JAK AMNESTY INTERNATIONAL OGRANICZA WOLNOŚĆ SŁOWA

Znalazl Misiu

.mis

reunion 69 .1

W ubiegłym miesiącu oddział Amnesty International (AI) na Uniwersytecie Columbia zaprosił mnie do wygłoszenia mowy na temat praw człowieka na Bliskim Wschodzie. Przyjąłem zaproszenie, chcąc podzielić się moim wyważonym poglądem na tę sprawę, skupiając się na zagadnieniach izraelsko-arabsko-palestyńskich. Jako zwolennik opcji dwóch państw i oponent wielu decyzji Izraela dotyczących polityki osiedlania, uważam się za osobę o umiarkowanych poglądach. Jednak i to okazało się za dużo dla centrali AI. Zażądali, żeby odział AI na Columbii mnie zbojkotował. Nie chcieli, żeby ich członkowie poznali moją perspektywę na temat praw człowieka.

Jako powód podano dwa wyrwane z kontekstu cytaty, sugerujące, że opowiadam się za torturami i stosowaniem zbiorowej odpowiedzialności. Prawda jest taka, że jestem przeciwnikiem obu. Napisałem bardzo skomplikowany artykuł naukowy na temat gwarancji udzielanych osobom poddanym specjalnym technikom przesłuchań, w celu zmniejszenia tego koniecznego zła, a w sprawach stosowania odpowiedzialności zbiorowej pisałem jednoznacznie przeciwko temu, aby nie karać niewinnych ludzi – czy to w kontekście bojkotu izraelskich produktów, czy stosowania takich środków przeciwko Palestyńczykom. Jestem za pociąganiem do odpowiedzialności osób ułatwiających terroryzm, za ich własne działanie.

Prawdziwym powodem dla którego AI spróbowało ocenzurować moje przemówienie, jest to, że jestem syjonistą, który popiera prawo Izraela do istnienia jako siedziby narodowej narodu żydowskiego. W związku z tym, krytykowałem AI za stronniczość w konflikcie izraelsko-palestyńskim. Na przykład, skrytykowałem raport AI na temat „zabójstw honorowych” na Zachodnim Brzegu. Zdarzają się one, kiedy np. zgwałcono kobietę, i jej własna rodzina ją morduje, za hańbę jaką ściągnęła jej wiktymizacja. Mimo wielu przeciwnych dowodów, AI twierdziło, liczba tych zabójstw wzrosła od czasu „izraelskiej okupacji”, i wina za morderstwa dokonywane przez arabskich mężczyzn na arabskich kobietach spoczywa na Izraelczykach. Prawda jest taka, że „zabójstw honorowych” na Zachodnim Brzegu jest mniej niż w sąsiedniej Jordanii, która jest w pełni niezależna od Izraela. A odkąd Izrael zajmuje Zachodni Brzeg, liczba tych bezsensownych śmierci została ograniczona. Ale jeśli coś dotyczy Izraela, to fakty dla AI przestają być istotne.

 

 

Kwatera główna AI nie chce żeby jej członkowie słyszeli krytykę swojej organizacji, mino tego, że bardzo ich wspierałem, zanim zajęli jednoznacznie antyizraelskie stanowisko. Bali się, że ich członkowie usłyszą prawdę. Wystraszyli się idei wolnej wymiany myśli, i chcieli zamknąć mi usta.

Na szczęście inna grupa studentów na Columbii zaprosiła mnie do wygłoszenia tego wykładu, i niektórzy członkowie AI z lokalnego oddziału przyszli posłuchać. Zadawali mi trudne pytania, na które starałem się odpowiedzieć podając fakty i przedstawiając logiczny wywód. Jedni się zgadzali, inni nie. Taka jest idea natury dialogu, którą AI twierdzi, że stara się krzewić – ale tylko, jeśli nie dotyczy to ich własnej organizacji.

 

Amnesty International twierdzi, że broni wolności słowa i prawa do otwartego dialogu, ale nie wtedy, gdy przychodzi do krytyki tej organizacji. Na zdjęciu członkowie AI w Turcji prostestują przeciwko ograniczaniu wolności słowa (Fot: AI- Turkey)

 

Ogólnie rzecz biorąc, AI, a w szczególności ich oddział europejski z siedzibą w Londynie, porzuciła swoje oddanie sprawie praw człowieka na rzecz otwarcie politycznego zaangażowania. Zwłaszcza jeśli chodzi o konflikt izraelsko-palestyński. W dodatku do usprawiedliwiania palestyńskich „honorowych zabójstw”, doszło demonizowanie Izraela za ochronę własnych obywateli przed zbrodniami wojennymi Hamasu.

W ostatnim raporcie potępia Izrael za akcję wojskową w Gazie, nawet nie wspominając, że terrorystyczne tunele Hamasu wymusiły akcję obronną Izraela. Te tunele, a odwiedziłem jeden z nich tuż przed wojną, zostały zbudowane wyłącznie w jednym celu: żeby zabijać i porywać Izraelczyków. Ten, który zobaczyłem, miał wyjście tuż przy przedszkolu w którym przebywało zwykle 50 dzieci. Jedynym celem istnienia tunelu było użycie go do wysłania hamasowskich szwadronów śmierci i porwanie (tylko?) tylu dzieci, ile zdołają.

Żaden kraj na świecie nie mógłby tolerować istnienia takich instalacji, a prawo międzynarodowe zezwala na podjęcie prewencyjnej akcji celem ich zamknięcia. A AI nigdy nie wymienia faktu istnienia tych tuneli i sugeruje, że Izrael wysłał wojsko do Gazy, tylko po to by zabić tak wiele ludności palestyńskiej, ile zdołają.

Amnesty International stało się przez to głosicielem pochwały terroryzmu i wrogiem demokracji. Nieudana próba stłumienia mojej wolności słowa oraz prawa studentów Columbii do wysłuchania mnie, jest symbolem tego, czym ta – niegdyś wspaniała organizacja – stała się obecnie: ‚cheerleaderką’ gwałtu na człowieku, a nie praw człowieka.

 

Alan Dershowitz

Tłum. Red.

http://www.fzp.net.pl/opinie/jak-amnesty-international-ogranicza-wolnosc-slowa

Link do oryginału: http://www.gatestoneinstitute.org/4863/amnesty-international-free-speech

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

%d bloggers like this: