Jak władze PRL udzielały schronienia lewicowym i arabskim terrorystom?

Nadeslal

Krzysztof Pesses

terrorysci

Wielki Brat oczywiście doskonale wiedział o tym, że jego młodsza siostra, Polska Ludowa, gości u siebie czołowe „gwiazdy” z listy najbardziej poszukiwanych terrorystów świata – w końcu sam dwoił się i troił, żeby udzielić im wsparcia, gdy tylko tego potrzebowali. Jednak o tym, w co „bawią się” najważniejsi ludzie zza żelaznej kurtyny, wiedział również Wujek Sam. Czy (a jeśli tak, to w jaki sposób) próbował interweniować, a przynajmniej naciskać na wydanie w jego ręce arcyposzukiwanych terrorystów, nie do końca jeszcze wiadomo. Pewnym jest natomiast, że gdy prezydent George H. W. Bush szykował się do wizyty w Polsce, CIA zażądała od jej władz wydalenia cieszących się złą sławą gości. Skutek był niemal natychmiastowy, bo groźba wpisania PRL na czarną listę państw wspierających  terroryzm wzięła górę nad niepisanymi układami z podejrzewanymi o terroryzm.
Na gościnności się jednak nie skończyło. Z cichych układów z organizacjami terrorystycznymi Polska Ludowa czerpała jeszcze inne korzyści. Gen. Czesław Kiszczak przyznał bowiem, że PRL handlowała bronią z organizacjami już wtedy uznawanymi za terrorystyczne. – Musieliśmy ją gdzieś sprzedać – tłumaczył.

Caly artykul znajdziesz jak

KLIKNIESZ TUTAJ

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: