Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 296


Jaroslaw Kosiaty

–Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych


Jedwabnym Szlakiem śladami Marco Polo, czyli wakacyjne wyprawy w nieznane c.d.

Będąc w Biszkeku (stolicy Kirgistanu) odwiedziłem jeden z tamtejszych antykwariatów. To było jak w filmie „Powrót do przeszłości” – tyle, że trafiłem prosto nie na atakujących Siouxów na Dzikim Zachodzie, ale w sam środek czasów komunizmu w Związku Radzieckim: Lenin, Stalin, Trocki, Dzierżyński, ale także: Czajkowski, Jesienin, Puszkin, Ciołkowski, Gagarin – więcej zdjęć tutaj: https://bit.ly/3XqraTl

Na ostatniej fotografii jest ciekawa figura Indianina, ale była za duża, aby zabrać ją ze sobą do samolotu, dlatego zadowoliłem się Gagarinem oraz piękną figurą kąpiącej się kobiety.


Film

Mężczyzna na tym zdjęciu nie był biedakiem ani włóczęgą. Ten człowiek to Lew Tołstoj: jeden z gigantów literatury rosyjskiej, wszyscy znają jego imię i nazwisko, niewielu zna niezwykłą historię, która kryje się za tym zdjęciem.

W wieku 50 lat Tołstoj popadł w depresję. Jego smutek narastał z dnia na dzień. Tołstoj był hrabią, jednym z najbogatszych ludzi w swoim kraju, sławnym na całym świecie. Był jednak nieszczęśliwy. „Pieniądze były niczym, władza była niczym. Widać było wielu ludzi, którzy mieli jedno i drugie i byli nieszczęśliwi. Nawet zdrowie nie miało wielkiego znaczenia; byli chorzy, którzy byli pełni chęci do życia, jak i zdrowi, którzy wiedli swoje życie w ciągłym strachu przed cierpieniem”.

Pewnego dnia na Alei Afanasewskiego Tołstoj zobaczył sierotę i wzruszony współczuciem zabrał ją do domu. I po raz pierwszy od dłuższego czasu poczuł się lepiej. Zapomniał o sobie, swoich problemach, swoim smutku. Od tego momentu zrezygnował ze swoich eleganckich ubrań, luksusów i przywilejów i zaczął prowadzić proste życie, oddając to, co posiadał potrzebującym.

„Nie mów mi o religii, dobroczynności, miłości” – mawiał – „ale pokaż mi religię w swoich działaniach”. Tołstoj był pierwszym teoretykiem bez przemocy, głosił braterstwo wśród ludów. Jego idee „nieprzeciwstawiania się złu przemocą” miały znaczący wpływ na poglądy Mahatmy Gandhiego i Martina Luthera Kinga. Do dnia swojej śmierci pomagał innym, dlatego wielu mówiło, że jest szalony. W świecie, w którym liczy się tylko posiadanie, gdzie każdy chce wziąć, ale nikt nie chce dawać, Tołstoj wyglądał na szaleńca.

Założył 13 szkół dla dzieci chłopskich w Jasnej Polanie i okolicach, wydawał periodyk pedagogiczny „Jasna Polana”, pisał i drukował podręczniki, opowiadania i bajki dla dzieci, był jednym z nauczycieli w założonych przez siebie szkołach.

Pewnego dnia jego stary przyjaciel, który w przeciwieństwie do Tołstoja, żył w komforcie i luksusie, powiedział do niego: „Jaki jest sens tego wszystkiego? Co Ciebie obchodzą inni? Powinieneś myśleć o sobie!” Na to wielki pisarz odpowiedział: „Jeśli czujesz ból, żyjesz, ale jeśli czujesz ból innych, jesteś człowiekiem”.

Ciekawostki: W 2009 roku powstał film biograficzny „Ostatnia stacja” w reżyserii Michaela Hoffmana, w którym w rolę Lwa Tołstoja wcielił się fenomenalny Christopher Plummer, zaś postać jego żony zagrała Helen Mirren. Oboje za swoje kreacje zdobyli nominacje do Oscarów. Zwiastun filmu tutaj:

W listopadzie 2011 roku w bramie kamienicy znajdującej się na rogu ulic Nowolipki i Zamenhofa w Warszawie odsłonięty został mural autorstwa Adama Walasa i Anny Koźbiel poświęcony językowi esperanto. Wśród wyobrażonych luminarzy znajduje się również Lew Tołstoj i maksyma od niego przejęta w esperanto: „Ami, signifas fari bonon” („Kochać znaczy czynić dobro”). BTW: Tołstoj sam nauczył się w krótkim czasie języka esperanto. Za jeden z jego artykułów do „La Esperantisto”, w którym nauczenie się esperanta nazwał „obowiązkiem każdego chrześcijanina”, zabroniono propagowania czasopism esperanckich na ziemiach podlegających Rosji. 

Biegi

Zapisałem się dzisiaj na biegi: „Kabacka Złota Jesień” (w Lesie Kabackim), „IX Bielański Bieg Dzika” (w Lasku Bielańskim), „Wielka Ursynowska” (na Torze Wyścigów Konnych na Służewcu), „XVII Żoliborski Bieg Rotmistrza Pileckiego” (na Kępie Potockiej). Jeszcze tylko „Bieg Niepodległości” i „Bieg Mikołajkowy” oraz kilkanaście długich biegów z serii „Virtual Challenge” na różnych kontynentach i będzie git. Śmierć kaloriom! Niech żyje życie! 

I jeszcze trochę matematyki:

1 cukierek = 100 kcal = 2000 kroków

1 kg tłuszczu = 7000 kcal = 140 000 kroków (100 km) = 70 godzin spaceru

Piosenka na dzisiejszy wieczór


Wszystkie wpisy Jarka TUTAJ


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.