Uncategorized

„Doktryna” polityki zagranicznej rządu Lapida-Bennetta

Po odebraniu Izraelowi możliwości niezależnego działania przeciwko Iranowi, w tym tygodniu minister spraw zagranicznych Yair Lapid zwraca uwagę na Europę.

 

Caroline Glick


Przetlumaczyl Sir.Google Translate

Od oszałamiającego ataku premiera Naftalego Bennetta na jego poprzednika Benjamina Netanjahu w Knesecie, przez podróż ministra spraw zagranicznych Yaira Lapida do Brukseli i jego przemówienie przed Światowym Forum Antysemityzmu, w tym tygodniu doktryna polityki zagranicznej rządu Lapida-Bennetta została w pełni ujawniona.

Jednym z nowatorskich aspektów ustaleń rządowych Bennetta i Lapida jest to, że nie ma między nimi żadnych napięć w polityce zagranicznej. We wszystkich poprzednich rządach jedności istniały wielkie napięcia, jak premier, który pochodził z jednej strony ideologicznego spektrum i jego minister spraw zagranicznych, który pochodził z drugiej. Każdy z nich pociągnął izraelską politykę zagraniczną w przeciwnych kierunkach, a premier ostatecznie zyskał przewagę.

W rządzie Lapida-Bennetta tego nie ma iw tym tygodniu odkryliśmy, dlaczego tak się dzieje. Nie ma napięcia, bo nie ma konkurencji. Lapid kontroluje wszystko. Bennett to w najlepszym razie refleksja.

Rozważ zachowanie Bennetta w sprawie Iranu.

W środę ustępujący prezydent Iranu Hassan Rouhani ogłosił, że Iran ma zdolność wzbogacania uranu do 90% czystości – poziomu czystości wymaganego do opracowania broni jądrowej. Dzień przed oświadczeniem Rouhaniego administracja Bidena dała jasno do zrozumienia, że ​​nie zrobi nic, aby zapobiec przekształceniu Iranu w nuklearne państwo zbrojne, gdy z jednej strony ogłosiła, że ​​irański wywiad usiłował uprowadzić irańsko-amerykańskiego dziennikarza i działacza na rzecz praw człowieka Masiha Alinejada z jej dom na Brooklynie; z drugiej strony administracja ogłosiła, że ​​przekazuje Iranowi miliardy dolarów na złagodzenie sankcji poprzez odmrożenie kont rządu irańskiego w Japonii i Korei Południowej.

W swoim przemówieniu w poniedziałek w Knesecie Bennett nie przedstawił polityki mającej na celu powstrzymanie Iranu przed rozwojem arsenału nuklearnego w obliczu amerykańskiego poparcia dla reżimu i jego militarnego programu nuklearnego. Zamiast tego przeszedł młodzieńczy atak przeciwko Netanjahu pełen dziwnych mimikr i oczywistych oszczerstw. Bennett absurdalnie twierdził, że Netanjahu nie zrobił nic, by powstrzymać Iran przed zdobyciem broni jądrowej podczas jego długiej kadencji.

Zazwyczaj wkrótce po objęciu urzędu przez nowego premiera leci do Waszyngtonu na spotkanie z prezydentem USA. Bennett się nie spieszy. Jego spotkanie z Bidenem zaplanowano na drugą połowę sierpnia.

Opóźnienie mówi. Do czasu przybycia do Białego Domu, według słów Rouhaniego, Iran osiągnie zdolność do wybuchu nuklearnego. Rzeźnik Teheranu Ebrahim Raisi zostanie zaprzysiężony na nowego prezydenta Iranu. Jak jasno wynika z wtorkowego zniesienia sankcji, z lub bez porozumienia nuklearnego do połowy sierpnia, administracja Bidena masowo wzbogaci Iran, znosząc pewne ograniczenia w handlu i odmrażając rachunki.

Innymi słowy, zanim Bennett ma uścisnąć dłoń Bidena, prawdopodobnie będzie za późno, aby zmienić bieg wydarzeń w Iranie.

To Lapid, a nie Bennett, pospieszył na spotkanie ze swoim amerykańskim odpowiednikiem, sekretarzem stanu Antony Blinkenem, niemal natychmiast po objęciu urzędu. Na spotkaniu w Rzymie pod koniec czerwca Lapid przedstawił politykę rządu wobec Iranu. Dał Blinkenowi swoją obietnicę „zero niespodzianek”. Oznacza to, że Lapid obiecał, że Izrael nie podejmie działań przeciwko Iranowi, które nie były najpierw skoordynowane – lub zatwierdzone przez – proirańską administrację Bidena.

Po odebraniu Izraelowi możliwości niezależnego działania przeciwko Iranowi, w tym tygodniu Lapid zwrócił swoją uwagę na Europę. We wtorek uczestniczył w comiesięcznym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE. W swoim przemówieniu do swoich europejskich odpowiedników Lapid przedstawił swoje credo dotyczące wzmocnienia więzi UE-Izrael.

Oprócz podzielania wspólnych wartości (takich jak „prawa człowieka i prawa LGBT”) Lapid powiedział: „Chcę oprzeć nasze relacje na czymś więcej, co zwykle nie jest omawiane w międzynarodowej dyplomacji: optymizmie.

„Optymizm jest siłą polityczną” – wychwalał Lapid.

„Chcę, abyśmy pracowali razem nad tym: nad szansą na lepszą przyszłość”.

Co roku UE wydaje miliony dolarów na finansowanie działalności organizacji pozarządowych prowadzących wojnę polityczną z Izraelem, często we współpracy z organizacjami terrorystycznymi. Te finansowane przez UE i kierowane przez organizacje pozarządowe kampanie bojkotu płac skierowane do izraelskich firm, obywateli, żydowskich zwolenników za granicą i firm prowadzących interesy z Izraelem. Demonizują IDF i ich żołnierzy. Sabotują operacje rządowe i wojskowe poprzez prawo w izraelskich sądach i organach międzynarodowych. Starają się podważyć spójność społeczną Izraela poprzez radykalizację izraelskich Arabów i innych grup mniejszościowych. Niektóre z grup finansowanych przez UE są kontrolowane przez grupę terrorystyczną PFLP.

W swoich uwagach Lapid zignorował to wszystko i próbował zredukować tę otwartą wrogość i agresję do różnicy zdań opartej na ignorancji.

„Akceptuję ideę, że część naszego dialogu obejmuje osąd moralny. Chcę usłyszeć twoje poglądy z otwartym sercem. Ale nie jest zbyt wiele, aby oczekiwać, że ten dialog uwzględni, że mój dom jest pod ostrzałem”.

Lapid przybył do Brukseli, gdy przewodniczący Autonomii Palestyńskiej Mahmoud Abbas przygotowuje się do rozpoczęcia kolejnej rundy wojny politycznej przeciwko Izraelowi. Tym razem przy wsparciu nie tylko UE, ale i administracji Bidena. W ramach przygotowań Abbas przedłożył listę 14 warunków wstępnych przywrócenia rozmów pokojowych z Izraelem Hady’emu Amrowi, zastępcy sekretarza stanu USA ds. Izraela i Palestyńczyków oraz kandydatowi Bidena na stanowisko konsula generalnego USA w Jerozolimie.

Między innymi Abbas żąda, aby Izrael usunął swoje siły policyjne ze Wzgórza Świątynnego i poważnie ograniczył swobodę Żydów w odwiedzaniu najświętszego miejsca judaizmu. Wezwał do zniesienia praw własności żydowskiej w Judei, Samarii i zjednoczonej Jerozolimie, zakazania żydowskiego budownictwa i zniszczenia około stu społeczności izraelskich, które powstały w Judei i Samarii od 2000 roku. Domagał się ponownego otwarcia biur OWP w Jerozolimie. Domagał się od Izraela zgody na otwarcie konsulatu USA w Jerozolimie, który służyłby Palestyńczykom. Domagał się zakończenia izraelskich operacji wojskowych na obszarze A Judei i Samarii oraz ograniczenia tych operacji na obszarze B. Domagał się uwolnienia palestyńskich i izraelskich terrorystów arabskich z izraelskich więzień.

Lista Abbasa jest rozszerzoną wersją warunków wstępnych, które przedstawił administracji Obamy w 2013 roku. Pokazuje, że Abbas postrzega administrację Bidena jako początek, w którym Barack Obama przerwał. Ostatnim posunięciem Obamy było przyjęcie rezolucji 2334 Rady Bezpieczeństwa ONZ w grudniu 2016 r. Rezolucja 2334 określiła obecność Izraela poza liniami zawieszenia broni z 1949 r. (w zjednoczonej Jerozolimie, Judei, Samarii i Wzgórzach Golan) jako „rażące naruszenie prawa międzynarodowego”.

W przyszłym tygodniu Amr ma pojechać do regionu, aby rozpocząć dyskusje na temat wznowienia od dawna pozbawionego życia „procesu pokojowego”. Oczekuje się, że Amr, który jest publicznie znany z legitymizowania terroryzmu, Hamas zgodzi się z większością żądań Abbasa i przyjmie je jako oficjalne stanowisko USA.

Pomimo faktu, że administracja Bidena ściśle koordynuje swoją politykę palestyńską z UE, podczas swojej wtorkowej podróży do Brukseli Lapid postanowił zignorować nadciągającą burzę, przyjmując przepraszający ton. Mimo, że popierał ustanowienie państwa palestyńskiego, Lapid zasugerował, że warunki nie są do tego teraz dojrzałe, ponieważ Palestyńczycy nie zbudowali demokratycznego społeczeństwa i nadal walczą z Izraelem.

Mimo to wskazał, że zaakceptuje ograniczanie praw Żydów na spornych terytoriach. „Musimy teraz zapewnić, że nie zostaną podjęte żadne kroki, które uniemożliwią pokój w przyszłości”.

Dodał: „Musimy poprawić życie Palestyńczyków. Popieram wszystko, co jest humanitarne. Popieram wszystko, co zbuduje palestyńską gospodarkę”.

Europejczycy nie byli pod wrażeniem. W oświadczeniu UE podsumowującym spotkanie z Lapidem czytamy: „W odniesieniu do procesu pokojowego na Bliskim Wschodzie ministrowie po raz kolejny podkreślili, że UE zdecydowanie opowiada się za bezpieczeństwem Izraela i potępia terroryzm. Jednocześnie UE oczekuje, że Izrael zaoferuje perspektywę polityczną aby zakończyć konflikt”.

W środę Lapid zwrócił uwagę na walkę z antysemityzmem. W środę rano Israel Hayom poinformował, że Bennett nie zamierza mianować doradcy dla Żydów z diaspory. Od ponad pokolenia doradca premiera ds. diaspory odgrywa kluczową rolę w koordynowaniu walki Izraela z nienawiścią do Żydów na arenie międzynarodowej. Decydując się nie wypełniać tej roli, Bennett zasygnalizował, że również tutaj nie ma władzy ani władzy. Podobnie jak polityka zagraniczna, to również jest sprawą Lapida.

W wypowiedziach przed Światowym Forum Antysemityzmu w środę rano Lapid powiedział: „Czas opowiedzieć właściwą historię o antysemitach”.

„Antysemici byli nie tylko w getcie w Budapeszcie [podczas Holokaustu]. Antysemici byli także handlarzami niewolnikami, którzy wrzucali ludzi związanych łańcuchami do morza. Antysemitami byli ekstremistyczni Hutu w Rwandzie, którzy zmasakrowali Tutsi. Antysemici to muzułmanie fanatycy, którzy zamordowali miliony innych muzułmanów w ubiegłym stuleciu. Antysemici to ISIS i Boko Haram. Antysemici to ludzie, którzy biją na śmierć osoby LGBT… Antysemityzm nie jest pierwszym imieniem nienawiści. To nazwisko.

Upowszechniając nienawiść do Żydów, Lapid zakończył prezentację pełnego wachlarza swojej polityki. Od czasu przejęcia izraelskiej polityki zagranicznej Lapid zniósł izraelską niezależność działań przeciwko Iranowi. Za politykę narodową przyjął uspokojenie Palestyńczyków, przewożenie ciężarówek do UE i kłanianie się administracji Bidena. Aby „wzmocnić” więzi Izraela z Jordanią, król Abdullah przytula się do Teheranu, skapitulował przed wszystkimi żądaniami Jordanii. Z drugiej strony z wrogością odnosi się do sojuszników Izraela w bloku wyszehradzkim UE i obojętnie do izraelskich partnerów z Abraham Accords.

Wszystko to jasno pokazuje, że pod rządami Lapida, izraelska polityka zagraniczna nie jest oparta na strategii popierania narodowych interesów Izraela. Opiera się na podlizaniu się fajnym facetom – postępowcom w Ameryce, odrzutowcom w Brukseli i Palestyńczykom, których zarówno postępowcy, jak i Europejczycy postrzegają jako celebrującą sprawę. I opiera się na przyłączeniu się do nich w zastraszaniu niepopularnych facetów – środkowoeuropejskich, antydżihadystycznych Arabów i Izraelczyków (lub, w przypadku Lapida, prawicowo-religijnego bloku).

W tym miejscu napad złości Bennetta przeciwko Netanjahu w Knesecie spotyka się z popieraniem przez Lapida „optymizmu” jako klucza do światowego pokoju. Obaj mężczyźni widzą świat oczami dzieci – Bennett występuje w roli zbuntowanego nastolatka, który gardzi swoim tatą. Lapid jest wspinaczem towarzyskim, który buduje swoją pozycję, niszcząc drużynę piłkarską.

Niestety, gdy wspólnie rozgrywają swoje nastoletnie fantazje, ani Bennett, ani Lapid nie zauważają, że ich rozmówcy nie są dziećmi. Nie zwracają uwagi na interesy i cele, które motywują obce mocarstwa. I nie są przygotowani do radzenia sobie z rzeczywistym niebezpieczeństwem narastającym przeciwko Izraelowi ze wszystkich stron.


„Doktryna” polityki zagranicznej rządu Lapida-Bennetta

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Lista szkód rośnie gwałtownie. Widocznie śpieszą sie narobić maksimum w czasie minimalnym. To niezła analogia do administracji Bidena która w pół roku zrobiła więcej szkody niż administracja Cartera (1977-1981) która stała się już klasyczną miarą fiaska amerykańskiego, w polityce wewnętrznej i zewnętrznej.

    W Izraelu taką miarą są rządy Goldy Meir (1969-1974), Y. Rabina (1992-1995) i E. Baraka (1999-2001). Niektóre szkody jak Umowy Oslo nie da się naprawić. Inne zostały naprawione, z wielkim wysiłkiem.

    Miejmy nadzieję że rząd Bennetta nie przeżyje dłużej od rządu E. Baraka.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.