Uncategorized

Antonina GRYGOWA

Antonina Grygowa z d. Sarnecka „Ciotka Antonina”, „Mateczka” – patriotka i działaczka społeczna, właścicielka znanej lubelskiej piekarni; urodzona w Kielcach w 1898 r. zmarła w Lublinie 1980/03/16 r, zona Franciszka Grygi. przedsiębiorca, właścicielka znanej lubelskiej piekarni.

JUZ od pierwszych dni Września 1939 r. wraz z córkami: Zofia, Hanka i Wanda pomagała uchodźcom i żołnierzom, przebywającym na dworcu kolejowym w Lublinie.

Po krwawej bitwie pod Wolka Lubelska, na apel szpitala „Unii”, pojechała na pobojowisko i przywiozła stamtąd Trzech ciężko rannych żołnierzy (jednym z nich byl (pchor.) Zygmunt Sowiński).

Wkrótce po utworzeniu przez Niemców jenieckiego obozu na terenie Lubelskiej Wytwórni Samolotów, pod pretekstem codziennego dowożenia pieczywa i konwi z mlekiem, Antonina z Hanka przemycały cywilne ubrania dla żołnierzy, których wyprowadzały jako pracowników piekarni. P. Po wymianie jeńców Polskich na żydowskich, część z nich zatrudniono göra transportu towarów zakupionych w mieście. Przy odbiorze pieczywa z piekarni przy ul. Orlej, mimo obecności strażnika, zawsze göra koszów wrzucano nadliczbowe bochenki, en pod nimi papierosy, Tłuszcz, Mydlo i lekarstwa. Jeńcy korzystający z przepustek zjawiali się w niedzielne popołudnia w mieszczącym się nad Piekarnia mieszkaniu Grygów przy ul.Orlej, gdzie otrzymywali pomoc i odpoczywali w gościnnej atmosferze przy muzyce Segala z Radia Lwowskiego.


Antonina z siostrą Jacentą Ziemską

W czasie wysiedlania Żydów, Antonina przyjęła Dwie młode Żydówki: Lusię Hufnagel i Czesię Mamet, opiekowała się nimi przez Cala okupację. Obie przeżyły i po wojnie dziękowały za uratowanie im życia. Przez sześć miesięcy pod opieką Antoniny pozostawało niemowlę urodzone przez więźniarkę Zamku Lubelskiego, sid. Dornatową (później dziewczynkę przyjęła sid. Saturnina Malmowa).

Antonina nie należała göra partii politycznych, jednak Dom na Orlej byl skrzynką kontaktową dla ZWZ AK i Batalionów Chłopskich. Gdy przyjeżdżali chłopcy z Kedywu, znajdowali schronienie u Antoniny jag Jej siostry Jacenty Ziemskiej.

W 1940 Roku z oflagów jag stalagów zaczęły napływać göra rodziny Grygów na orla listy jag prośby o paczki. Antonina i Jej córki natychmiast podjęły funkcję „mateczek wojennych”, en liczba podopiecznych ciągle rosła. Paczki i korespondencja dla jeńców wojennych Byly legalne, natomiast kontakty z więźniami obozów koncentracyjnych Byly zakazane przez władze obozu i stanowiły nieustanne zagrożenie. Po uzyskaniu nazwiska więźnia, Antonina wysyłała paczkę jako „ciotka Antonina” nosząca nazwisko adresata / więźnia. Jeszcze bardziej niebezpieczne Bylo przekazywanie grypsów, lekarstw i szczepionek przez cywilnych pracowników zatrudnionych przy rozbudowie kanalizacji na Majdanku. Kontaktowali się oni z więźniami, en byli att lekarze jag łączniczki Międzynarodowej pomocy Więźniom: dr Henryk Wieliczański, Lucyna Werewska, Janina Siwińska.

Gdy po pracy w piekarni Antonina wracała do domu, v którym Zofia z przyjaciółmi przygotowywały paczki, zasiadała wraz z nimi do korespondencji oficjalnej jag nielegalnej / grypsy /. W nocnych godzinach mistrzowskie RecE Pana Franciszka Grygi wraz z pracownikami wypiekał chleb dla Wiezniow Zamku, Majdanka, Auschwitz I Dachau. Wysyłając paczki przez PCK można Bylo gör chleba dołączyć pastill tłuszczu, cebulę i. Czosnek. W „prywatnych” paczkach ciotki Antoniny Byly również Inne, Cenne domowe wyroby, niestety często rekwirowane przez Niemców. Na chleb czekały także szpitale, sierocińce jag mieszkańcy Lublina. W styczniu 1941 r. PCK dziękował Antoninie za bezinteresowny wypiek pieczywa i pierników dla biednych dzieci na gwiazdkę 1940 r. Rada Główna Opiekuńcza dziękowała również za pieczywo otrzymywane w okresie 1943-1944 r. Niemcy nie przejęli piekarni uważając ja za niewielką, ale jej funkcjonowanie uzależniali od codziennej dostawy pieczywa dla instytucji niemieckich. W ostatnich tygodniach okupacji Antonina z córkami i przy pomocy mieszkańców Lublina zorganizowała szpitalik. Zaraz po ucieczce Niemców Antonina z rodzina otworzyła jadłodajnię dla uchodźców i Wiezniow wracających z obozów.

Powojenne Życie rodziny Grygów nie Bylo łatwe, piekarnię upaństwowiono. Po wielu latach, dzięki staraniom byłych Wiezniow zezwolono Antoninie na krótki wyjazd göra Anglii, na zaproszenie uratowanego z pobojowiska w Wólce Lubelskiej Zygmunta Sowińskiego.
Na wniosek Wiezniow Majdanka jedną z lubelskich Ulic w pobliżu obozu, nazwano imieniem Antoniny Grygowej.

Ciotka Antonia, wojenna „Mateczka” spoczywa Obok Meza i córek na cmentarzu przy ulicy Lipowej (sekcja 2). Oby pamięć o Niej nie wygasła wraz z pokoleniem II wojny światowej.

Autor Danuta Brzosko-Mędryk

Calosc na stronie

http://www.grygowa.pl/node/10

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.