OPŁAKIWANI SYNOWIE EUROPEJCZYKÓW

Marian Marzynski

 

Nie mając pojęcia, że pani Szydło, popierana przez większość Polaków, stała się europejską oratorką w sprawie uchodźstwa, w ciągu ostatnich dni przeżyłem uchodźczy epizod.

(Do jasnej cholery przestańcie wreszcie prać mózgi „emigrantami ekonomicznymi”. Niech Szydło sama spróbuje być uchodźcą i wysłucha argumentu policji, że ucieczka od skrajnej nędzy nie jest uchodźstwem. A co jest? Opozycja w parlamencie, który nie istnieje?)

Epizod sięga koszmaru Czeczenii, o której motani propagandą Putina wciąż za mało wiemy. W późnych latach 90. przyjechała do Polski rodzina Czeczeńców: profesor języka czeczeńskiego z żoną i drobiazgiem. Rodzina urosła dziś do sześciorga dzieci, wszystkie głęboko muzułmańsko-religijne.

Jedno z nich, 21-letni student stosunków międzynarodowych na UJ, a w wolnych chwilach menadżer BB Chopin, założonego przez mego imponującego przyjaciela Jarka Chołodeckiego, o byłym prezydencie Polski mówi: świętej pamięci Lech Kaczyński. Tak samo nazywa własnego ojca, który w sile wieku umarł na raka płuc.

Był rok 2005 albo 2006. Czeczeński profesor stal się polskim celebrytą, zrobiono z nim setki wywiadów, które – jak wyznawał rodzinie– wszystkie sprowadzały jego wypowiedzi do karykatury: jak dziennikarz chciał dosunąć Putinowi, profesor wychodził na antyrosyjskiego rasistę; jak chciał obrzydzić terrorystów, profesorowi dorabiał zakrwawiona gębę. Wszystko ulepione z tych samych słów profesora.

Jasnym punktem ich polskiego uchodźstwa był jednak świętej pamięci Lech Kaczyński, który gnieżdżącej się w klitkach rodzinie podarował wygodne mieszkanie na Elektoralnej.

Na szybkich obrotach do przodu: siostra mojego bohatera po studiach dostała pracę w kancelarii Senatu RP; on sam, czeczeńsko-polsko-angielski trójjęzyczny, o przenikliwej inteligencji, entuzjazmie, pracowitości i wrażliwości wobec ludzi (emigrantom przychodzi to łatwiej), w przyszłości chciałby prowadzić w Polsce centrum, jakiś ośrodek kulturalny, dla uchodźców z całego świata.

Odprowadził mnie do pokoju, uruchomił internet, otworzył telewizję, zaparzył herbatę i zaproponował, żebym zdjął buty, bo ma dla mnie papierowe kapcie. Był wyrozumiały, gdy powiedziałem, że lubię chodzić po pokoju boso.

Pożegnaliśmy się moim słowami:– Widzę cię za 10 lat jako ministra spraw zagranicznych polskiego rządu.  Odpowiedział:– Dziękuje, idealne dla mnie zajecie.

Pani Szydło wystawiła Polskę na nową kompromitację w świecie: czyżby nie wiedziała, że 3 miliony polskich Żydów, którym Polacy stworzyli wspaniały dom (dowiadujemy się o tym w Muzeum Żydów Polskich, co do którego – o ile wiem– rząd tej pani nie ma zastrzeżeń), że wszyscy ci Żydzi, w większości wymordowani (niepolskimi rękami) – kiedyś byli uchodźcami, specjalizującymi się, według niektórych głęboko wierzących Polaków, w zabijaniu polskich dzieci dla krwi, służącej do wypieku macy?

Wszystkie wpisy Mariana

TUTAJ

http://studioopinii.pl/oplakiwani-synowie-europejczykow/

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: