
List przywódcy Autonomii Palestyńskiej do Donalda Trumpa był zarówno śmieszny, jak i typowo oszukańczy.
Były prezydent USA Donald Trump skorzystał z okazji, aby ogłosić we wtorek, że „nie może się doczekać spotkania z Bibim Netanjahu w piątek, a jeszcze bardziej nie może się doczekać osiągnięcia pokoju na Bliskim Wschodzie”, aby podzielić się ze swoimi zwolennikami Truth Social listem, który otrzymał dziewięć dni wcześniej od przywódcy Autonomii Palestyńskiej Mahmuda Abbasa.
„Z poważnym niepokojem przyjąłem wiadomość, a później obejrzałem nagranie z zamachu” – napisał Abbas. „Akty przemocy nie mogą mieć miejsca w świecie prawa i porządku. Szacunek dla innych, tolerancja i docenianie ludzkiego życia są tym, co musi dominować”.
Każdy, kto przestał czytać w tym momencie z powodu ataku śmiechu, przegapił resztę komediowej rutyny – i chutzpah.
„Nikczemne akty prób lub udanych zamachów są aktami słabości z niezrozumieniem pokojowych sposobów rozwiązywania konfliktów.” – kontynuował Abbas. „Różnice muszą być rozwiązywane poprzez komunikację z zachowaniem wolności słowa”.
Szef terrorystów w Ramallah podsumował: „Nasze myśli są również z rodzinami tych, którzy stracili życie i zostali ranni”.
Odnosząc się do siebie jako „prezydenta” „Państwa Palestyna” – podmiotu, który istnieje tylko w fantazjach nienawidzących Izraela – podpisał się, życząc Trumpowi „siły i bezpieczeństwa”.
Jak to często robi Trump, odpowiadając na czyjeś wydrukowane słowa, odpowiedział Abbasowi odręczną notatką na marginesie kopii oryginalnej strony.
„Mahmoud”, napisał długopisem Sharpie, dodając na końcu swój podpis. „Jak miło.
Dziękuję. Wszystko będzie dobrze. Najlepsze życzenia.”
To, że zawarł radosne odniesienie do zbliżającego się spotkania w Mar-a-Lago z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu w nagłówku wymiany z 14 lipca, było wyraźnie zamierzone. Komentarz o „pokoju na Bliskim Wschodzie” w pewnym sensie to zdradził.
A Trump wie co nieco o sztuce zawierania umów pokojowych, co ilustrują porozumienia Abrahama, w których pośredniczył między Izraelem a czterema krajami muzułmańskimi w regionie. Nie dał się też zwieść Abbasowi, który zganił go za traktowanie Izraela jako prawdziwego sojusznika USA.
W głębi duszy Trump zrozumiał to, co Netanjahu mówił od dziesięcioleci: że droga do pokoju na Bliskim Wschodzie nie wymaga palestyńskiej państwowości – ani nawet palestyńskiego udziału.
Jednak to, co przebiega przez Ramallah, to wojna. Pomimo ogromnych wysiłków, aby przedstawić Abbasa i jego frakcję Fatah u władzy w RPA jako „umiarkowanych” – i odróżnić ich od Hamasu, Islamskiego Dżihadu i innych organizacji terrorystycznych popularnych wśród Palestyńczyków – to wszystko jest już dawno za nami.
Po pierwsze, członkowie Fatah brali udział w okrucieństwach z 7 października. Po drugie, Abbas edukuje ludzi, którymi rządzi, aby gloryfikowali męczeństwo w imię Allaha.
Od chwili narodzin dzieci w PR są uczone, że Izrael jest zły i bezprawny, i są wychowywane, aby dążyć do jego unicestwienia, z dodatkowymi punktami za zabijanie Żydów.
Kontrolowana przez PiS prasa i kaznodzieje przekazują pełne nienawiści wiadomości o państwie żydowskim i Zachodzie. Żadnej „wolności słowa” czy „wartości ludzkiego życia”, o których kłamał Abbas w liście do Trumpa. Ale to nie szkodzi, ponieważ wyraził to po arabsku.
Na przykład w swoim ojczystym języku dał jasno do zrozumienia, że nie ma zamiaru zmieniać swojej polityki „płacenia za zabijanie”. Skinął głową na ustawę Taylor Force Act, przyjętą przez Kongres USA w 2018 roku, aby zmusić Stany Zjednoczone do zaprzestania zachęcania i nagradzania terrorystów poprzez wysokie miesięczne stypendia.
Wielokrotnie stwierdził, że gdyby został mu „tylko jeden grosz, wypłaciłby go rodzinom męczenników i więźniów”.
Kategorie: Uncategorized


Oszustem nie byl Rabin. Peres wmanipulowal w proces pokojowy. A on zbudowal drogi objazdowe do osiedli zydowskich na ziemiach rolnikow, wylacznie arabskich. Ladny znak dla procesu pokojowego. Barak natychmiast zaczal rozbudowywac izraelsmie posterunki wojskowe. Zamiastje opuszczàc. A potem kazal otworzyc ogien z bròni palnej, do cywilnych bezbronnych xemonstrantow.
A þeraz¿W Gazie? Pozwolilismy , po wioletnim impasie w procesie pokojowym, jeszcze 20 lat w klatce, umorzliwilismy ich bunt, by przy okazji wysiedlic 2,5 mln osob do Egiptu.
Wladza Klamie? Kogo robimy z palca?