dla Ciebie: to nie izraelscy Arabowie tylko pobozni Zydzi jechali do Ahmadinedschada czy Chomeniego i obiecywali wspolprace. Bo nie uznaja istnienia tego panstwa i czekaja na przyjscia Mesjasza. Ten ma przyjsc jak panstwo przestanie istniec. Tych za to nie pozbawiono obywatelstwa, nawet zaden proces sie nie odbyl ….
    Ja nie wiem kto wiecej szkodzi temu panstwu- biedni tzw. Palestynczycy , lewica czy Naturej Karta? Kogo nalezy pozbawic obywatelstwa?

  3. Nie po raz pierwszy zostałem niewłaściwie zrozumiany …. O żadnej „trosce” o nich nie było mowy! Deportacja zakłada po prostu, że jest kraj gotowy ich przyjąć. Oczywiście ani Gaza ani kto inny by tego w obecnym czasie nie zrobili , wręcz przeciwnie podnieśliby wrzask , że znowu dzieje się krzywda biednym Palestyńczykom wyrzucanym ze swojej ojczyzny .
    No chyba , że proponujesz zrzucać ich ze spadochronem…,
    Toby było tyle

  4. Obserwatorze, po pierwsze zupełnie nie rozumiem dlaczego Żydzi Izraelscy mieliby się troszczyć przyszłym adresem Arabow ktorzy probuja ich zabić. To jest jakaś chora nadopiekuńczość, wręcz perwersja gdy bardziej troszczymy się o bandytę niż o jego ofiarę. Niech bandyci sami sobie wybiora kraj do którego pojadą gdy zostaną wyrzuceni z Izraela za rozróby. Od razu przejdzie im ochota na pogromy.
    Po drugie, skoro już się nad tym zastanawiasz, to proponuje ich deportowac do Gazy ktora jest de facto państwem palestynskim czyli ich miejscem na ziemi. Ewentualnie do Judei i Samarii czyli terytoriów okupowanych aktualnie przez palestyncow. W obliczu takiej perspektywy zapewniam Cię ze bardzo szybko oprzytomnieja z nienawisci i wybiorą dostatnie i bezpieczne życie w tym okropnym Izraelu.

  5. Byłoby to bardzo dobrym rozwiązaniem !
    Niestety wtedy stają sie bezpaństwowcami i nie można ich deportować do żadnego kraju ….
    Gdyby polityka Trumpa mogła być kontynuowana jeszcze przez kilkanaście lat , to nie wykluczam , że kraje arabskie układów Abrahama zobowiązały by rozważyć ich , uwolniając ich tym samym od „syjonistów” , co byłoby oczywiście tylko gestem i formalnością . Bo bohaterscy pogromcy WTEDY natychmiast stali sie „lojalnymi obywatelami” Izraela !
    No ale żyjemy niestety teraz w innych czasach …..

  6. Jedyne skuteczne zlikwidowanie aktów arabskiej nienawisci to odebranie obywatelstwa i prawa pobytu w Izraelu wszystkim arabskim uczestnikom agresji wobec Żydów.
    Jesli takie posunięcie wymaga zmian w izraelskim systemie prawnym lub w konstytucji, to trzeba je wprowadzić. Innego rozwiązania nie widze.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.