Uncategorized

Pojednanie ze złem. Wątek 4 – cz 2/5


Leon Weintraub

Większość emigrantów zaczynała życie z pięcioma dolarami. Tyle można była legalnie wywieźć z Polski. Ty i twoja rodzina też?

Nie do końca pamiętam. Chyba miałem jakieś pieniądze w banku w Niemczech, pobrałem je kiedy byliśmy u teściowej w Weidenhausen. Dokładnie widzę moment, jak po krótkiej wizycie w Odense w Danii  wsiedliśmy na prom do Helsinborga. Byłem w dziwnym stanie, jakbym miał głowę w balonie. To wszystko było dla mnie nierzeczywiste, nie docierało do mnie, że zostałem wyrzucony w kraju. Likwidowanie mieszkania, żegnanie się z synem, przyjaciółmi, znajomymi, pacjentkami, było trudne. Tyle było okoliczności przykrych, bolesnych uczuciowo. Przeważało rozczarowanie i żal. 

Czekało na was nowe lokum?

W Sztokholmie miałem adres pacjentki. W Szwecji do 1975 roku przerywanie ciąży było bardzo utrudnione, więc kobiety przyjeżdżały do Polski. Pomogłem pewnej pani, która w momencie rozpoczęcia rozwodu spostrzegła, że będzie miała dziecko, a nie mogła sobie na nią pozwolić. Potem miałem z nią kontakt listowny, chciałem się upewnić, że dobrze czuła się po zabiegu. U niej spędziliśmy pierwszą noc. Nazajutrz zwróciliśmy się do Gminy Wyznania Mojżeszowego, potem zmieniła nazwę na gminę Żydowską. Jako imigranci dostaliśmy skierowanie do Gustav Vasa Hotel na Odenplan. 

Wieczorem było przyjęcie nowych imigrantów w gminie. Ktoś mi mówi: tam jest profesor Jerzy Einhorn, imigrant z Częstochowy, dyrektor Radiumhemmet, szwedzkiego instytutu onkologicznego, sława. Przedstawiłem się. Zaczął pytać jakie mam doświadczenie zawodowe. Powiedziałem, że byłem ordynatorem, jestem po doktoracie. Mam nadzieję, że w ciągu trzech do pięciu lat osiągnę stanowisko odpowiadające temu, które miałem w Polsce. Spojrzał na mnie jakby z góry i powiedział: „kolego, naukowców mamy wielu, nam trzeba ludzi do codziennej rutynowej pracy”. 

Wylał ci kubeł zimnej wody na głowę?

Pomyślałem: „może jesteś wybitnym profesorem, ale etycznie czegoś ci brakuje. Mówisz mi, żebym nie miał płonnych wyobrażeń? Podcinasz skrzydła? Słabo z tobą”.  Ten człowiek to nie był mój „cup of tea”. Pisał potem do mnie do listy, nie odpowiadałem. Ręki bym mu nie podał. Jak ktoś mi nadepnie na odcisk, nie będę się mścił. Słowo „zemsta” jest wykreślone z mojego słownika. Jedyne, co mogę robić, to unikać takiej osoby. 

Kiedyś mnie zapytano, czy gdyby przyszła SS-manka, przyjąłbym ją. Musiałbym spełnić swój obowiązek jako lekarz, ale tylko raz. Poprosiłbym, żeby poszła się leczyć gdzie indziej. Ale nie odmówiłbym pomocy, najpierw jest wypełnienie obowiązku lekarza, wiąże mnie przysięga Hipokratesa.

Gmina żydowska wam pomogła?

Zapłacili za hotel przez parę dni. Potem dostawałem od państwa 300 koron zasiłku miesięcznie. Przysługiwał mi jako studentowi. Od razu zapisałem się na kurs języka szwedzkiego, przyspieszony, dla emigrantów. Po dziesięciu tygodniach uznano, że wystarczająco dobrze opanowałem język. Wysłali na trzy tygodnie do Uppsali na kurs ustawodawstwa służby zdrowia i nomenklatury medycznej. 20 grudnia zdałem egzamin. To oznaczało, że jestem gotowy do pracy. Szybko też uznano moje polskie studia i specjalizację, nie musiałem nostryfikować dyplomu. Po pół roku byłem w Szwecji pełnoprawnym lekarzem. Pod tym względem miałem łatwiejszy start niż wiele kolegów. 

Pierwsze miesiące żyliśmy skromnie, pieniędzy nie wystarczało, a potrzebowaliśmy mieszkania. Napisałem list do siostry Loli, która mieszkała w Ameryce z prośbą o pożyczkę. Przysłała pięć tysięcy dolarów. To było na wkład na mieszkanie, 25 procent wartości. Resztę spłacałem w ratach. Zamieszkaliśmy w dzielnicy Täby w wielkim bloku, w czterech pokojach. Kiedy tam się wprowadziliśmy tylko dwie klatki były gotowe. 

Znalazłeś pracę?

Po zakończeniu nauki języka szwedzkiego Ministerstwo Zdrowia, Socialstyrelsen, skierowało mnie do szpitala w Luleå, na dalekiej północy, pod Kręgiem Polarnym. Prawie tysiąc kilometrów od domu. W Trzech Króli 1970 roku wsiadłem w samochód i tam ruszyłem. Moja pierwsza pensja to było 3600 koron. Dla siebie zatrzymywałem 600, resztę wysyłałem do Sztokholmu. Szczycę się, że tylko przez trzy miesiące byłem dla państwa szwedzkiego „obciążeniem”, potem stanąłem na własnych nogach. Czułem jakby pieniądze, które dostawałem, zresztą zgodnie z prawem, „paliły mnie w ręce”. 

Co z rodziną? 

Katja została z Robertem i Andrzejem w Sztokholmie. Trochę zarabiała tłumaczeniami, synowie chodzili do szkoły. Michał wciąż był  w Polsce, nie dostawał wizy. Musiałem zapłacić 30 tysięcy złotych „kontrybucji” za jego studia, to był warunek, żeby go wypuścili. Dołączył do nas z Kasią w 1971 roku. 

Z podróży do Luleå pamiętam, że przenocowałem w połowie drogi w Harnösand. Koło pierwszej dotarłem do miasteczka, było szarawo, niezupełnie noc. Dostałem mieszkanko dwupokojowe naprzeciwko szpitala. Miałem pracę, więc powinienem się cieszyć. W szpitalu dawałem radę. Gorzej było w przychodni z leczeniem ambulatoryjnym. Rozmowy z pacjentkami sprawiały mi trudność. Szwedzki znałem na tyle, że mogłem się dogadać, ale nie potrafiłem w tym języku się wyrazić. Bardziej wymagający niż w Polsce był system dyżurów. Za punkt honoru stawiałem sobie, żeby nie dzwonić po starszego rangą kolegę, który w razie nagłej sytuacji dyżurował pod telefonem.  Raz w miesiącu wypadał dyżur weekendowy. Przychodziłem do pracy w piątek rano wychodziłem w poniedziałek po południu. To było wyczerpujące, nie zawsze udawało się przespać. Kiedy w Luleå przeprowadzałem operację, asystentką była pielęgniarka operacyjna, nie drugi lekarz, więc cała odpowiedzialności spoczywała na mnie. W Polsce, gdy operowałem, towarzyszył mi jeszcze jeden lekarz i pielęgniarka. Tutaj byłem zdany sam na siebie. Gdy w szpitalu zabrakło lekarzy, mieliśmy także dyżury także na innych oddziałach, na przykład na chirurgii. Bałem się tego, nie czułem się pewnie. Raz przyszedł pacjent ze zwichniętym stawem ramieniowym. Stanąłem bezradny. Pielęgniarz szepnął mi do ucha: kolano w żebro i ciągnij, aż wskoczy. Tak się stało. 

cdn

Ksiazke mozna kupic TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.