
Marta Urzędowska
25.03.2025, Beit Lahiya, Strefa Gazy, protest Palestyńczyków przeciw Hamasowi (Fot. REUTERS/Stringer)
Setki Palestyńczyków ze Strefy Gazy protestowało przeciwko rządom Hamasu. Oskarżają terrorystów o wpędzenie enklawy w wojnę z Izraelem, która kosztowała życie ponad 50 tys. osób
Barra, barra! Wynocha, wynocha! – skandowali Palestyńczycy, których setki przeszły we wtorek (25.03) ulicami zrujnowanego miasta Bejt Lahja na północy Strefy Gazy, protestując przeciwko Hamasowi. Protestujący zebrali się przed miejscowym Szpitalem Indonezyjskim, niektórzy nieśli banery z napisem „Koniec wojny” albo „Chcemy żyć w pokoju”.
Hamas rozpętał wojnę, zginęło 50 tys. Palestyńczyków. Rozejmu nie udało się przedłużyć
Demonstranci są wściekli i domagają się odsunięcia Hamasu od władzy, bo grupa, która od blisko dwóch dekad rządzi palestyńską enklawą, wpędziła ich w krwawą wojnę. Jesienią 2023 r. terroryści z Hamasu zaatakowali Izrael, zabijając 1,2 tys. osób, a 250 porywając do Gazy. W odpowiedzi Izraelczycy prowadzą na miejscu wojnę odwetową, w której zginęło – jak podaje Hamas – ponad 50 tys. Palestyńczyków. Jednocześnie 90 proc. z 2 mln musiało miejscowych mieszkańców uciekać z domów, sytuacja humanitarna ludności pozostaje dramatyczna, bo Izrael blokuje dostawy pomocy, a ok. 70 proc. budynków zostało zniszczonych w nalotach
Wojnę udało się przerwać w styczniu porozumieniem rozejmowym wypracowanym dzięki pośrednikom – Ameryce, Egiptowi i Katarowi. W ramach pierwszego etapu zawieszenia broni wstrzymano walki, terroryści oddali kilkudziesięciu zakładników i kilka ciał w zamian za blisko 2 tys. palestyńskich więźniów, a izraelska armia wycofała się na obrzeża enklawy.
Jednak pierwsza faza rozejmu skończyła się w połowie marca, a kolejnych, które miały oznaczać zwolnienie pozostałych zakładników, wycofanie izraelskich żołnierzy z Gazy i ostateczny koniec wojny, nie udało się wynegocjować. W efekcie od tygodnia w enklawie znowu trwa wojna, a liczba ofiar rośnie – tylko w ostatnich dniach zginęło blisko 800 kolejnych osób.
Ciąg dalszy tekstu pod zdjęciem

Terroryści z Hamasu w Stefie Gazy.Fot. REUTERS/Ramadan Abed
Palestyńczycy mają dość Hamasu? Sprzeciw narasta, choć trudno to zbadać
Stąd protesty – największe od początku wojny – przeciwko rządom Hamasu. Na nagraniach z demonstracji widać uzbrojonych terrorystów, jak próbują rozpędzić zgromadzony na miejscu tłum. Choć demonstracje przeciwko Hamasowi to rzadkość, wiążą się bowiem z ryzykiem. Wielu Palestyńczyków w Gazie ma dość rządów terrorystów i nieustannej wojny, jednak na co dzień nie demonstruje ze strachu przed zemstą radykałów.
Dlatego ostatni protest wywołał wiele komentarzy i trafił do światowych mediów. Aktywiści, którzy nie od dziś protestują przeciwko rządom islamskich radykałów, wrzucają do sieci nagrania z demonstracji, z kolei zwolennicy Hamasu – których w Gazie nie brakuje – przekonują, że to drobny, nieważny protest, a jego uczestnicy to banda zdrajców. Sami hamasowcy nie komentują demonstracji z Bejt Lahia.
Jak opisuje BBC, sprzeciw wobec Hamasu wyraźnie jednak narasta zarówno na ulicach, jak i w sieci, choć nadal nie brakuje też zagorzałych zwolenników grupy, a przeprowadzenie wiarygodnych sondaży w warunkach wojny pozostaje niemożliwe.
Mieszkańcy Strefy Gazy nie chcą ponownie uciekać. Krytykują ataki rakietowe na Izrael
Moment zorganizowania protestu nie jest przypadkowy. Demonstracja przeszła ulicami miasta dzień po tym, jak terroryści odpalili rakiety na Izrael, sprawiając, że Izraelczycy zaczęli się szykować do kolejnych ataków i wydali rozkaz ewakuacji dla dużych części Bejt Lahia.
Dla miejscowych to koszmarna wizja, bo do początku wojny wielu musiało uciekać już kilka razy, a na tereny, gdzie kiedyś stały ich zrujnowane dziś domy, wrócili dopiero po zawarciu rozejmu. Odkąd 18 marca na miejscu wróciły walki, tysiące Palestyńczyków ponownie zostało wysiedlonych.
W ostatnich dniach UNRWA, agenda ONZ pomagająca Palestyńczykom, alarmowała, że od trzech tygodni do Gazy nie wjechała ani jedna ciężarówka z jedzeniem, wodą, lekami czy paliwem. Wcześniej, w czasie wojny, Izraelczycy wpuszczali niewielką ilość pomocy, a po rozejmie pozwolili wjeżdżać na miejsce setkom ciężarówek. Jednak kiedy zawieszenie broni zostało przerwane, izraelskie władze ponownie zablokowały dostęp pomocy, co sprawia, że – jak alarmują eksperci z UNRWA – mieszkańcom Gazy grozi głód. Izraelczycy odpowiadają, że nie mają wyjścia, bo kiedy wpuszczają pomoc, Hamas ją rozkrada.
Mieszkańcy Gazy protestują przeciwko Hamasowi. To największe demonstracje od początku wojny
Kategorie: Uncategorized



@MEF
Brak jadu? Nadal zachęcam do zapoznania się z komentarzami do omawianego artykułu. Oto kolejny:
————
„Gdyby nie parasol amerykańskich Żydów i pomoc w dostawach broni i amunicji w 1948 roku bylibyście grzeczniejszym narodem, a nie ludobójczym. Ale nie odpowiedziałeś, żydowski rasisto, co też zapowiadał Ben Gurion w 1937 roku. Widać nie doczytałeś. A teraz to…”
————
Opinie o tym, że Żydzi są „ludobójczym narodem” i pieszczoty słowne („żydowski rasisto”) ukazują się na _moderowanym_ forum GW. Kto odpowie w tym samym stylu, ten może czekać na wizytę smutnych panów, bo wszak narusza ustawę o „Znieważeniu Narodu Polskiego”. Obrzucać …nem inny naród oczywiście wolno (patrz wyżej), tylko bronić się nie wolno. Od tego są odpowiednie ustawy, od tego jest polityka GW (komentować może tylko ten, kto wykupił prenumeratę, więc imiennie wiadomo, kto), od tego jest wreszcie „moderacja”, która usuwa to wszystko, co koliduje z Prawdą Etapu.
Z tym „grzeczniejszym narodem” to nawet można się zgodzić. Rzeczywiście w Treblince Żydzi byli grzeczni. A na Umschlagplatzu tym bardziej.
TP:
Ależ jasne że te demonstracje to inscenizacja produkcji Hamasu i jasne że dla tej gazety demonstracja Gazan to ”wiosna ludów”. Zdumiał mnie brak normalnego jadu widocznego w artykułach wyborczej na temat konfliktu bliskowschodniego.
@MEF
”Zdumiewająco rzeczowy artykuł…”
Obawiam się, że to lipa. Znaczy ściema. Polecam lekturę komentarzy do tego urrwał… _artykułu:
——————–
”Wojnę w Palestynie rozpętał Izrael 80 lat temu. Nakba, Irgun, Lechi i Hagana oraz obietnice
Ben Guriona o wypędzeniu i zabiciu Arabów Ben Gurion, 1937 rok (sic!): ”MUSIMY WYGNAĆ ARABÓW I ZAJĄĆ ICH SIEDZIBY.”
Benny Morris, żydowski historyk:
”BEN GURION MIAŁ RACJĘ. BEZ CZYSTKI NA PALESTYŃCZYKACH PAŃSTWO ŻYDOWSKIE NIGDY BY TU NIE POWSTAŁO”.”
Szalom, Żydzi i filosemici.”
”Żal mi ciebie z tą swoją syjonistyczną wizją Bliskiego Wschodu. Myślę, że zdecydowana większość Żydów się z tobą zgadza i tu masz odpowiedź na pytanie kiedy skończy się wasza wojna. Nigdy. Szkoda tylko, że Żydzi będą ginąć setkami, a Palestyńczycy setkami tysięcy. Taka wasza mordercza uroda od 80 lat.”
——————
Proszę zrozumieć, że z ich punktu widzenia Żyd cały, zdrowy i nieprzerobiony na mydło to Zbrodnia Przeciw Ludzkości, Zbrodnia wojenna tudzież Zwierzęcy Antypolonizm. Ten ich urrwał Szmatławiec Wyborczy dopuszcza tylko takie smr… sorki, _komentarze_, jak zacytowane powyżej. Komentować może tylko ten, ktto wykupi prenumeratę – więc wiedzą, kto, po numerze karty. A niezależnie od tego ichnia, wewnętrzna cenzura raz-dwa usuwa to, co niezgodne z Prawdą Etapu.
Zdumiewająco rzeczowy artykuł jak na Wyborczą. E. Musk ją kupił czy co?