Żydokomuna. Interpretacje historyczne

Nadeslal FZP

fzp

Rodzimy dyskurs na tematy polsko-żydowskie lubi tzw. licytowanie się. Kara śmierci grożąca za udzielanie pomocy Żydom, największa liczba drzewek w Jad Waszem, i wreszcie tzw. żydokomuna – oto koronne argumenty, które w opinii wielu skutecznie czyszczą polskie sumienia. Z trzecim z nich rozprawia się w swojej książce Paweł Śpiewak.

Zydokomuna

Do odwiecznego antysemityzmu religijnego (oskarżenia o ślepotę żydowską, ukrzyżowanie Chrystusa, mord rytualny, bezczeszczenie hostii) pod koniec XIX wieku dołączył nowy jego rodzaj, tzw. antysemityzm polityczny, przypisujący Żydom udział w międzynarodowym spisku, mającym na celu przejęcie kontroli nad światem. Rozpropagowany przez “Protokoły mędrców Syjonu” – fałszywkę spłodzoną przez carską Ochranę miewa się dobrze… do dziś. W swoim czasie dopomógł narodzinom mitu żydokomuny (sam termin jest późniejszy). Wierzono, iż za spektakularnym obaleniem caratu musiały stać siły wyższe. Jakie? Oczywiście żydowskie!

Autor nie zaprzecza, że Żydzi sympatyzowali z ideami braterstwa, sprawiedliwości i równości. Nie tylko oni. Czy można się dziwić uciskanym i poniżanym masom, że próbują się odbić od dna i popierają mogące im to zapewnić partie? W przypadku Żydów chodziło o coś znacznie więcej: prawa obywatelskie i spokojne, wolne od narodowościowych uprzedzeń i prześladowań życie. Chrzest, emigracja, albo rewolucja. Wybór nasuwał się sam.

“Wierzyli czasem w idee, które dzisiaj wydają się nam bałamutne, czy naiwne. Ale byli w swojej ideowości prawdziwi i rzetelni.”

Jest taki antysemicki plakat propagandowy: Żyd w rozkroku, z rozłożonymi – jakby do zagarniania świata rękoma, w tle płomienie i kopuły Kremla, a powyżej Gwiazda Dawida z nieudolnie weń wpisaną gwiazdą radziecką. Te niepasujące do siebie kształty symbolicznie obrazują jedno: nie można tak łatwo i tak chętnie, jakby chcieli niektórzy utożsamiać żydostwa z bolszewizmem, czy komunizmem. To przekłamanie i nadużycie. Także analizowane przez Śpiewaka liczby nie dają ku temu podstaw.

Popierający nowy ład Żydzi, tak przed wojną, w trakcie wojny (słynny zarzut witania kwiatami sowieckiego okupanta), jak i po wojnie liczyli na zanik uprzedzeń etnicznych, tymczasem retoryka antysemicka nie tylko kwitła, ale i rozszerzyła się o kolejny podpunkt.

Tym, którzy przejęli majątki żydowskie nie w smak był powrót ocalonych, trudne lata odbudowy kraju, bieda i nowy ustrój rodziły frustrację. Szukano winnych, najchętniej wśród “obcych”, także dlatego, by chronić sympatyzujących z reżimem rodaków.

A potem nastał rok 1968…

Komuniści Żydzi nie realizowali żadnych interesów stricte żydowskich, zatem ich pochodzenie nie powinno mieć żadnego znaczenia i jeśli już ktoś kogoś z czegoś bardzo chce rozliczać, to jedynie konkretne osoby z konkretnych czynów.

Aleksandra Buchaniec-Bartczak

Książka recenzowana dzięki uprzejmości Wydawnictwa Czerwone i Czarne.

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: