10 twarzy Tuwima – cz. 7, 8

Nadeslala Maryna Bern Sztuno Over

maryna bersz szturno over

Demonolog

 

Choć studia (prawo na UW) zarzucił szybko (po roku), swoje zainteresowania rozwijał przez lata z wielką pasją (też kolekcjonerską). W połowie lat 20. Tuwim – wtedy już sławny liryk i twórca kabaretowy – objawił się od innej strony. Antologia „Czary i czarty polskie” to podsumowanie jego wieloletnich badań demonologicznych (zabobonom związanym z diabłem poświęcił jeszcze kilka broszur). Jego domowa „czarcia” biblioteka liczyła podobno ponad 1000 tomów (miał też bibliotekę szczurologiczną – przez wiele lat planował wielką monografię poświęconą tym gryzoniom). Jego pasja leksykograficzna znalazła upust w„Polskim słowniku pijackim”, gdzie m.in. tylko dla jednego słowa pijak znalazł 135 wyrazów bliskoznacznych. Z kolei odnajdywane przez dziesięciolecia w dawnej prasie i księgach kurioza i różne poetyckie ciekawostki znalazły się w książkach „Pegaz dęba” i „Cicer cum caule”.

tuwim 5jpg

Karta z książki „Czary i czarty polskie” – tu w wydaniu Czytelnika z 1960 w opracowaniu graficznym Stanisława Zamecznika. Pierwsze wydanie ukazało się w 1924 roku.

Tłumacz

Tuwim znał kilka języków, choć za poliglotę się nie uważał:

„po francusku – jak szewc (oczywiście warszawski, nie paryski, przeklęty język Goethego' nienawidzę jak wszystko, co niemieckie (oprócz Goethego i jeszcze paru); nawet po rosyjsku – język który znał głęboko i szeroko – mówił nie najlepiej” – pisał

Jako tłumacz debiutował w jeszcze innym języku: w 1911 roku w prasie ukazał się jego przekład wiersza „W jesiennym słońcu” Leopolda Staffa na esperanto (na ten sztuczny język przetłumaczył jeszcze wiersze Słowackiego, Kazimierza Przerwy-Tetmajera i Rimbauda). „Fenestron pluv` batas, pluv` batas aŭtuna / Kaj plaŭdas senĉese, enue, grizbruna…” – to zaś początek innego wiersz Staffa („Deszcz jesienny” był jednym z ulubionych wierszy młodego Tuwima).

Na polski Tuwim tłumaczył poezję francuską (Rimbaud), niemiecką (Heine), łacińską (Horacy), ale przede wszystkim rosyjską (Lermontow, Majakowski, Pasternak, Błok, a także zabytek piśmiennictwa staroruskiego „Słowo o wyprawie Igora”). Uważał, że język rosyjski jest jak gdyby umyślnie stworzony dla poezji. Jego wielką miłością był Puszkin: „Kiedy recytował mi swojego 'Jeźdźca miedzianego', słyszałem rytm Puszkinowskiego oryginału” – wspominał Ilia Erenburg. Przez wiele lat tłumaczył „Eugeniusza Oniegina”, ale tłumaczenie podobno zarzucił po wielu tygodniach pracy nad jedną linijką. Był wielkim znawcą tego poety, mimo że za specjalistę od Puszkina się nie uważał. Józef Hurwic wspominał, że kiedy zaproponował Tuwimowi napisanie artykułu o Puszkinie, ten odmówił: „Nie jestem puszkinistą – miał powiedzieć – tylko tłumaczem Puszkina; uważam się natomiast za gogolistę.”

UWAGA

29 sierpnia (czwartek) w godz. 11.00-17.30 odbędzie się sesja naukowa: „Żydowskie konteksty twórczości Juliana Tuwima”, pod opieką naukową prof. Moniki Adamczyk-Garbowskiej (UMCS). Zapraszamy do Centrum Kultury Jidysz przy ul. Andersa 15.
Więcej na naszej stronie:
http://festiwalsingera.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=1023&Itemid=156

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: