Uncategorized

Pierwsze państwo salafistów

Przetlumaczyla z hebraiskiego i przyslala

OLGA DEGANI

reunion 68 do zdjec

Dwa lata minęło od wybuchu krwawej nawałnicy na sąsiednich obszarach arabskich: w okolicy już zakorzeniła się kultura brutalności, pogardy do obcych i przemocy, gdy co brutalniejsze, przeważa . Silnego poważają, nad słabym się znęcają, na nasze szczęście uchodzimy za silnych. No i rzeczywiście : co się wydarzyło od czasu artykułu „efekt kwiatu tulipanu”? i jak my się ustawiamy wobec burzy, która rozwala świat arabski ?

Pod ostrzem noża gilotyny: już powstało pierwsze państwo salafistyczne.

Nie do uwierzenia, że tę krwawą machinę śmierci, gilotynę, wynaleziono na podłożu humanitaryzmu, oświecenia, równości i demokracji. Tak właśnie wiele „rewolucji” rozpoczęło się trąbami demokracji, a skończyło się zniszczeniem.

W roku 1789, na poczatku rewolucji francuskiej, lekarz o poglądach postepowo liberalnych, Joseph Ignace Guillotin, zaproponował reformę metod karania kryminalistow w rewolucyjnej Francji. Pod wpływem humanizmu i oświecenia zaproponował jednolity system wykonywania kary smierci, w miejsce potworności krwawego ścinania toporem, czy wieszania. Jego celem było zmniejszenie cierpień ofiary, przy jednoczesnej demokratyzacji i rowności. Ścięcie głowy było stosowane wobec arystokratów, a ta uzyteczna maszyna miała udzielić całemu społeczenstwu ten przywilej.

W roku 1791 francuskie zgromadzenie narodowe mianowało komisję do promowania tego projektu. Projekt który przyjeto, to była rama z drzewa, z bardzo ciężkim metalowym ostrzem, podnoszonym za pomoca sznura i spadającym po nagłym uwolnieniu ze sznura. Nie była to żadna nowość, bo takie maszyny byly już w uzyciu. Nowością było ostrze trójkątne i skośne ktore „tnie jak burza”, jak sie wyraził wynalazca Guillotin.

Prędko ta maszyna śmierci stała się symbolem skrajności i okrucieństwa rewolucji, gdy rozpoczał się reżim terroru przeciw „wrogom narodu i rewolucji” i jak wiadomo, najsłynniejsze było ścięcie Ludwika XVI-go 21 stycznia 1793 roku. Trudno uwierzyć, ale Francuzi byli tak dumni z wynalazku tej demokratycznej i egalitycznej maszyny, że pozostała w użyciu aż do 1981 roku.



Gdy tutaj opublikowalismy artykuł „efekt kwiatu tulipanu” było to na samym początku tego, co nazywane było niefortunnie „wiosną arabską”, gdy w Izraelu panowało niepokojące poczucie, że to wszystko obróci się przeciw nam. Artykuł twierdził odwrotnie, że strona arabska tak się zaplącze pomiędzy sobą że nie pozostanie jej czasu zajmować się nami, i dlatego pozycja Izraela w rezultacie podniesie się spychając jednocześnie na margines problem palestyński. Artykuł, napisany jeszcze przed wybuchem okrutnych wydarzeń w Syrii, przewidywał ten potężny ferment : Sunnici przeciw Szyitom, grupy etniczne, mniejszosci, klany, religie, islamizm przeciw nacjonalizmowi, wszystko wyskoczy na zewnątrz w wirze potężnego niszczenia.

efekt kwiatu tulipanu i ewentualna agonia konfliktu arabsko izraelskiego (artykul po polsku. O.)

Obrazek

Upłynęły dwa lata i okazuje się, że nawet pomniejszyliśmy powagę sytuacji świata arabskiego, który w międzyczasie się roztrzaskał. Tak jak w gilotynie, także tutaj byli tacy którzy widzieli w rewolucji arabskiej rodzaj demokracji, równości i humanizmu, ale to się skończyło zniszczeniem, które „tnie jak burza” i śmiercią. Świat arabski wypadł z kontroli.

Liberalizm wywodzący się ze śmierci i sprowadzający następne śmierci ; fora tworzące wydarzenia, które samoistnie tworzą fora. 

1. Granice międzynarodowe skasowano, i wyłaniają się nowe struktury. Zwróćcie uwagę na poniższą zaskakującą mapę. Nowa polityczna struktura wyłania się w północnej Afryce, przechodzi przez co najmniej osiem „państw” dawnego nacjonalizmu, stopniowo znikającego. Centralne władze tych państw nie mają już rzeczywistej władzy nad nieskończonymi przestrzeniami pustynnymi i rozkwita tam pierwszy kraj salafistów, wzniesiony na ruinach byłego nacjonalizmu. Imperializm zrodził nacjonalizm arabski, a nacjonalizm zrodził salafizm.

Wojsko francuskie, walczące obecnie w Mali jest właściwie partnerem tej samej bitwy, którą prowadzi CaHaL od strony Synaju i Gazy, bo Synaj jest filią tego „państwa”, mimo ze filią oddaloną. Kraj Salafistów definiuje się przede wszystkim przeciw Europie, jest zaabsorbowany Europą więc na przykład, obsesja Kadafiego wobec Izraela należy już do przeszłosci . Granica pomiędzy Syrią a Libanem już nie istnieje, jest to już właściwie jedna ciągłość terytorialna, tak samo zanika granica pomiędzy enklawą kurdyjską na północy Syrii i pomiędzy olbrzymią enklawą kurdyjską w Turcji . Także granica pomiędzy enklawą kurdyjską w Iraku i jej siostrą w Syrii też już nie istnieje. Syria już nie powróci do tej samej struktury jaka była w przeszłości i pierwsi odeszli Kurdowie, dyskryminowani w przeszłosci. Libia rozdzieliła się na Tripolitanię i Cyrenajkę i każda z nich, na terytoria różnych klanów.

 Wyraźnie już widać, że Izrael i Europa mają wspólne im wrogie państwo. Poniższa mapa może poważnie zmienić pojęcia izraelsko- europejskie w ustalaniu nowych definicji wspólnego losu.


mapa


Salafiści „palestyńscy” w Gazie, salafiści egipscy, salafiści malijscy, salafiści w Libii i w Algierii – jeden ciąg. Jeśli Francja popiera salafistów w Gazie, w rezultacie popiera wrogich wobec niej salafistów. Kiedyś mówiono, że Izrael jest przyczółkiem zachodu przeciw fanatyzmowi islamskiemu, otóz to, są już różne przyczółki zachodu przeciw temu samemu wrogowi, z różnych kierunków. Czy powstanie następne państwo salaficko szyickie, które oderwie terytoria Syrii, Iraku i Libanu ? Wszystko możliwe i tu oni już walczą aż do śmierci z Szyitami, których nie ma w północnej Afryce.

Kiedy wybucha rewolucja? (artykuł po hebrajsku. O.)

bez ostrzezenia przybyli Salfiści i zaatakowali(artykuł po hebrajsku. O.)

2. Rządy motłochu. Machiavelli w aksjomatach na temat natury człowieka już mówił, że naród zdeprawowany (czyli nieegalitarny i niedoświadczony w panowaniu nad sobą), przyzwyczajony do życia pod dyktaturą, nie potrafi utrzymać wolności jeśli ją osiągnął – i tę sytuację mamy w całym świecie arabskim w przeciwieństwie, na przykład , do uwolnienia się państw wschodniej Europy z dyktatury sowieckiej (1989) . Zmniejszyło się uczucie strachu wśród tłumów, wraz z nim respekt („heiba”), czyli uczucie szacunku który odczuwamy w sposób naturalny, czy poprzez religiię, dla władzy.

W większości świata arabskiego panoszy się dziś anarchia („fauda”) włącznie z Syrią, Irakiem, Libią, Tunezją, Jemenem, Libanem, Bahrajnem, i w częściach Algeru. Znaczy to, że prawo nie włada i każdy może dopuszczać się zbrodni bezkarnie.

Po cichu organizują się milicje, uzbrajają się. Jasne, że w Syrii, ale także w Egipcie, w Iraku, Libii, w Tunezji i wszędzie. Nie brakuje broni w okolicy i wszyscy się szykują. Sądy, ustanowione dla pilnowania praw, rozpadają się w Syrii i w Libanie, także są w drodze do upadku w Egipcie, w Jemenie, w Tunezji.

3. Państwo jako źródło autorytetu – niknie, w jego miejsce wchodzą autorytety teologiczne spoza organów państwowych, przeważnie salafiści. Ci ogłaszają obowiązujące decyzje religijne, o mocy większej niż prawo państwowe. Dlatego Bractwo Muzułmańskie w Egipcie chciało konstytucji muzułmańskiej, aby połączyć między często dziwnymi fatwami orzecznictwa muzułmańskiego i państwem. Tak więc salafijski katechista wydał w zeszłym tygodniu orzeczenie zezwalające na rozlanie krwi przywódców opozycji, wymieniwszy ich nazwiska, i możliwe, że z takiego powodu zamordowano przywódcę nacjonalistów tunezyjskich Chokri Belaida. To morderstwo nasiliło zaburzenia i anarchię w Tunezji, w państwie które kiedyś było prawie laickie pod prezydenturą Habiba Burgiby, stabilne i gościnne. To już, niestety, skończyło się.

4. Rezultatem tego wszystkiego kwestia palestyńska jest już nieadekwatna, jest kawałkiem niefunkcjonalnej nostalgii. Jeszcze dwa lata temu władze arabskie odwracały uwagę od kłopotów wewnętrznych kierując ją w stronę Izraela i „Palestyńczyków”, tę organizację którą jakoby popierały, ale w rzeczywistości tylko uwieczniły jej odosobnienie i tragedię, jak to doskonale przedstawił pisarz Rasan Kanfani. „Wszystkie rewolucje zapłodnione w Palestynie straciły swój płód w stolicach arabskich” zwykł był mówić Abu Aiad (Salah Khalaf), z elity Fatahu. Już od dwóch lat Izrael prawie nie istnieje w mediach arabskich, a w ostatnich dwóch miesiącach (jesli nie brać pod uwagę chwilowej paniki w ostatnich działaniach w Gazie) zniknął zupełnie. Kto ma głowę dla uchodźców palestyńskich sprzed siedemdziecięciu lat, jeśli dzisiaj jest prawie milion nowych uchodźców z Syrii ?

Palestyńczycy mieszkający w Jehudzie i Samarii mają szczęście, że CaHaL** i osadnicy tam się znajdują, bo gdyby nie, to tak jak w Gazie, wszczęliby walkę każdy przeciw każdemu; islam polityczny i islam salafistyczny przeciw całej reszcie. Izrael i jego kontrola czynią tę różnicę pomiedzy Palestyńczykami i resztą Arabów w okolicy, któżby uwierzył. Taka chrześcijanka jak Hanan Aszrawi utrzymuje się wśród przywódców palestyńskich tylko dzięki izraelskiej kontroli. Pod przywódctwem Hamasu chrześcijanie nie mają możliwości istnienia, a z pewnością nie w kierownictwie i ona zdaje sobie z tego sprawę. 
karykatura.ipg

Victor Hugo porownywał gilotynę do samo istniejącego potwora złopiącego krew. Tysiace lat ludzkiej cywilizacji i ludzie wciaż pałają miłością do sił deprawujących. Słuszne to wobec Francji ( Ludwik XIV kiedyś zastanawiał się: „czyżby Bóg zapomniał, com dla niego uczynil?”) to samo wobec obecnych salafistów dla których „rewolucja” – to oni. Odnosi się to takze do nas. 
(karykatura z okresu rewolucji, Getty Images)

5.Tradycja umów zmarła. Nikt już nie pertraktuje na Mizrach ha’Tichon*. Wszystkie strony rzucają ultimatami i groźbami presji.W Egipcie powstała tajna organizacja Black Blok, która oznajmiła, na przykład, że jeśli do dzisiaj (11 luty) Muhammad Mursi i „Bractwo Muzułmańskie” nie usuną się od władzy, zablokują całe państwo poprzez zakorkowanie metra, publicznych miejsc, a nawet „wedrzeć się i opanować pałac prezydencki poprzez itichadyia” (blokada.O.) W Syrii władze i powstańcy prowadzą ping pong ultimatów, w Iraku szyici i sunnici walczą przemocą i tak samo pomiędzy Hezbollach szyickim w Libanie i milicjami sunnickimi które tam się zorganizowały. Dlaczego? bo nie ma możliwości kompromisu pomiędzy nacjonalizmem arabskim i islamem politycznym, obydwa chcą panować i obydwa są pewne że ten drugi pragnie go zlikwidować i najprawdopodobniej jest tak faktycznie. To co było pomiędzy Al-Fatach a Hamasem obecnie dzieje się w całym świecie arabskim.
Ponieważ wszyscy są „rewolucjonistami”, więc walczą o sprawiedliwość, każdy z nich jest oskarzony o „sprzeniewierstwo” przez przeciwną stronę. Absolutny brak wiary, szachrajstwo i oszustwo.

Absurdalne, że od Izraela żąda się prowadzenia pertraktacji z „Palestyńczykami”. Między sobą oni prowadzą kulturę przemocy, pomiędzy Al-Fatach i Hamas, to akurat pertraktacje z Izraelem ? 

http://www.youtube.com/watch?v=VoaUYcwE … r_embedded

Gilotyna pozwolila na odebranie życia w okamgnieniu i są tacy, którzy upijają się siłą. W okresie „terroru” Robespierra za rewolucji francuskiej, wykonano tę egzekucję na 17000 ludziach. Każda „rewolucja” jest groźna, już to widzieliśmy (art. po hebrajsku), bo przecież rewolucja w oczach jej działaczy jest absolutną sprawiedliwością (w Egipcie jest to front „sumienia” islamskiego przeciw frontowi „ratunku” narodowego) i dlatego jakoby usprawiedliwia środki. I kto, jak nie ci, ktorych nazwano „protest społeczny” i „protest namiotowy” wystawili model gilotyny na bulwarze Rothschild w sierpniu 2011 roku ?

Ludzie „sprawiedliwi” zawsze wzbudzają moje obawy. Historia nas uczy że z takimi ludźmi zawsze kończy się źle. Ludzie zbytnio sprawiedliwi – strzeżcie się, łatwo ich rozpoznać.

6. Zniknęły sztuka i śmiech – salafiści tego zabraniają. Gdy salafiści w Egipcie ustalili, że książki laureata nagrody Nobla Nagiba Mahfuz sprzeciwiają się islamowi ( szczególnie słynna „Dzieci Naszej Ulicy”) gdy tancerka brzucha przestaje występować z powodu gróźb, aktora Adel Imama postawiono przed sądem za „przeciwstawianie się islamowi” (w międzyczasie został uniewinniony w rewizji) pisarzom grozi się śmiercią, zamyka się wystawy sztuki figuratywnej, karykaturzystom nakazuje się ilustrować zgodnie z zasadami islamu, znakomity „Instytut Francuski” i jego wspaniałe zbiory już podpalono, w Mali salafiści zabronili śmiać się, Hamas zrobił z Gazy księstwo islamskie, w Libii pustynia powraca fizycznie i kulturalnie – znika także nadzieja. Wiemy, że (art. po hebrajsku.O.) pozostaje tylko sztuka (ars longa, vita brevis). Jakie dziedzictwo pozostawi ta nawałnica salafistyczna, prócz gilotyny?

7. Wolność słowa, osiągnięta częściowo w ostatnich dwóch latach, rozwiewa się. Mursi posłał do więzienia więcej dziennikarzy i bloggerów niż Mubarak, a przepisy prawa karnego przestępstw oszczerstwa wobec prezydenta czy elity rządzącej pozostały w mocy. Nawet w „Autonomii Palestyńskiej” został osądzony na rok więzienia młody człowiek z Nablusu, który krytykował w Face Book Abu Mazena. Demonstranci którzy demonstrują w wielkich miastach Egiptu, w Libii, Tunezji, są brutalnie bici i więzieni i sąd w Egipcie polecił zablokować na okres miesiąca dojście do Youtube. W części krajów arabskich cały internet jest kontrolowany ciężkimi ograniczeniami, przede wszystkim szatański, w oczach nowych reżimów arabskich, facebook. On wyniósł ich do władzy dwa lata temu i on może ich teraz zrzucić.

Prasa świata arabskiego znów więdnie. Prasa państwowa nie ma żadnej wartości, media satelickie, które wzbudzały wielkie nadzieje, także są propagandowe. Jedna z najgorszych to Al Dżazira, narzędzie opłacane przez Katar, aby zasiać dodatkową energię w okolicy, na ile to możliwe powrócić do starej karty podjudzania przeciw Izraelowi. Reakcje czytelników w mediach arabskich, są znowu niebezpieczne, wyreżyserowane, i nastrojone odnośnie do interesów. 

8.Nie ma teraźniejszości, przyszłośc niejasna, a także nie ma przeszłości. Turystyka budująca na przeszłości, finansująca życie na Mizrah ha’Tichon zamiera, zamiast 15 milionów turystów rocznie, nikt prawie teraz nie przyjeżdża. Nie ma turystyki do Tunezji, ważnego w tej dziedzinie państwa, które żyło na turystyce z Francji, także do Libanu i Syrii. Koniec turystyki to znaczy wiele dodatkowych lat upadku gospodarki, zniszczeń i głodu. Turyści byli w innym kolorze, o innym smaku, świat trochę inny przybywał do Mizrach ha’Tichon, także to niknie.

9. Słabi są już wykreśleni, na przykład kobiety, które ordynarnie usunięto z przestrzeni politycznej, a jeśli któraś odważa się na przykład odsłonić twarz na placu Tachrir („wolność” – jak ironicznie) naraża się na brutalne zgwałcenie. Przesłaniem jest: która nie chce cierpieć niech siedzi w domu. Brutalne, mocne, okrutne i jednoznaczne. W epoce nacjonalizmu arabskiego nadano pewne znaczenie kobietom, na przykład w Syrii czy w Iraku Saddama, ale dzisiaj kobiety po prostu wyeliminowano. Za samochodem Sekretarza Stanu USA, w czasie jej odwiedzin, krzyczano obrażająco „Monika, Monika” . Czy Amerykanie jeszcze odważą się na wizyty w państwach katastrofy arabskiej?

To samo wobec mniejszości, przede wszystkim chrześcijańskich.(artykuł po hebrajsku. O.) W czasie upadku Saddama Husseina w 2003 roku w Iraku było 2 miliony chrześcijan, dzisiaj pozostało z nich poniżej pół miliona, reszta uciekła i wyemigrowała. Także chrześcijanie na całym Mizrach ha’Tichon* dla których nie ma miejsca w epoce nawałnicy salafistycznej . Jedyne państwo które przestrzega praw chrześcijan w jego obrębie podług obowiązującego prawa, to Izrael. Co za ironia, bo chrześcijanie byli na mizrach ha’Tichon głównymi podżegaczami przeciw Izraelowi.

W okolicy już zakorzeniła się cywilizacja przemocy, pogardy i siły, gdy wszystko co brutalne przeważa. Silnego poważają po słabym depczą; na nasze szczęście uważani jesteśmy za silnego.

10. Więc rzeczywiście, jaka jest nasza pozycja w tym oceanie zniszczenia, w ktorym wszystko sprowadza sie do morderstw ? (liczba zabitych w Syrii i w Libii w ostatnich dwóch latach przekroczyła już 100 tysięcy i liczby w Syrii, Libii, Jemenie i w Tunezji wciąż tylko wzrastają. Gilotyna żąda swej codziennej porcji.)

Mamy jeden atut, strategiczny, chociaż kruchy: nie jesteśmy sunnitami ani szyitami, ani islamem politycznym ani salafistami i nie należymy do żadnego nacjonalizmu arabskiego. Na nasze szczęście jesteśmy Żydami i ten atut odróżnia nas od wszystkich i nas chroni abyśmy nie utknęli razem ze wszystkimi w pląsach okolicznej katastrofy. To było sednem artykułu „efekt kwiatu tulipanu” sprzed dwóch lat, choć wówczas to była prognoza, dziś to jest rzeczywistość. Miano do nas pretensje o to, że jesteśmy obcy, obecnie ta obcość chroni nas przed ugrzęźnięciem w okoliczną katastrofę.

Ale koniecznie należy pamiętać, że jest to kruchy atut, łatwo go zniszczyć. Znaczy to że nie wolno, pod rygorystycznym zakazem, interweniowac w Syrii, jak, pisząc z ogromna przykrością, zrobiliśmy to niedawno, także w Libanie nie interweniować, oczywiście można osiągnąć ważną korzyść taktyczną, ale stracić przy tym neutralność strategiczną. W tej nowej sytuacji strony arabskie nienawidzą bardziej jedna drugą, niż nienawidzą Izraela, i ta sytuacja w okolicy przewidywana jest na długi okres czasu. Brońcie granic i nie wikłajcie się.

I im bardziej świat arabski będzie się rozpadać tym bardziej pozycja Izraela będzie się wzmacniać. „Ten czar, którego prawie nie zauważamy, obecnie wzmaga się i rozwija 'efektem tulipanu' wokół Izraela”.


11.2.2013

Obrazek
Dr Guy Bechor


tłumaczenie z hebrajskiego Olgi Degani

http://fzp.net.pl/forum/viewtopic.php?f=4&t=9415&p=201561#p201561



*pojęcie Mizrach ha’Tichon obejmuje bliską i środkową Azję i północną Afrykę

** CaHaL- Cava Hagana le’Israel – Armia Obrony Izraela

Kategorie: Uncategorized

4 odpowiedzi »

  1. Dzieki Ola, doskonaly artykul! Co bysmy (niehebrejskojezyczni) bez ciebie zrobili!
    DK

  2. Szalom, Danka,
    polecam takze inne artykuly Guya Bechora, a takze Yorama Ettingera.
    One wszystkie zawieraja wiadomosci, ktorych nie podaja oficjalne media,
    uzupelniaja wiedze i czesto przedstawiaja inny punkt widzenia. Nie stronia od
    przewidywan rozwoju wydarzen, ktore po uplywie czasu okazuja sie sluszne
    Ola

  3. Dziekuje za swietny artykul pod tytulem „pierwsze panstwo salafistow”

    Pozdrowienia Denise Berman

    Date: Fri, 9 May 2014 23:06:26 +0000
    To: dankaber@hotmail.com

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.