Uncategorized

Najlepsza pozycja strategiczna Izraela od dziesięcioleci


Israeli Prime Minister Benjamin Netanyahu addresses the general debate of the U.N. General Assembly’s 79th session on Sept. 27, 2024. Credit: Evan Schneider/U.N. Photo.

Premier Izraela Benjamin Netanjahu pokazał, że Izrael nie będzie zastraszany ani traktowany pod presją, jeśli chodzi o jego przetrwanie.

Rok temu nasi wrogowie przypuścili bezprecedensowy atak na państwo żydowskie. 7 października Hamas, Hezbollah i irańska sieć terrorystyczna rozpętały bezprecedensową i ohydną masakrę, której celem było zabicie jak największej liczby Żydów i zniszczenie państwa Izrael. Przez dziesięciolecia Hamas, Hezbollah, Iran, Katar i Autonomia Palestyńska spiskowały razem, zjednoczone wspólnym celem: wymazaniem Izraela z mapy.


Pomimo wiedzy o takich planach przez lata, Izrael zdecydował się powstrzymać. Żaden izraelski rząd, w tym ten kierowany przez izraelskiego premiera Benjamina Netanjahu, nie podjął zdecydowanych działań, aby uniemożliwić naszym wrogom realizację ich ostatecznej strategii, aż do teraz.
Przerażające okrucieństwa z 7 października ostatecznie zmusiły Izrael do podjęcia odważnych, historycznych decyzji w celu zabezpieczenia przyszłości kraju i zmiany strategicznego krajobrazu regionu.


Rok później przeżywamy niezwykły moment w historii Izraela. Będący od dziesięcioleci w ciągłym zagrożeniu i otoczony przez wspierane przez Iran i Katar grupy terrorystyczne, Hezbollah był postrzegany jako największy czynnik odstraszający przed podjęciem działań wyprzedzających. Przynajmniej taki był argument przeciwko wyeliminowaniu irańskich zdolności nuklearnych, że w razie prowokacji arsenał Hezbollahu mógłby z łatwością zniszczyć Izrael.
Po roku niesamowitego wysiłku, wsparcia narodowego i odważnych (choć spóźnionych) decyzji, Izrael demonstruje swoje możliwości, eliminując zagrożenie ze strony Hamasu w Strefie Gazy, neutralizując Hezbollah w Libanie, a nawet otwarcie dyskutując o działaniach przeciwko irańskim obiektom nuklearnym. Izrael ma silniejszą i bezpieczniejszą pozycję strategiczną niż przez ostatnie dziesięciolecia.

Przez cały ten czas Netanjahu zmagał się z ogromną presją dotyczącą operacji Izraela w Strefie Gazy, zwłaszcza ze strony administracji Bidena-Harrisa. Stany Zjednoczone zajęły bardzo głośne stanowisko przeciwko izraelskim działaniom ofensywnym, zwłaszcza w Rafah, krytycznym kanale przemytu broni do Strefy Gazy z Egiptu. Rozumiejąc znaczenie odcięcia tej linii życia, Netanjahu przeforsował swoje stanowisko i rozpoczął demontaż infrastruktury Hamasu.


Dodatkowo, Netanjahu musiał przezwyciężyć opozycję we własnych szeregach. Obawiając się przedłużającego się konfliktu, wyżsi rangą przedstawiciele Sił Obronnych Izraela i wywiadu wahali się przed pełnym zaangażowaniem w ofensywę. Chociaż ostrzegali przed podejmowaniem pewnego ryzyka, premier rozumiał, że półśrodki tylko przedłużą zagrożenie i pozostawią Izrael narażony na niebezpieczeństwo.


Podobnie, na północnej granicy Izraela, zagrożenie ze strony arsenału rakietowego Hezbollahu powstrzymywało Izrael przed podjęciem działań ofensywnych. Myśl o kolejnym konflikcie z Hezbollahem wystarczyła, by sparaliżować decydentów, w tym wyższych dowódców IDF, urzędników wywiadu oraz przywódców politycznych Benny’ego Gantza i Yaira Lapida. Byli oni gotowi rzucić ręcznik i powstrzymać wojnę z Libanem. Netanjahu nie posłuchał jednak tych głosów. W serii śmiałych operacji w stylu Jamesa Bonda, Izrael wyeliminował kierownictwo średniego szczebla Hezbollahu za pomocą precyzyjnie ukierunkowanych ataków, które wyeliminowały jego strukturę dowodzenia.
Ataki te były punktem zwrotnym w wojnie przeciwko Hezbollahowi, którego ataki rakietowe dalekiego zasięgu również zostały przerwane. Podobnie jak w Gazie, IDF systematycznie likwiduje rozległą sieć tuneli Hezbollahu i konfiskuje broń przechowywaną przez grupę terrorystyczną w celu wykorzystania jej do masowej infiltracji, która byłaby gorsza niż atak z 7 października.


W kolejnym pokazie odwagi Netanjahu zlikwidował przywódcę Hezbollahu Hassana Nasrallaha w samym sercu Bejrutu. Zrobił to bez informowania administracji Bidena i, zgodnie z izraelską modą, starał się raczej prosić o przebaczenie niż o pozwolenie. (Dla przypomnienia, zamiast przebaczenia, Stany Zjednoczone są winne Izraelowi podziękowania za wyeliminowanie nikczemnego dyktatora z amerykańską krwią na rękach).
Pomimo bólu i tragedii z 7 października, Izrael jest w znacznie lepszej sytuacji strategicznej niż kiedykolwiek od czasu jego założenia w 1948 roku. Niestety, trzeba było okropności tego fatalnego dnia, aby obudzić żydowskiego ducha i w końcu zrobić to, co było konieczne do obrony. Dziś jesteśmy silniejszym, lepiej przygotowanym narodem, gotowym stawić czoła naszym wrogom.


Przywództwo Netanjahu odegrało kluczową rolę w osiągnięciu tego stanu rzeczy. Pokazał, że Izrael nie będzie zastraszany ani nie będzie mu się dyktować, jeśli chodzi o jego przetrwanie. Jako jedyny kochający wolność kraj w regionie, Izrael jest gotów stawić czoła Iranowi, największemu sponsorowi terroru na świecie, i zniszczyć jego potencjał, który zagraża nie tylko Izraelowi, ale całemu regionowi.


Izrael jest w punkcie, w którym może podjąć walkę ze swoimi wrogami. Zagrożenie ze strony Hamasu w Strefie Gazy jest neutralizowane, infrastruktura Hezbollahu jest demontowana, a ataki ofensywne niszczą również twierdze terrorystów w Judei i Samarii. Izrael nie czeka już na kolejny atak. Raczej przejmuje przewagę, aby zapobiec przyszłym atakom.


Rozpoczynając nowy rok żydowski, rozpoczynamy go z nadzieją. Izrael jest bezpieczniejszy i silniejszy, ponieważ podjął zdecydowane działania w celu zapewnienia bezpieczniejszej przyszłości, nie tylko dla siebie, ale dla całego Bliskiego Wschodu i świata kochającego wolność. Ból, żałoba i trauma z 7 października trwają nadal, wraz z silniejszym Izraelem, który kształtuje przyszłość regionu i świata z odnowionym poczuciem celu.

Najlepsza pozycja strategiczna Izraela od dziesięcioleci


Odkryj więcej z Oficjalny blog emigracji 1969

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wpisy na swój adres e-mail.

Kategorie: Uncategorized

5 odpowiedzi »

  1. W Polsce 2024 Avi N nie pasuję, ten kraj jest zbyt pro izraelski dla osoby z jego poglądami.
    Ale w Teheranie i Madrycie napewno go przyjmą.

  2. @ml

    ”Zwalanie na Izrael i Netanyahu nic nie pomoze, do Polski z nim!!!!!!!”

    Dlaczego do Polski? Toż on się tak namiętnie ujmuje za ”Palestyńczykami”. Chyba by mu było najsłodziej w strefie Gazy. Albo gdzieś na rozległych terenach Autonomii Palestyńskiej.

  3. Mysle ze avianes powinien byc wydany do Polski. Napewno popelnil jakies zbrodnie tam i powinien byc sadzony zato.
    Zwalanie na Izrael i Netanyahu nic nie pomoze, do Polski z nim!!!!!!!

  4. SAd w Tel Avivie I SAd w Hadze.

Zostaw odpowiedź Czekam na Twoje przemyślenia! Napisz w komentarzu.

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.