Uncategorized

Jak Izrael powinien zareagować na rakietowe okrucieństwo Hezbollahu?


Yaakov Lappin Zdjecie wygenerowane przez AI

Izrael nie może zdecydować się na „więcej tego samego” w następstwie śmiertelnego ataku Hezbollahu na Majdal Shams,

Izraelska odpowiedź na śmiertelny atak rakietowy Hezbollahu na druzyjskie miasto Majdal Shams na Wzgórzach Golan nie powinna być „więcej taka sama”, powiedzieli izraelscy obserwatorzy.

W sobotę wieczorem rakieta Hezbollahu uderzyła w boisko piłkarskie w północnym Izraelu, zabijając 12 dzieci i nastolatków. Siły Obronne Izraela potwierdziły później, że rakieta była produkcji irańskiej i została wystrzelona z obszaru na północ od wioski Shebaa w południowym Libanie.

Szef sztabu IDF gen. broni Herzi Halevi, przemawiając z miejsca ataku rakietowego, oświadczył w sobotę wieczorem: „Wiemy dokładnie, skąd wystrzelono rakietę. Szczątki znalezione na boisku piłkarskim potwierdzają, że była to rakieta Hezbollahu, a konkretnie rakieta Falaq z 53-kilogramową głowicą bojową”.

Generał brygady IDF (rez.) Yossi Kuperwasser, pracownik naukowy Jerozolimskiego Centrum Spraw Publicznych i Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego i Strategii Syjonistycznej Misgav, podkreślił potrzebę strategicznej i zdecydowanej reakcji.

„Główny cel musi być jasny: zadać poważny cios Hezbollahowi, aby pokazać, że nie przeoczymy tak haniebnego czynu” – stwierdził.

Jego zdaniem fakt, że Hezbollah użył rakiety z tak ciężką głowicą bojową na obszarze cywilnym „z pełną świadomością”, był nowym wydarzeniem i czymś, czego Izrael „nie może zaakceptować”.

Atak jest odejściem od poprzedniego, wyrachowanego schematu Hezbollahu, polegającego na przyciąganiu izraelskiego ognia do Libanu, aby utrudnić Izraelowi osiągnięcie celów wojennych w Strefie Gazy przeciwko Hamasowi, dodał.

„Im bliżej jesteśmy osiągnięcia tego celu, tym bardziej Hezbollah podnosi poziom swoich działań, a im bardziej szkodzimy Hezbollahowi, to oczywiście tym bardziej podnosi on intensywność swoich działań” – powiedział.

Przed sobotnim atakiem rakietowym izraelskie siły powietrzne zabiły członka Hezbollah Radwan Force, którego widziano wchodzącego do budynku w Kafr Kela w południowym Libanie.

Izrael musi „trzymać się swoich celów w Strefie Gazy, jednocześnie wymagając bardzo wysokiej ceny od Hezbollahu” – powiedział Kuperwasser. Ponadto Izrael będzie musiał zmienić sytuację bezpieczeństwa na północy, aby umożliwić dziesiątkom tysięcy przesiedlonych Izraelczyków powrót do swoich domów, dodał.

W nocy z niedzieli na poniedziałek IAF przeprowadziły ataki na infrastrukturę Hezbollahu w wielu miejscach w Libanie. Jednak ataki te nie są uważane za odpowiedź na sobotnie okrucieństwo.

W świetle eskalacji działań Hezbollahu, „nasze działania powinny pokazać, że nie zniechęca nas możliwość dalszej eskalacji. Może to obejmować uderzenie w infrastrukturę wojskową Hezbollahu, jego zdolności strategiczne i krajową [libańską] infrastrukturę, która służy zdolnościom wojskowym Hezbollahu” – oświadczył były urzędnik wywiadu. Podkreślił jednak, że „Izrael nie będzie atakował cywilów, w przeciwieństwie do metod Hezbollahu”.

Profesor Uzi Rabi, starszy badacz i szef programu współpracy regionalnej w Centrum Studiów Bliskowschodnich i Afrykańskich Moshe Dayana na Uniwersytecie w Tel Awiwie, opowiedział się za zmianą podejścia Izraela do zwalczania Hezbollahu.

„Izrael musi przyjąć nieszablonową strategię, podobną do tej zastosowanej w Jemenie” – stwierdził Rabi, odnosząc się do ataku IAF z 20 lipca na port paliwowy Huti w Al-Hodeida, który nastąpił w odpowiedzi na śmiertelny samobójczy atak drona Huti na Tel Awiw.

Rabi zasugerował atak na cywilną infrastrukturę Libanu, aby zakłócić codzienne życie, a tym samym zmusić ludność do zwrócenia się przeciwko Hezbollahowi. „Hezbollah przedstawia się jako obrońca Libanu, ale znaczące zakłócenia mogą doprowadzić do wewnętrznego sprzeciwu i międzynarodowego potępienia działań Hezbollahu” – dodał.

„Tym, co powinno kierować działaniami Izraela, jest robienie tego, czego jeszcze nie zrobił, z tego prostego powodu, że to, co zrobił do tej pory, nie było skuteczne. Nie trywializuję kwestii ukierunkowanych zabójstw ani tego, co IDF zrobiły z Hezbollahem, ale musimy przyznać, że najważniejsze jest to, że to nie zadziałało” – stwierdził.

„Izrael musi przejść na inny tryb – nazywam go trybem Al-Hodeida.

Zrobić to, co zrobiono w Jemenie – zaatakować infrastrukturę cywilną w kraju przyjmującym” – dodał. Argumentował, że spowodowałoby to, że ludność doświadczyłaby zakłóceń w codziennej rutynie pod każdym względem – energii elektrycznej, wody i innych ważnych usług, a to z kolei mogłoby spowodować, że ludność zwróciłaby się przeciwko Hezbollahowi.

„Pamiętajmy, że Hezbollah definiuje siebie jako obrońcę Libanu” – powiedział.

„Robi to, gdy dokładnie wiemy, kto jest patronem Hezbollahu i jak on funkcjonuje” – stwierdził Rabi. Stwierdził, że celowanie w infrastrukturę cywilną wyjaśni zarówno ludności libańskiej, jak i światu, że okrucieństwo zostało popełnione na dzieciach w północnym Izraelu, a cywile w Libanie doświadczą w rezultacie poważnych zakłóceń.

„Ich oburzenie będzie musiało dotrzeć do całego świata, a świat będzie mógł znaleźć winnego i skierować swój wzrok na Hezbollah” – dodał.

Bejrut, powiedział Rabi, ma ogromne znaczenie, ponieważ jest sercem zarówno Libanu, jak i Hezbollahu.

Od początku wojny 7 października Hezbollah zamordował w Izraelu 24 cywilów (w tym 12 w sobotę wieczorem w Majdal Shams), a 22 żołnierzy i oficerów IDF zginęło (pięciu w wypadkach operacyjnych). Hezbollah wystrzelił w kierunku Izraela ponad 340 bezzałogowych statków powietrznych i ponad 6 400 pocisków.

Jak Izrael powinien zareagować na rakietowe okrucieństwo Hezbollahu?

Kategorie: Uncategorized

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.