Uncategorized

Dlaczego USA nie przestaną wspierac Palestyńczyków


Melanie Phillips

Istnieje również śmiertelna odmowa stawienia czoła rzeczywistości na Bliskim Wschodzie, która od wielu dziesięcioleci charakteryzuje administrację amerykańską, a także rządy w Wielkiej Brytanii i Europie.

Obsesja administracji Bidena na punkcie wspierania sprawy palestyńskiej kosztem Izraela trwa nadal.

W zeszłym tygodniu doniesiono, że administracja niechętnie zrezygnowała z propozycji ponownego otwarcia konsulatu palestyńskiego w Jerozolimie.

W 2019 roku były prezydent Donald Trump zamknął konsulat. Izrael sprzeciwił się amerykańskiemu planowi ponownego otwarcia go na podstawie tego, że misja służąca palestyńskim Arabom, która działała z terytorium izraelskiego, była ingerencją w suwerenność Izraela.

Wzmocniłoby to wrażenie, że Stany Zjednoczone poparły podział Jerozolimy, podważając tym samym potężny gest amerykańskiego poparcia dla izraelskiej stolicy, przenosząc w 2018 r. ambasadę USA z Tel Awiwu do budynku konsulatu w Jerozolimie.

Ponadto były sekretarz stanu USA Mike Pompeo i inni stwierdzili, że otwarcie konsulatu palestyńskiego w Jerozolimie byłoby nielegalne na mocy Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych, która wymaga zgody kraju przyjmującego na jego otwarcie, a także ustawy o ambasadzie USA w Jerozolimie. z 1995 roku, który uznał Jerozolimę za stolicę Izraela i miasto niepodzielne.

Zespół Bidena przyjął inną taktykę, aby wzmocnić reprezentację palestyńską, wnosząc Hady’ego Amra, zastępcę podsekretarza stanu ds. izraelskich i palestyńskich, do roli specjalnego wysłannika do Palestyńczyków.

Zgodnie z tym planem Amr będzie ściśle współpracował z Wydziałem ds. Palestyny, który obecnie jest oddziałem w ambasadzie USA w Izraelu. To oddzieliłoby amerykańskich dyplomatów służących Palestyńczykom od tych służących Izraelczykom, a tym samym podniosłoby status Palestyńczyków, dając im bezpośredni i publiczny dostęp do rządu USA.

Ze swojej strony Amr ma za sobą historię wrogości wobec Izraela. „Zainspirowała mnie palestyńska intifada” – napisał w 2001 roku. Po izraelskim nalocie w 2002 roku zabił szejka Salaha Shahadę, szefa Hamasowych Brygad Izz ad-Din al-Qassam, Amr wściekał się, że Arabowie „nigdy, przenigdy nie zapomną co naród izraelski, izraelska armia i izraelska demokracja zrobiły palestyńskim dzieciom. I będą tysiące, które będą starały się pomścić te brutalne morderstwa niewinnych”.

Amr jest postrzegany jako kluczowa postać stojąca za ochłodzeniem administracji Bidena wobec Izraela i jej pokłonami w kierunku Palestyńczykow, w tym za planami bezwarunkowego przywrócenia pomocy dla Autonomii Palestyńskiej, która została ograniczona podczas prezydentury Trumpa.

Niezależnie od faktycznej przyszłej roli Amra, wydaje się, że zespół Bidena nie zrezygnował z planu konsulatu. Na konferencji prasowej w tym tygodniu, rzecznik Departamentu Stanu USA Ned Price powiedział: „Pozostajemy zaangażowani w otwarcie konsulatu w Jerozolimie. Nadal wierzymy, że może to być ważny sposób dla naszego kraju na zaangażowanie się i zapewnienie wsparcia dla narodu palestyńskiego. „

Stwierdził, że wstrzymanie jej ponownego otwarcia wiąże się z „wyjątkową wrażliwością… i pracujemy nad tą sprawą z naszymi palestyńskimi i izraelskimi partnerami”.

Jednak to, co ostatnio robili Palestyńczycy, nie uzasadnia takiego szacunku dla „partnerów Ameryki” obok Izraela.Ponieważ AP wielokrotnie podżega do przemocy wobec izraelskich Żydów, co widać w materiałach zamieszczonych na stronach internetowych Palestinian Media Watch (PMW) i Middle East Media Research Institute (MEMRI).

Na swojej oficjalnej stronie Fatah na Facebooku, partia Mahmouda Abbasa Fatah, która kieruje PA, opublikowała nagranie wideo zachęcające Palestyńczyków do powstrzymania marszu izraelskiej flagi narodowej w zeszłym tygodniu przez Stare Miasto w Jerozolimie. „Obrona Jerozolimy”, napisano, „nie jest [tylko] normalnym obowiązkiem, ale raczej sprawdzianem naszego sumienia religijnego i narodowego… Jerozolima czeka na swoich strażników, nie pozwólcie ich flagom wiac na naszym niebie”.

Oficjalny dziennik AP prowadził kolumnę atakującą marsz flagi, w której po raz kolejny wypisał Żydów z ich własnej narodowej historii. Fałszywie i absurdalnie twierdził, że naród palestyński istniał przez 5000 lat, a jego stolicą była Jerozolima, i zaprzeczał faktowi, że Jerozolima była tylko stolicą starożytnego królestwa Izraela lub Judei.

W podobnym duchu twierdził również, że Zachodnia Ściana Wzgórza Świątynnego należy „tylko do wyznawców religii islamu” i wezwał ich „do wypędzenia z niej syjonistów, którzy kradną palestyńską ziemię , dopóki nie zostanie wyzwolona pokojowo lub innymi środkami walki”.

Niedawno podczas Ramadanu AP zachęcała do przemocy w meczecie Al-Aksa i otaczających go placach, a także w innych częściach Izraela. Urzędnik Fatah obiecał, że Fatah „nie opuści karabinu, kamienia ani żadnych [innych] środków oporu wobec okupacji”.

Te i wiele innych wezwań do przemocy dżihadystycznej spowodowało ataki terrorystyczne w marcu i kwietniu, w wyniku których zamordowano co najmniej 19 Izraelczyków, w tym arabsko-izraelskiego funkcjonariusza policji.

Fatah nazwał „bohaterskimi męczennikami” dwóch palestyńskich morderców, którzy zabili osiem osób w dwóch oddzielnych atakach terrorystycznych w centrum Tel Awiwu i Bnei Brak podczas tej fali przemocy. Urzędnik Fatahu oświadczył, że „kochamy męczeńską śmierć tak samo, jak kochamy życie”, podczas gdy Palestyńczycy mrożąco skandowali: „Jak słodko jest zabijać Żydów”.

Chociaż takie podżeganie osiągnęło ostatnio crescendo, AP rutynowo ogłasza nazistowskie oszczerstwa o krwi i szaleństwa spiskowe „złego Żyda”; poucza swoje dzieci, że ich najwyższym powołaniem jest zabijanie Izraelczyków i kradzież ich ziemi; i nadal wypłaca rodzinom terrorystów nagrodę za mordowanie izraelskich Żydów.

W każdym rozsądnym i moralnie funkcjonującym wszechświecie tacy ludzie byliby zatem traktowani jak pariasowie społeczni i polityczni i byli rozliczani ze swoich morderczych planów.

Dlaczego więc administracja Bidena jest tak zdeterminowana, aby ich wzmocnic? Oczywiście w administracji są elementy rażącej nienawiści antysyjonistycznej lub antyżydowskiej. Taka bigoteria cechuje wielu palestyńskich zwolenników w postępowych kręgach na całym Zachodzie.

Ale jest też śmiertelna odmowa stawienia czoła rzeczywistości na Bliskim Wschodzie, która od wielu dziesięcioleci charakteryzuje administrację amerykańską, a także rządy w Wielkiej Brytanii i Europie.

Zostało to podsycone fundamentalnym błędnym przekonaniem, że wojna eksterminacyjna prowadzona przeciwko Izraelowi jest zamiast tego konfliktem między dwoma rywalizującymi roszczeniami do tego samego obszaru ziemi. Dla tych, którzy noszą takie klapki, rozwiązaniem musi być zatem kompromis między dwiema stronami, na których ziemia ma być dzielona.

Ale ponieważ w rzeczywistości jest to wojna eksterminacyjna strony palestyńskiej przeciwko Izraelowi, wszystkie takie próby kompromisu służą zamiast tego legitymizacji, zachęcaniu i nagradzaniu jego agresji – jednocześnie karając i osłabiając Izrael za odmowę poddania się jego egzystencjalnemu wrogowi.

Wielkim błędem amerykańskich i zachodnich liberałów jest to, że to naleganie na kompromis jest dowodem ich bezstronności.

Idea równości, a tym samym równoważności moralnej, jest rzekomo kardynalnym nakazem myśli liberalnej. W rzeczywistości prowadzi to do groteskowej i amoralnej nierówności. Naleganie na równorzędność ofiary i agresora zawsze kończy się faworyzowaniem agresora i narażaniem ofiary na jeszcze większe niebezpieczeństwo.

Nie można wspierać sprawy palestyńskiej bez szkody dla Izraela. Zwolennicy palestyńscy mówią sobie, że pomagają tym, którzy zostali pozbawieni własnego państwa. W rzeczywistości pomagają one w potencjalnej inwazji i kradzieży cudzego kraju.

Wydaje się, że zachodni liberałowie nie zdają sobie z tego sprawy, ale ich poparcie stanowi ostatnią szansę Palestyńczyków na zniszczenie Izraela. Ponieważ świat arabski w dużej mierze ich opuścił i zamiast próbować zniszczyć Izrael, państwa arabskie coraz bardziej „normalizują” z nim stosunki.

Krótko mówiąc, ze stacji odjechał morderczy pociąg palestyński. Administracja Bidena i inni zachodni liberałowie – trzymający się swoich ideologicznie pokręconych fantazji o tworzeniu nowego świata – są najwyraźniej ostatnimi osobami, które to zauwazaja.

Dlaczego USA nie przestaną wspierac Palestyńczyków

Przetlumaczyl Sir Google Translate

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.