Uncategorized

Izrael a Palestyńczycy. Wojna i okupacja jako rozwiązanie? cz.2/5


Slawomir Czapnik

2. Specyika izraelskiego projektu państwowego

 Tym, co od początku jego istnienia wyróżniało Izrael spośród współczesnych państw, był fakt, że nie miał on trwałych granic – jedynie pogranicze ułatwiające ciągłą ekspansję. Kształtowanie się państwa żydowskiego stanowiło być może ostatni akt europejskiego kolonializmu – z pewnością tak potraktowali go Arabowie, niechętni osadnictwu żydowskiemu. W tym kontekście warto przytoczyć sformułowanie izraelskiego historyka Shlomo Sanda: „Nie jest przypadkiem, że pierwsze państwa narodowe stały się także głównymi mocarstwami kolonialnymi. Przyczynami i warunkami pozwalającymi na ekspansję terytorialną były niewątpliwie impulsy ekonomiczne oraz wzrastająca siła i przewaga technologiczna Europy Zachodniej. Jednakże w niekończącym się dążeniu do powiększania terytorium, znajdującego się pod kontrolą imperium, w ekspansji kolonialnej ważną rolę grał także entuzjazm patriotycznych mas.

Jednocześnie frustracja tych wielkich mas w państwach pominiętych w podziale łupów pchnęła wielu w objęcia bardziej agresywnego radykalnego nacjonalizmu” [Sand 2015: 72-73]. Wydaje się, że w porównaniu do wcześniejszych kolonialnych projektów, projekt izraelski – którego nieodłącznym składnikiem jest ciągnącą się od dziesięcioleci okupacja – cechuje się wyjątkowo niską inwazyjnością (mierzoną liczbą zabitych Palestyńczyków i Izraelczyków), choć od czasu drugiej intifady drastycznie ona wzrosła. Władze państwa żydowskiego radykalnie zmieniły formy kontroli nad palestyńskimi mieszkańcami Palestyńskich Terytoriów Okupowanych (PTO). Jednym z wytłumaczeń może być to, że dramatyczny wzrost liczby oiar śmiertelnych wśród Palestyńczyków wynika z większej skłonności Palestyńczyków do przemocy, co zmusiło Izrael do sięgnięcia po bardziej bezwzględne środki obrony. Jednakże Palestyńczycy odwracają tę logikę – zostali zmuszeni do zmiany sposobów oporu w odpowiedzi na posługiwanie się przez Izrael bardziej bezwzględnymi środkami [Gordon 2008: xvii]. Izraelski historyk Ilan Pappe – który musiał opuścić Izrael ze względu na wysuwane pod jego adresem groźby śmierci – określił działania Żydów w latach 1947-1949 mianem „czystki etnicznej w Palestynie” [Pappe 2007].

Abstrahując od trafności i radykalności tego sformułowania (sam autor skądinąd nie upiera się, że te działania miały ściśle zaplanowany charakter, zapewne częściowo były spontaniczne), nie sposób zaprzeczyć, że celem żydowskich grup zbrojnych – po powołaniu państwa izraelskiego i armii izraelskiej – było stworzenie przestrzeni (o nieokreślonych granicach), w której będzie mieszkać jak najwięcej Żydów i jak najmniej Palestyńczyków [Arnot 2009]. Według danych Organizacji Narodów Zjednoczonych liczba palestyńskich uchodźców pod koniec roku 1948 wynosiła 750-800 tysięcy [Martin 2005: 197-198], z czego „jeszcze zanim pierwszy arabski żołnierz postawił swoją stopę na ziemi palestyńskiej, już blisko połowa uchodźców z 1948 r. była wyrzucona ze swoich siedzib” [Martin 2005: 199]. Ben White podkreśla, że przyznaniem prawa wstępu wszystkim Żydom na świecie – z którego, dodajmy, aż do chwili obecnej większość z nich nie zamierza skorzystać – Izrael postanowił utrwalić wywłaszczenie Palestyńczyków.

Pół roku po izraelskiej deklaracji niepodległości powołano do życia Nadzorcę Własności Osób Nieobecnych, któremu dano pełnię władzy nad nieruchomościami (w tym ziemią) należącymi do uchodźców. Co więcej: „Uchwalone w 1950 r. Prawo Własności Osób Nieobecnych uznawało ziemię za «opuszczoną», jeśli jej właściciel czy właściciele pozostawali na niej nieobecni choćby przez jeden dzień, poczynając od listopada 1947 r. Obejmowało ono rzecz jasna wszystkich Palestyńczyków wyrzuconych poza granice nowego państwa żydowskiego” [White 2010: 66]. White przekonuje, że Palestyńczycy, którzy przetrwali w granicach państwa izraelskiego, musieli zmierzyć się z rozpadem tkanki społecznej. Większość ich rodaków stała się pozbawionymi własności uchodźcami. Aż do roku 1966 podlegali oni izraelskiemu reżimowi wojskowemu: „Ów stan wyjątkowy oznaczał bezustanne ingerencje, podobne do tych, jakich po 1967 r. doświadczyli Palestyńczycy żyjący pod rządami wojskowymi na Okupowanych Terytoriach Palestyńskich. Przepustki, godzina policyjna i aresztowania polityczne pozostawały wizytówkami reżimu, który przez całe pokolenie hamował przyrost naturalny społeczności arabskiej, uniemożliwiał rozwój niezależnej świadomości politycznej Palestyńczyków i rozbijał społeczeństwo” [White 2010: 72].

Izrael – powtórzmy za Eve Spangler – używa czterech głównych strategii totalnego podporządkowania sobie Palestyńczyków: (1) budowanie osiedli, aby zająć ziemię, (2) wydalenia Palestyńczyków z ich ziemi, (3) pacyikację oporu palestyńskiego, (4) powstrzymywanie, czyli tworzenie warunków, które przyczynią się do dobrowolnego opuszczenia ziemi przez Palestyńczyków. „W ten sposób – pisze Spangler – Izrael próbuje zrealizować swoje marzenie o wyłącznie żydowskim państwie” [Spangler 2015: 29]. Osiedla zagarniają palestyńską ziemię, oddzielając jedne palestyńskie miasta i wioski od innych. Często są usytuowane tak, aby zarządzać strategicznymi wzgórzami bądź terenami wodonośnymi. Osiedla są połączone drogami, po których mogą poruszać się wyłącznie Żydzi, jeszcze bardziej dzieląc palestyńskie ziemie. Osadnicy są głównym źródłem przemocy i daleko posuniętej czujności (vigilantism), które są wymierzone w Palestyńczyków. Osiedla wpisują się w logikę okupacji, utrudniając życie Palestyńczykom, by wymusić ich odejście. Nie sposób jechać samochodem przez dziesięć minut przez Zachodni Brzeg, aby nie natknąć się na jakieś osiedle.

Pewien anestezjolog ze Stanów Zjednoczonych, który został osadnikiem, zadał Spangler oczywiste dlań pytania (a raczej wygłosił stwierdzenia), zwracając uwagę, że Palestyńczycy mogli udać się do Jordanii i zostawić Izrael Żydom, że osadnicy korzystają z zasobów państwowych ziemi (nie palestyńskich), że B’Tselem (izraelska grupa monitorująca prawa człowieka) ingowała incydenty, aby Izraelczycy wyglądali na niedobrych, zaś izraelscy żołnierze nie używają swych wielkich karabinów maszynowych przeciwko cywilom, chcą tylko się pokazać. Amerykańska socjolożka zbiła po kolei jego argumenty, zwracając choćby uwagę na to, że król Jordanii nie zamierza uczynić swego państwa zastępczą Palestyną, władze izraelskie mogą każdą ziemię upaństwowić, poza tym izraelscy premierzy docenili wiarygodność raportów grupy B’Tselem. Jej rozmówca zapewne nigdy nie zastanawiał się nad tym, że bez przeszkód mógł zrealizować swój plan życia w Izraelu jako jego obywatel, zaś Palestyńczycy urodzeni w Izraelu nie mogli połączyć się z członkami rodziny, którzy żyją po drugiej stronie granicy, zaledwie kilkanaście kilometrów od nich. Tereny pod budowanie osiedli poszerza państwo żydowskie kosztem potencjalnego państwa palestyńskiego. Redukuje obszary palestyńskie do wysp otoczonych punktami kontrolnymi, barierami, pozbawionych wody i łączności ze sobą, jakichkolwiek szans na pomyślność gospodarczą. Czyni palestyńskie wioski podatnymi na przemoc i nękanie ze strony osadników. Osiedla są nielegalne, osadnicy traiają do wrogiego środowiska, realizując ekspansjonistyczną politykę izraelską [Spangler 2015: 29-30]. Palestyńskie jednostki zdają się nie mieć żadnych praw, aby egzystować tam, gdzie żyją, często są usuwane bez ostrzeżenia. Przykładem tego może być wieś al Walejeh, historycznie bliska Betlejem, lecz Izraelczycy włączyli ją do Jerozolimy. Jednocześnie odmówili mieszkańcom wsi dokumentów poświadczających przynależność do grona rezydentów Jerozolimy, jeden podpis spowodował, że stali się nielegalnymi mieszkańcami miasta (Palestyńczycy potrzebują pozwoleń, by mieszkać w Jerozolimie).

W każdej chwili mogą zostać aresztowani we własnym domu, który zostanie zniszczony. Pewien miejscowy Palestyńczyk odpowiedział na pytanie, czym jest dla niego pokój w dwojaki sposób. Po pierwsze, pokój byłby wtedy, gdyby nie usłyszał w radiu wiadomości, że ktokolwiek ze znanych mu ludzi został zabity. Po drugie, pokój oznaczałby jazdę autobusem bez towarzystwa żołnierzy z bronią w ręku. Wydaleniom towarzyszą kolejne restrykcje biurokratyczne. Palestyński obywatel Izraela, który (która) poślubi mieszkańca (mieszkankę) Zachodniego Brzegu, może nie uzyskać izraelskiej zgody na mieszkanie na Zachodnim Brzegu, który wciąż pozostaje pod władzą wojskowych. Izraelski Sąd Najwyższy orzekł w 2012 r., że pozwolenie palestyńskim małżonkom palestyńskich obywateli Izraela na wspólne życie w państwie żydowskim „byłoby narodowym samobójstwem”. Jak ujmuje to Adalah, organizacja praw człowieka na rzecz palestyńskich obywateli Izraela, podkreśla, że „żaden inny kraj na świecie nie odmawia praw do życia rodzinnego na podstawie narodowej czy etnicznej przynależności” [Spangler 2015: 30-31]

Czesc 3 juz jutro

Kategorie: Uncategorized

7 odpowiedzi »

  1. ml:
    Przeczytałem tylko kilka pierwszych rozdziałow Harari’ego ksiażki i uznałem, że on po prostu nieuk. A to się okazuje, że nie tylko nieuk ale jwszcze i głupek.
    Przy okazji wpadlem na celny artykuł z okazji zbliżającego się wielkiego międzynarodowego pierwsegomajowego śwęta w tymże Jerusalem Post, pt. “Dlaczego lewica przeszła od bycia proizraelskim, syjonistycznym do przeciwstawnego im – opinia”
    https://www.jpost.com/opinion/article-705390

  2. Popieram calym sercem Pana protest, ale jednoczesnie mysle, ze ten „histeryk” a nie zaden historyk, jest zwyklym demagogiem lewicy.

  3. Wypociny, tak jak spod pióra większości historyków. Dlaczegoś pseudo-analizują wydarzenia historyczne zamiast po prostu je opisywać. Niedawno natrafiłem na książkę historyka Izraelczyka Dr. Yuval Noah Harari pt. ”Sapiens: ABrief history of Humankind”. Totalna bzdura! Nabrałem sie bo na amazon’ie ma niezwykle wysokoe notowania. Co tu sądzić o olbrzymiej większości czytelników?

  4. Pytanie ogolne: dlaczego tutaj musza sie takie publikacje pokazywac? Czy Autor oczekuje, ze tutaj znajdzie aprobacje na takie wypociny? Potrzebujemy tego? Ja sie tylko pytam. Niech przetlumaczy i publikuje te teksty „Palestynczykom”- nie ma nic ciekawszego do publikacji?
    Ja mam takie pytanie do autora: Kim sa dla niego Arabowie z obywatelstwem izraelskim? Czy slyszal o partiach arabskich, ktorych deputowani siedza w Kneset, wspolrzadza dzis krajem. Palestynczykami, ktorych zmuszono do pozostania? A czy przeprowadzil bodaj jedna rozmowe z takim czlowiekiem? Kim on jest: Palestynczykiem izraelskim? A gdzie by chcial mieszkac gdy powstanie panstwo Palestyna? Dlaczego zyje tyle milionow Arabow izraelskich w tym kraju? Bo ich ktos zmusil do pozostania jak innych wyrzucano? Gdyby nie te polityczne problemy mogliby wszyscy tam dobrze zyc. Tego im zycze.

  5. Takie falszowanie historii i kompletny brak zrozumienia jest typowy dla „historykow” jak Sand i Pappe. I oczywiscie dla autora tego paszkwilu.

  6. No znowu Slawomirek swoje wyocinki p… , a wlasciwie nie swoje tylko cytowanie zboczonych lewakow zydowskich.
    Co by ten Slawomirek bez Zydow zrobil, z glodu by zdechl,albo za uczciwa prace by musial sie wziasc.
    ” Uchodzcy palestynscy” , 7x mniej liczni niz uchodzcy niemieccy z Polski tak go biedaka martwia, mienie zostawione przez nich tez, ale tzw ”Ozyskane” , czyli Podarowane jakos nie.
    Cale istnienie Izraela go smuci, jak Towarzysza Molotowa istnienie Polski smucilo.
    Jak chce cytatow to mu podrzuce: ”Trzeba leb ukrecic temu bekartowi Ukladow Wersalskich, Polsce” powiedzial Towarzysz Wiaczeslaw Ribbentropowi .
    Na stare lata smiecie jak Slawomir przypominaja nam ze nic sie nie zmienilo i nie zmieni w tej zasr Polsce.
    Dzieki mu zato , i jeszcze raz, po jakiego …. Izrael dostarcza Polsce technologie wojskowa ?

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.