Po poniesieniu upokarzających strat na polu bitwy Iran zdał sobie sprawę, że nie przetrwa gniewu Trumpa. Iran błagał o zawieszenie broni, co było w zasadzie całkowitą kapitulacją.

Alex Traiman
W Izraelu są osoby krytykujące zawieszenie broni z Iranem. Pozwolę sobie wyjaśnić, dlaczego uważam, że się mylą.
Ta wojna nie wybuchłaby, gdyby prezydent Donald Trump nie sprawował urzędu. Oprócz „zielonego światła” i dyplomatycznego wsparcia Trump dostarczył Izraelowi broń potrzebną do tej akcji. Bez niej Izrael nigdy nie byłby w stanie bombardować Iranu przez 12 dni. Izrael użył w szczególności ciężkiej amunicji o masie 2000 funtów – tej samej, której dostarczenia Izraelowi odmówiła administracja Bidena. Wiemy, że administracja Bidena wstrzymała również dostawy wielu innych rodzajów amunicji.
Jeśli więc po tym wszystkim Trump chciał dołączyć i zniszczyć reaktor jądrowy w Fordow z powietrza, używając bombowców B-2 i pocisków GBU-57 Massive Ordnance Penetrators, których Izrael nie posiada, to była jego decyzja. Izrael jest wdzięczny za pomoc, mimo że miał własny plan B ataku na Fordow.
Gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do akcji, nawet w ramach ograniczonego uderzenia, zasady gry uległy zmianie. Iran nie walczył już tylko z Izraelem. Trump ostrzegł Iran, że odwet spotka się z pełną siłą amerykańskiej armii. Po dotkliwych stratach na polu bitwy Iran wiedział, że nie przetrwa gniewu Trumpa. Iran błagał o zawieszenie broni. Była to w zasadzie całkowita kapitulacja.
Gdyby Izrael działał samodzielnie, nie ma wątpliwości, że Iran nadal ostrzeliwałby Izrael salwami rakiet balistycznych. Izraelczycy byliby zmuszeni do wielokrotnego schronienia się w schronach przeciwbombowych, być może przez kilka kolejnych tygodni. Lotnisko pozostałoby zamknięte. To wystawiłoby izraelską odporność na ekstremalną próbę.
Osiągnięcia Izraela w wojnie
Tymczasem Izrael osiągnął dwa główne cele: po pierwsze, zniszczył irańskie obiekty jądrowe, a także zdolność tego kraju do wzbogacania uranu i opracowywania broni jądrowej, a po drugie, zneutralizował zagrożenie rakietami balistycznymi, niszcząc zakłady produkcyjne, magazyny i wyrzutnie. Mimo że Iran prawdopodobnie nadal dysponuje kilkuset pociskami balistycznymi, jego program został zatrzymany, podobnie jak zdolność do wystrzeliwania dużych salw.
Ponadto Izraelowi udało się już znacznie osłabić wszystkich głównych terrorystycznych sojuszników Iranu. Hamas ma już tylko ostatnich bojowników w Strefie Gazy. Hierarchia dowodzenia i kontroli Hezbollahu została zlikwidowana na najwyższym i średnim szczeblu, a jego zdolności rakietowe zostały osłabione o prawie 80 procent. Huti ponieśli znaczne straty po ponad 1000 amerykańskich nalotów i potężnych izraelskich atakach na obiekty zbrojeniowe, lotnisko w Sanie i port w Hodeidah.
Zmiana reżimu w Iranie i konsekwencje zawieszenia broni
Nieoficjalnym celem i główną kwestią pozostającą do rozstrzygnięcia jest oczywiście zmiana reżimu w Iranie. Izrael zadał cios symbolom reżimu i infrastrukturze. Nawet w ostatnich godzinach Izrael zadał cios infrastrukturze i przywództwu Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, a także Basij, krajowym oddziałom uderzeniowym terroryzującym ludność.
Podczas gdy irańska machina propagandowa chwali się wielkimi sukcesami, zniszczeniem amerykańskiej bazy lotniczej Al Udeid w Katarze oraz zniszczeniem izraelskich obiektów wojskowych i zdolności bojowych, Irańczycy wkrótce dowiedzą się prawdy: że Islamska Republika została osłabiona i całkowicie upokorzona.
Teraz to do was, Irańczycy, należy podjęcie dalszych działań i wykorzystanie tej wyjątkowej okazji do obalenia reżimu i odzyskania swojego kraju. Jeśli to się stanie, będzie to ostateczny cios dla Islamskiej Republiki i może zapoczątkować erę pokoju.
Stabilizacja regionu i zwycięstwo Izraela
Podobnie jak w przypadku zawieszenia broni ogłoszonego w Libanie w listopadzie 2024 r., kiedy Hezbollah był w opałach, Izrael udowodnił, że Hezbollah jest wystarczająco powstrzymany, nawet jeśli nie został całkowicie zniszczony. Hezbollah nie oddał ani jednego strzału w kierunku Izraela podczas 12-dniowej wojny z Iranem – co jeszcze rok temu było nie do pomyślenia.
Dalsze osłabienie Hezbollahu było możliwe, ale prawdopodobnie przyniosłoby coraz mniejsze korzyści pod względem czasu i szkód poniesionych na froncie wewnętrznym Izraela. Ponadto Izrael otrzymał od Stanów Zjednoczonych list gwarancyjny, że zezwolą one na izraelskie ataki, jeśli Hezbollah naruszy warunki zawieszenia broni. Izrael regularnie atakował Hezbollah nawet po zawieszeniu broni.
Teraz Izrael może skupić swoją uwagę na Strefie Gazy i zakończyć wojnę z Hamasem. Hamas został zdziesiątkowany, a większość Strefy Gazy zrównana z ziemią. Izrael skoncentruje się na sprowadzeniu pozostałych zakładników do domu. Następnie uwaga zostanie skierowana na ewakuację chętnych mieszkańców Strefy Gazy. Zamknięcie frontu Hamasu będzie zwieńczeniem ponad 600-dniowej wojny i zapewni Izraelowi zwycięstwo na wielu frontach.
I chociaż Trump wyraził swoje rozczarowanie zarówno Izraelem, jak i Iranem w związku z atakami, które miały miejsce przed i po upływie terminu zawieszenia broni, wszystkie ataki ustały w ciągu zaledwie kilku godzin. Nikt nie będzie pamiętał, czy zawieszenie broni weszło w życie o 7 rano, czy o 11. Nie zmienia to ani trochę oszałamiającego wyniku wojny.
Trump będzie bardzo zadowolony ze swojego uderzenia na Fordow i wynegocjowanego zawieszenia broni. Izrael również powinien być bardzo zadowolony z zawieszenia broni i bardzo dumny ze swoich oszałamiających osiągnięć wojennych.
Kategorie: Uncategorized


Chomeini i jego banda radykalnych muzułmanów nadal żyje i czeka na okazję aby uderzyć. Ropa nadal finansuje reżym czyli bandytów religijnych. Nie jest tak różowo. A na przewrót w Iranie nie ma co liczyć, bo wszyscy tam są antysemici. Nienawiść do Żydów spaja ten zlepek w jeden naród.