KOLEJNA CZARNA KARTA W HISTORII EUROPY

Europa prezentuje w sprawie uchodźców syryjskich nieudolność, bezmyślność i obłudę.

Przodują w tym wszystkim Niemcy – fanatyczni, jak uczy historia, zarówno w ludobójstwie jak i w pozornym humanitaryzmie, którego celem jest nie realna pomoc dla potrzebujących, ale uspokojenie własnych sumień.

Bo oto najpierw nieodpowiedzialnie wysyłają oni sygnał do uchodźców syryjskich w obozach w Turcji: „przyjmiemy was z otwartymi rękoma – otwieramy granice!” Po czym, prawie natychmiast, gdy fala uchodźców rusza, zamykają granice i zostawiają tysiące ludzi w chaosie i zawieszeniu.

Efekty tych obietnic oraz zachęt są jednoznaczne i stawiają sprawę pomocy uchodźom na głowie: na pontony płynące z Turcji do Grecji wsiadają przede wszystkim dziesiątkami tysięcy młodzi, silni, samotni i z pieniędzmi na podróż (bo Europa co prawda obiecuje pomoc, ale bez haraczu dla przemytników nikt tu i tak nie dotrze!). Natomiast w obozach dla uchodźców pozostają nadal w większości biedni, których na opłacenie przemytników nie stać i ci, którzy są odpowiedzialni na tyle, że nie chcą narażać swoich dzieci na prawdopodobną śmierć (liczby są niepodważalne – już około 2700 ofiar utopionych w morzu i uduszonych w tirach).

Czyż nie takie są skutki dotychczasowych działań kanclerz Merkel i wypowiedzi szefa KE Junckera?

Przecież postawa Europy, a przede wszystkim Niemiec, powoduje, że dziś na europejskich granicach kłębią się tłumy młodych mężczyzn – imigrantów ekonomicznych i takich ludzi, których tam w ogóle nie powinno być, bo obrzucających kamieniami policję. Jest widoczne i oczywiste, że rodziny z dziećmi stanowią wśród uchodźców mniejszość. Oznacza to, że w obozach nadal tkwią bez pomocy ci najsłabsi, najbiedniejsi – czyli właśnie ci, którym Europa powinna naprawdę pomóc. Wniosek: Europa stara się – nieudolnie – pomagać wcale nie tym, którzy na tę pomoc najbardziej zasługują.

Ale jest jeszcze gorzej: nie pomagając tym ludziom w wystarczający sposób w obozach na terenie Turcji, a jednocześnie obiecując im – pochopnie i nieodpowiedzialnie – azyl w Europie, de facto zmusza się uchodźców do korzystania z usług przemytników, wręcz pcha w ich ręce, co oznacza jednocześnie, że zmusza się do narażania życia, a nawet do jego utraty. No bo jak inaczej mogą tu dotrzeć?  Nie ma innych sposobów. Wychodzi na to, że Unia Europejska jest ewentualnie w stanie pomóc ludziom uciekającym przed wojną i śmiercią, ale stawiając im wcześniej bezwzględny i okrutny warunek: najpierw muszą zapłacić tysiące euro przemytnikom-przestępcom, zdać się całkowicie na nich, a później jeszcze muszą postarać się, aby nie utonąć u wybrzeży Turcji lub Grecji. I to ma być ten niemiecki i europejski humanitaryzm?

Cóż może być bardziej nieodpowiedzialnego, bardziej nielogicznego, co może być bardziej bezmyślnym i nieetycznym działaniem?

Czy te rodziny z dziećmi nie powinny zostać otoczone opieką napływającą z UE przede wszystkim tam, gdzie są, czyli na terenie Turcji, Libanu, Jordanii? Czy te z nich, które zakwalifikują się (już tam, na miejscu!) do uzyskania azylu w Europie, nie powinny mieć zapewnionego bezpiecznego transportu do Europy? Czy nie powinno się odpowiednio wcześniej stworzyć specjalnych procedur dla ludzi najbardziej zagrożonych, a więc np. kobiet z dziećmi, ludzi chorych, uciekających przed ISIS chrześcijan i jazydów?  Czy nie powinno przeznaczać się środków na pomoc tym ludziom, zamiast wydawać je w Europie na utrzymanie napływających tysięcy młodych i samotnych mężczyzn?

O tym wszystkim nikt nie mówi, natomiast politycy europejscy mają dopiero zastanawiać się nad … podziałem w następnych latach (sic!) pomiędzy kraje UE całkiem nieaktualnej i wyimaginowanej liczby 160 tysięcy uchodźców, podczas gdy realna ich liczba jest wielokrotnie większa i rośnie z dnia na dzień, z godziny na godzinę.

To, co dzieje się teraz, to zbiorowy amok, w którym uczestniczą prawie wszyscy politycy europejscy. Przerażająca nieudolność, brak rozsądku i wyobraźni, lekceważenie ludzkiego życia przy pozorach humanitaryzmu – zapisują się właśnie w historii Europy jako kolejna z jej czarnych kart.

 

Przyslal Pawel Jedrzejewski

pawel Jedrzejewski

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

pawel Jedrzejewski

 

 

 

 

http://www.fzp.net.pl/opinie/kolejna-czarna-karta-w-historii-europy

One Response to “KOLEJNA CZARNA KARTA W HISTORII EUROPY”

  1. Józek Gelbard 18/10/2015 at 21:43

    W ogromnej większości artykułów dominuje żal i współczucie dla biednych imigrantów. To dosyć płytkie. Papier jest cierpliwy, znosi z łatwością pychę krokodylich łez. W tym wariactwie chodzi jednak o coś innego. To dalszy ciąg inwazji islamu „przeciw niewiernym”. Zaczęło się od „arabskiej wiosny”, a jak się skończy? Północna i zachodnia Europa już ma tę wiosnę, ale głupota oślepia. Jeszcze niczego nie widzą i bawią się w pseudo-humanistyczne duperele, z których muzułmanie- plisztim śmieją się w kułak. „Jedynym wrogiem ludzkości jest (jak zwykle) Izrael.” Europo! Opamiętaj się!
    A tak na marginesie, europejski (jak widać dziś wrodzony) antysemityzm i antysemityzm stanowiący integralną część islamu, spotykają się, tym razem w potyczce. Interesujące , co?
    Gog i Magog. Proroctwa spełniają się na naszych oczach.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: