
WPROWADZENIE
Dedykuję mój tomik wszystkim, którzy poznali smak cierpienia. Wszystkim tym, którzy nie poddali się losowi i uwierzyli, że wygrana jest w zasięgu ręki. Tym, którzy zostali zmuszeni stworzyć sztuczny, iluzoryczny świat, bo ból był za silny do zniesienia. Świat jest trudny i czasami okrutny, ale przegrana życiowa nie musi oznaczać końca świata. Nie jestem sentymentalny. Tylko emocjonalnie odporni, rozumiejący jego kompleksowość dadzą sobie radę w przyszłości. Wiem o tym z własnego doświadczenia.
Pierwszy wiersz napisałem w szkole podstawowej. Przerabialiśmy poezję romantyka Juliusza Słowackiego. Pod jego wpływem napisałem wiersz i przeczytałem go w klasie. Zrobiła się cisza. Wszyscy myśleli, że to plagiat albo prawdziwy, nieznany dotąd wiersz Słowackiego. Nie chciałem ich wyprowadzać z błędu. Dziś panuje pandemia i strach. Wokół umierają ludzie. A ja, zamknięty w mieszkaniu, leczę się pisaniem wierszy.
Poezja jest dla mnie ucieczką. Mogę określić każde uczucie, nadać mu znaczenie w moim życiu. Pisanie przynosi mi ulgę i daje pogodę ducha. Czasami jest to reakcja na emocjonalny przypadek, który bulwersuje, i wtedy trudno jest mnie oderwać od kartki. Jest to jak spowiedź przed samym sobą i próba zrozumienia, uszeregowania tego, co się stało. Wiersze piszę dla siebie od lat. Niektóre się podobają. Czasami, po czyimś telefonie, jestem zdumiony i wzruszony. Nadszedł czas, aby je ogarnąć i pokazać światu.
N i e d ź w i e d ź
Pracujemy razem w pięknym złotym cyrku –
ja, małpa, tygrys i słoń
Gdy słyszę harmoszkę
unoszę się i tańczę sprawiając radość dzieciom
Zmęczony po występach
kładę się obok klatki zaprzyjaźnionego tygrysa syberyjskiego
On też z tajgi
Marzą nam się wtedy puszcze
gęste lasy
i odblask głowy księżyca w dwukolorowym jeziorze
Czasami myślę –
A może kiedyś wyjadę z cyrku i wrócę do lasów
Wtedy słyszę głos rozsądku tygrysa:
Przecież polowanie na niedźwiedzia
to narodowy sport w okolicznych lasach
Czy razem dalibyśmy sobie radę?
Zaproponuję
może się zgodzi
Czy będę jeszcze miał siły, aby unieść się
z gniewem i bronić dumy niedźwiedzi?
Czy ryk i zły błysk w oku przerażą rzucającego
kamieniem chłopaka?
Może gdyby tygrys był ze mną...
Z a p a c h p o z i o m k i
Jakie są piękne!
Czerwienią się do słońca
tryskając kolorem
szczęścia
Zerwij mnie, proszę
Powąchaj, ucałuj
daj rozkosz duszy
Schylam się
robią się większe, ciekawsze
Mają kropki
Zabieram je przyziemnej zieleni
Myślę o tobie
o naszej nadziei
Przez bukiet zapachu
widzę Cię
Jesteś piękna!
Odrzuć zasłonę
przytul się
Połącz się ze mną i naszą nadzieją
Kategorie: Uncategorized

