IMPRESJE JEROZOLIMSKIE – JEZUS W SZTUCE ŻYDOWSKIEJ (3)

Stanislaw Obirek

 

Tym razem nie mieliśmy kłopotów ze znalezieniem miejsca. Za każdym pobytem w Jerozolimie staramy się tu być. Bo warto. W roku 2015 była to niezwykle ciekawa wystawa poświęcona Pablo Picasso. Co ciekawe, większość kilkuset z pokazanych eksponatów pochodziło ze zbiorów własnych, a dokładniej były to dary miłośników muzeum z całego świata. Ale również tzw. stałe wystawy są zupełnie niezwykłe i porównywalne w muzeach Zachodniej Europy i w Stanach Zjednoczonych.

 

Maurycy Gottlieb: „Jezus nauczający w Kafarnaum”

 

Mowa oczywiście o Muzeum Izraela, które swoje zasoby zawdzięcza przede wszystkim darczyńcom. Wielu z nich jest anonimowych. Tym razem chcemy obejrzeć czasową wystawę – Jezus w sztuce żydowskiej. Tak, brzmi to zaskakująco – bo i temat budzi zdziwienie, a u wielu nawet zgorszenie. No bo jak to? Żydzi zajmują się „naszym” Jezusem! Cóż oni z jego zbawczej misji mogą zrozumieć skoro ich zatwardziałe serca go odrzuciły? Takie i może jeszcze bardziej dosadne pytanie rodzą się w ortodoksyjnym sercu pobożnego katolika, zwłaszcza u nas w Polsce, gdzie antysemityzm nie tylko trzyma się mocno, ale wręcz ostatnio jakby rozkwita, by wspomnieć spalenie kukły żydowskiej we Wrocławiu przed kilku laty, a o dosadnych napisach na murach polskich miast, miasteczek i wsi nie wspominając.

Ale może to Żydzi powinni się dziwić, że od 2000 lat goje zabrali im żydowskiego Jezusa i zabronili im go traktować jako jednego z nich czyli jako ŻYDA właśnie.

Takie myśli kłębiły mi się w głowie gdy spoglądałem na kolejne obrazy żydowskich artystów na rzeczonej wystawie. Gdy się zbierałem do ich uporządkowania znalazłem w Tygodniku Powszechnym (17-14.02.2017) świetny artykuł Karoliny Przewłockiej-Aderet poświęconej tej wystawie zatytułowany jakże trafnie „Żyd, outsider, reformator”. Zainteresowanych odsyłam do tego ciekawego tekstu, gdzie można znaleźć całkiem szczegółowe omówienie wystawy. Autorka słusznie zwróciła uwagę na polskie akcenty, które dla nas są szczególnie ciekawe. Tak więc wystawę otwiera i zamyka płótno ucznia Jana Matejki Maurycego Gottlieba. To pierwsze to  „Jezus nauczający w Kafarnaum”, a to drugie to „Chrystus przed sądem”. Równie poruszającym jest największy bodaj na wystawie obraz Samuela Hirszenberga przedstawiający „Żyda wiecznego tułacza” przerażonego lasem grożących mu krzyży i błąkającego się wśród leżących trupów. To zapis fali pogromów z końca XIX i początku XX wieku w Europie Środkowej i Wschodniej. Muszę przyznać, że długo nie mogłem się otrząsnąć od tej sugestywnej wizji. Nie zabrakło też najbardziej bodaj znanych obrazów Marca Chagalla, który zilustrował Zagładę europejskich Żydów odwołując się do ikonografii ukrzyżowania.

Ale przyznam, że mniej mi znana sztuka izraelska, o której z takim znawstwem pisze wspomniana Karolina Przewłocka-Aderet też robi wrażenie i uzmysławia jak można wpisać obcą, czy wrogą nawet tradycje w swoje własne, często bardzo dramatyczne doświadczenie państwa Izrael poczynając od jego powstania w 1948 roku.

Na koniec pozwolę sobie zwrócić uwagę na dwa teksty, które przed laty opublikowałem w Kwartalnik Historii Żydów. W pierwszym z 2011 roku próbowałem zreferować najnowsze badania zarówno badaczy chrześcijańskich jak i żydowskich, w których daje się zauważyć swoisty zwrot, na jaki zwróciłem uwagę w tytule: „Od Jezusa Żyda do Żyda od Jezusa. Próba bilansu najnowszych badań nad początkami chrześcijaństwa”. Natomiast drugi, opublikowany da lata później referował przede wszystkim sposoby przedstawiania Jezusa zarówno w literaturze, poezji jak i sztuce właśnie. To wtedy dowiedziałem się, że można naprawdę mówić o prawdziwej fascynacji tą postacią. Stąd tytuł: „Jezus pośród Żydów. Przyczyny zainteresowań i źródła fascynacji”.

Jednak na tej wystawie moja przygoda z Muzeum Izraela się nie skończyła, kilka dni później znaleźliśmy się bowiem w jego sąsiedztwie w krajach Biblii. Tam czekało nas sporo niespodzianek, ale o tym już niedługo.

http://studioopinii.pl

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: