Zosia Braun
DEEP STATE IN ISRAEL
NOWE POJECIE W IZRAELSKIEJ RZECZYWISTOSCI.
Walka z tym, co premier Netanjahu zaczął nazywać „głębokim państwem” Izraela, jest teraz w pełnym rozkwicie. Osiągnęła punkt kulminacyjny w czwartek 20 marca późnym wieczorem, kiedy gabinet jednogłośnie zagłosował za odwołaniem Ronena Bara, szefa Shin Bet — krajowej służby bezpieczeństwa. Zakończenie ma nastąpić w dniu wcześniejszym z dwóch: 10 kwietnia lub po znalezieniu następcy. Bar nie poddał się jednak bez walki i odpowiedział, wszczynając dochodzenie przeciwko personelowi premiera.
Odwołanie Bara jest od dawna oczekiwane. Na początek, jest on prawdopodobnie osobą najbardziej bezpośrednio odpowiedzialną za katastrofę z 7 października. Gaza jest terytorium wywiadu Shin Bet, więc rada Bara, aby powstrzymać się od podnoszenia poziomu gotowości w nocy poprzedzającej masakrę, została naturalnie zaakceptowana przez IDF. Wszyscy pozostali spokojni na froncie Gazy, gdy wzeszło słońce w ten szabat. Tak cicho, mówi były agent Shin Bet Yizhar David, który miał dostęp do niektórych istotnych informacji, że Mohammed Deif, który dowodził inwazją, odroczył atak z obawy, że pozorny całkowity brak przygotowania Izraela może okazać się pułapką.
Ale pułapki nie było. Pomimo narastających oznak zbliżającego się ataku nikt nie zaalarmował żołnierzy, śpiących głęboko w łóżkach, ani uczestników imprezy, którzy wciąż tańczyli, gdy wschodziło słońce na Nova Festival, ani tych, którzy pełnili wartę w pobliskich kibucach. Garstka czołgów w teatrze, żołnierze stacjonujący w bazach wokół ogrodzenia i wolontariusze pełniący obowiązki ochrony w sąsiednich kibucach mogliby zatrzymać lub przynajmniej drastycznie ograniczyć inwazję, gdyby tylko powiedziano im, żeby zostali na miejscu. Rada Bara wykluczyła wszelkie takie przygotowania. Teatr był raczej otumaniony niż czujny. Od 7 października Izraelczycy zadają sobie pytanie: dlaczego???
Ale dlaczego, pomimo narastających oznak, nie podniesiono poziomu alarmu, choćby po to, by zachować bezpieczeństwo? I dlaczego, pytają również Izraelczycy, szefowie, którzy byli wystarczająco zaniepokojeni, by odbyć późnonocne konsultacje, nie obudzili ministra obrony i premiera? Ponieważ zarówno Bar, jak i ówczesny szef sztabu Sił Obronnych Izraela Herzi Halevy konsekwentnie milczeli w tej sprawie, mnożą się teorie spiskowe na temat aktów zdrady. Teraz stopniowo wypływają na powierzchnię elementy układanki i możemy w końcu mieć wiarygodne wyjaśnienie lub początek takiego wyjaśnienia zaskakującej bezczynności Izraela. A to wyjaśnienie, jak zobaczymy, jest dla Bara w najwyższym stopniu druzgocące. Co może wyjaśniać, dlaczego, pomimo swojej kolosalnej porażki, walczy o pozostanie na swoim stanowisku, na którym może nadal kontrolować ujawnianie większości dowodów przeciwko niemu.
Netanjahu próbuje teraz naprawić to, co było prawdopodobnie największym błędem w jego długiej karierze politycznej.
Teraz stopniowo wyłaniają się elementy układanki i być może w końcu mamy wiarygodne wyjaśnienie lub początek takiego wyjaśnienia zaskakującej bezczynności Izraela. A to wyjaśnienie, jak zobaczymy, jest dla Bara w najwyższym stopniu druzgocące. Co może wyjaśniać, dlaczego pomimo swojej kolosalnej porażki walczy o pozostanie na stanowisku, na którym może nadal kontrolować ujawnianie większości dowodów przeciwko niemu.
Sam Netanjahu upewnił się, że ruch ten został publicznie zrozumiany w ten sposób. W filmie opublikowanym na swoich kontach w mediach społecznościowych dwa dni po decyzji gabinetu premier wyjaśnił, że nieufność zaczęła się od niesubordynacji Bara wczesnym rankiem 7 października, kiedy postanowił trzymać zarówno ministra obrony, jak i premiera z dala od procesu podejmowania decyzji.
To nie był odosobniony przypadek. To był i jest modus operandi Bara. Zachowuje się tak, jakby wewnętrzne służby specjalne Izraela nie odpowiadały przed nikim poza nim samym, jakby mogły działać w cieniu poza kontrolą i nadzorem wybranego rządu Izraela. Wykazał się tym samym pogardliwym duchem niesubordynacji, gdy zignorował wezwanie gabinetu do odpowiedzi na pytania na spotkaniu 20 marca, które zadecydowało o przyszłości jego kariery. Zamiast tego wysłał list, w którym wprost odmówił uznania upoważnienia gabinetu do odwołania go. Decyzja o jego usunięciu, jak powiedział w liście, była zabarwiona ukrytymi motywami — aluzją do trwającego śledztwa w sprawie domniemanych powiązań z Katarem wśród personelu Netanjahu, które jak dotąd nie dostarczyło żadnych przekonujących dowodów, o ile nam wiadomo, i wydaje się, że nie ma nic wspólnego z samym Netanjahu. Innymi słowy, Bar nie tylko uważa, że nie odpowiada przed władzami cywilnymi, ale wydaje się również wierzyć, że to one powinny odpowiadać przed nim i że może je zastraszać, jak mu się podoba, za pomocą wymyślonych dochodzeń. Bar dodał w swoim liście, że nie opuści swojego stanowiska i przedstawi swoje odpowiedzi na obawy gabinetu jedynie przed „właściwym forum” i zgodnie z tym, co postanowią „upoważnione organy sądowe”.
Osoby mniej zaznajomione z surrealistycznym światem izraelskiej jurystokracji mogą słusznie zastanawiać się, czym jest to „właściwe forum” i kim mogą być „upoważnione organy sądowe”. Prawo, w istocie, bardzo jasno określa forum, które ma prawo odwołać szefa Shin Bet. Prawo z 2002 r. regulujące tę służbę stanowi jednoznacznie, że „służba podlega władzy rządu” (klauzula 4a), że „premier odpowiada za służbę w imieniu rządu” (klauzula 4b), a także że „rząd ma prawo zakończyć kadencję szefa służby przed końcem jego kadencji” (klauzula 3c). Podczas debat prowadzących do ostatecznego sformułowania tej ustawy przedstawiciele Shin Bet stanowczo sprzeciwili się temu językowi, ale ustawodawcy i ówczesny prokurator generalny, Menachem Mazuz, nalegali na mocne sformułowanie, dodając, że gabinet nie jest zobowiązany do wyjaśniania powodów odwołania. Tak więc, jasne jest, że „właściwe forum” już się zwołało, a jego decyzja była jednomyślna.
Dlaczego więc mamy tak zwany kryzys? Odpowiedź jest taka, że Izrael ma „superrząd” DEEP STATE, który istnieje ponad naszym wybranym rządem w formie („super power” uwaga zb) Sądu Najwyższego, który może unieważnić wszelkie działania władzy wykonawczej i ustawodawczej. Bar odegrał kluczową rolę w ochronie Sądu Najwyższego przed obecnie nieistniejącą reformą sądownictwa, która próbowała ograniczyć jego władzę. Wraz z innymi szefami służb bezpieczeństwa odmówił stwierdzenia, że w przypadku kryzysu konstytucyjnego, jeśli sąd podejmie kroki w celu unieważnienia reformy, będzie przestrzegał prawa i będzie posłuszny gabinetowi. Obawa przed zamachem stanu była realna i odegrała główną rolę w pokonaniu reformy. Bar najwyraźniej oczekuje teraz odwzajemnienia się sądu.
Oczekiwanie Bara nie jest jednak przede wszystkim kwestią osobistego zobowiązania. Raczej dlatego, że niesubordynacja Bara i nieograniczona władza sądu opierają się na tym samym duchu pogardy dla polityki wyborczej i są częścią tej samej biurokratycznej struktury władzy.
Istnieje bezpośrednia linia łącząca niesubordynację Bara, gdy pomógł podważyć reformę sądownictwa rządu przed 7 października, jego lekceważenie łańcucha dowodzenia wczesnym rankiem 7 października, gdy nie obudził premiera, oraz jego obecny sprzeciw wobec władzy cywilnej, której Szin Bet jest podporządkowany z mocy prawa. Bar, podobnie jak wielu jego kolegów z postępowych rządowych pracowników, a także wielu przedstawicieli prasy i świata akademickiego, przekonał sam siebie, że jest tutaj, aby nas, Izraelczyków, uratować przed nami samymi. W Barze izraelskie elity przebudzone znalazły ważnego sojusznika: szefa wewnętrznych służb specjalnych, który jest w stanie działać w szarej strefie poza prawem, chętnym do pomocy w ochronie ich — w istocie nas wszystkich — przed zagrożeniem ze strony demokratycznej polityki. Ta misja ma pierwszeństwo przed oficjalnym zadaniem Bara: ochroną nas przed dywersją i terroryzmem.
Bar może mieć rację lub nie, zakładając, że sąd stanie po jego stronie przeciwko gabinetowi i spróbuje zmusić premiera do zatrzymania go. Wydał już nakaz sądowy — bez żadnej podstawy prawnej — aby „zamrozić” decyzję gabinetu. Ale Bar najprawdopodobniej myli się, sądząc, że to go uratuje. Ponieważ jego modus operandi należy do świata sprzed 7 października, a ten świat już na zawsze odszedł w zapomnienie.
TŁUMACZENIE ZOSIA BRAUN. TEL AVIV
Kategorie: Uncategorized


Przepraszam za dosłownie tłumaczenie pojęcia *DEEP STATE*, ponieważ to już jest pojeciem miedzynarodowym.