Moralna Tepota

Sciagniete z blogu Adama Koraszewskiego

listy z naszego sadu

Baronessa Catherine Ashton, Wysoka Przedstawicielka Unii Europejskiej do spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa oraz wiceprezydent Komisji Europejskiej, wydała 27 stycznia oświadczenie na obchody Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holocaustu.

aschtons

Jest godne pochwały, że UE w ogóle postanowiła zauważyć ten dzień, ale to, co powiedziała Ashton w imieniu Unii jest surrealistyczne. Udało jej się powiedzieć 121 słów bez wspomnienia Żydów. To zdumiewające pominięcie w kontekście Holocaustu jest niezwykłe. Ashton nawet chwaliła “tych wszystkich, którzy działali z odwagą i poświęceniem, by chronić swoich współobywateli przed prześladowaniami”. Kim jednak byli ci bezimienni „współobywatele”? Jest bardzo wątpliwe, by Ashton zrobiła to przez niezamierzenie.

Nie wszystko można przypisać nieumyślnym wpadkom. Dziwaczny hołd, jaki rzeczniczka Europy złożyła „każdemu spośród tych brutalnie zamordowanych w najczarniejszym okresie historii Europy”, bez najmniejszego chociaż wspomnienia ich tożsamości, stanowi zbyt wielkie ignorowanie zdrowego rozsądku.

Być może dla Europy ogólnie, a dla Ashton w szczególności Dzień Pamięci o Ofiarach Holocaustu jest kłopotliwym, czy wręcz niemiłym obowiązkiem. Tak więc Ashton ukryła kontekst żydowski w krótkim zestawie wyświechtanych banałów o tolerancji i prawach człowieka.

Jest to wyraźny przykład tego, jak historia Holocaustu jest coraz bardziej rozwadniana, szczególnie w Europie. Po fizycznej zagładzie w przeszłości, dzisiaj widzimy wypaczenie pamięci.

Służy to dwóm celom.

jakim celom ?

Przede wszystkim wydaje się oczyszczać narody europejskie – nie tylko głównych sprawców ludobójstwa, ale wszystkich tych, którzy kolaborowali lub zyskiwali na przemysłowej eksterminacji Żydów. Przez umniejszanie Holocaustu, odbieranie mu wyjątkowości i zrównywanie z kolejnymi, ale bardzo różniącymi się masakrami etnicznymi – staje się on mniej hańbiącą moralną plamą. Jakiekolwiek wynikające z tego zobowiązania wobec narodu żydowskiego zostają tym samym wymazane.

Po drugie, zakłamane udawanie, że ofiary Holocaustu to były jakieś bezimienne i nieokreślone istoty, redukuje tarcia ze światem arabskim/muzułmańskim, którego irytuje wspominanie Holocaustu, bo – choćby teoretycznie – może implikować sympatię dla Żydów.

Nie wspominanie o tym, kim było owe sześć milionów ludzi i dlaczego byli w sposób systematyczny zabijani przez olśniewające kultury europejskie, ugłaskuje tych w świecie islamskim – przede wszystkim Iran – którzy nie ukrywają sympatii do nazistowskiego ludobójstwa. Często pomija się milczeniem fakt, że toksyczna Mein Kampf Hitlera nadal jest bestsellerem w większości krajów arabskich.

Holocaust był zaprojektowany przeciwko Żydom. Nie wszystkie ofiary były Żydami, ale wszyscy Żydzi, co do ostatniego, byli przeznaczeni do unicestwienia.

Nie planowano tego przeciwko żadnej innej grupie – nawet Roma, z których jedni byli prześladowani, a inni zostawiani w spokoju. To było przypadkowe. Wiele zależało od sposobu życia, także od miejsca zamieszkania. Pochodzenie jednak nie było natychmiastowym, nieodwołalnym wyrokiem śmierci. Tak było tylko z Żydami.

Tylko Żydzi zostali wybrani do likwidacji z powodu „splamionej” linii rodowej. Dla Żydów ich wybory życiowe były nieistotne. Nawet ci, którzy zdradzili wspólnotę żydowską, odwrócili się plecami do dziedzictwa żydowskiego i wyniośle pogardzali innymi Żydami, nie zostali oszczędzeni. Nic nie mogło uratować przed śmiercią człowieka naznaczonego żydowskim pochodzeniem.

To niepojęte pominięcie słowa „Żydzi” przez Ashton przypomina także jej słowa po zamordowaniu niewinnych dzieci żydowskich w Tuluzie, kiedy jej wypowiedź była zarówno rażąco tendencyjna, jak i niewiarygodnie bezduszna.

Udało jej się wtedy połączyć ofiary wypadku autobusu w Szwajcarii (w którym zginęło 20 dzieci belgijskich), dzieci schwytane w ogień krzyżowy w rozmaitych konfliktach z – bez podawania jakichkolwiek szczegółów – “tym, co zdarzyło się w Tuluzie”

Zrównała więc zastrzelenie z bliska trojga małych dzieci żydowskich i ojca dwojga z nich z zestawem innych nieszczęść, które nie miały z tym żadnego związku. W ten sposób udało jej się pomniejszyć barbarzyństwo zbrodni w Tuluzie.

Ofiary w Tuluzie nie padły w wyniku nieszczęśliwego zbiegu okoliczności. Zostały świadomie, bardzo starannie i z premedytacją wybrane do egzekucji. Jedynym przestępstwem  tych ofiar było to, że urodziły się żydowskim rodzicom – tak samo jak półtora miliona dzieci żydowskich zamordowanych w Holocauście.

W obu wypadkach Ashton – co zdumiewające – udawała ignorancję. Ta tępota moralna świadczy o wszystkim, tylko nie o uczciwej bezstronności. Nie można ignorować takich skłonności, kiedy rozważa się stosunek Unii Europejskiej wobec państwa żydowskiego.

Another tack, 29 stycznia 2014

Tłumaczenie M.K.

Sarah Honig

Izraelska publicystka, pracuje dla „Jerusalem Post” od 1968 roku.


Od Redakcji

To głównie na ziemiach polskich naziści realizowali swój program ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej. Czy szefowa europejskiej dyplomacji usłyszy jakikolwiek głos protestu ze strony polskich przedstawicieli w Unii Europejskiej? Czy odezwie się w tej sprawie nasz minister Spraw Zagranicznych lub którykolwiek z polskich posłów do Parlamentu Europejskiego? Czy ci nasi przedstawiciele w Parlamencie Europejskim usłyszą, że tego od nich oczekują ci z nas, którzy na nich głosowali, a którzy nie godzą się z tym nieprawdopodobnym łajdactwem?

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: