Lepsze życie.

Przyslala Ewa Korulska


IWONA MAJEWSKA-OPIEŁKA

Jestem psychologiem z wykształcenia, jednak od zawsze interesowało mnie nie tyle wyjaśnianie ludzkich zachowań, ile korzystanie z wiedzy psychologicznej na co dzień i wykorzystywanie jej tak, by życie było lepsze, milsze i bardziej wartościowe. Nie lubię zajmować się przeszłością, chyba że po to, by wyciągać z niej wnioski i zmieniać jej znaczenie na lepsze. Koncentruję się na tym, co jest w życiu ludzi teraz i wykorzystuję wiedzę i doświadczenie do tego, aby ta teraźniejszość była możliwie najlepsza i pięknie rokowała na przyszłość. I tym chcę się tu dzielić. Będę pisać w zgodzie z własnym planem, ale jeśli zdarzy się tak, że jakiś temat zainteresuje Czytelników szczególnie, chętnie poświęcę mu więcej czasu.


Słyszy się często zdanie, że człowiek jest zwierzęciem stadnym. Nie podoba mi się wszelkie porównywanie człowieka do zwierząt i na tej podstawie wnioskowanie o jego potrzebach czy predyspozycjach. Jesteśmy jakościowo różni od zwierząt. Mamy po części inne wyposażenie biologiczne i zupełnie inne wyposażenie psychologiczne; mamy też potrzeby duchowe. Człowiek istotnie potrzebuje do szczęśliwego życia innych ludzi, ale potrzebuje ich w zupełnie inny sposób niż zwierzęta. Inni ludzie oraz światś który nas otacza, to miejsce, w którym realizujemy się jako ludzie – wykorzystujemy swój potencjał po to, by służyć innym i wzbogacać świat. Potrzebujemy zatem ludzi do transcendencji, do przekraczania siebie. W ten sposób doświadczamy samoaktualizacji czy samorealizacji, w ten sposób stajemy się szczęśliwi. Jednakże to sami dla siebie jesteśmy centrum wszechświata. To my sami przeżywamy wszelkie uczucia, emocje, to w nas samych rozgrywają się dyskusje intelektualne i procesy decyzyjne, to my interpretujemy wszystko, co do nas dociera i to w nas są talenty, predyspozycje i skłonności, w nas są pragnienia… Z tego wszystkiego rodzą się (albo nie) marzenia. To w nas jest źródło! I trzeba do tego źródła się odwoływać. Wszelka świadoma podróż człowieka zaczyna się od poznania siebie.

Poznanie siebie radziła już Wyrocznia delficka, dziś radzi to większość ludzi wspierających rozwój osobisty. Musisz wiedzieć kim jesteś, jeśli masz świadomie podróżować przez życie, obierać drogi, ilekroć znajdziesz się na rozdrożu czy skrzyżowaniu. Nawet jeśli to poznawanie siebie dzieje się wśród ludzi i w relacji z nimi, analizy i syntezy trzeba dokonać samotnie. I tylko w samotności i w ciszy można naprawdę usłyszeć swoje serce. Trzeba też umieć oddzielić siebie i swoje potrzeby od innych i ich potrzeb. Szczególnie kobiety nie zawsze dobrze sobie z tym radzą. Ponadto nie dajmy się zwieźć pozorom życia, szumowi wokół nas i temu wszystkiemu co się dzieje. Człowiek sam się rodził i sam umiera. Nie ważne jak wiele osób towarzyszy ciału. To jest samotna podróż duszy i trzeba to zaakceptować.

Nie mylmy też samotności z osamotnieniem. Samotność to wybór albo pełna akceptacja faktu, że jesteśmy sami. Osamotnienie łączy się z brakiem akceptacji takiej sytuacji. Często zresztą czują się tak właśnie te osoby, które nigdy nie nauczyły się być same. Samotność jest nam potrzebna. Nie powinniśmy być cały czas wśród ludzi.

Wzory samotności mamy w najstarszych pismach wszystkich religii. Jezus także przebywał samotnie na pustyni.

Tymczasem ludzie boją się samotności. Mam wrażenie, że niektórzy boją się również ciszy. Nawet jeśli ktoś ma szansę na to, aby pobyć sam ze sobą, włącza muzykę czy nawet radio albo telewizor. To nie jest bycie ze sobą samym. Człowiek potrzebuje samotności i powinien mieć na to codziennie szansę. Warto spędzić tylko ze sobą przynajmniej godzinę dziennie, a raz na jakiś czas mieć tego czasu znacznie więcej, na przykład tydzień, albo chociaż trzy dni.

Zaczynamy od 5 minut dziennie. Najlepsza pora dnia to poranek, jednak może być również każda inna. Siadamy wygodnie w pokoju, w którym nie ma nikogo (nie krzyżujemy nóg ani rąk) i po prostu oddychamy. Nie zatrzymujemy myśli, niech przefruwają przez naszą świadomość. Stopniowo zwiększamy czas do 20 minut.

Z czasem przed takim siedzeniem można zadawać sobie istotne pytanie. Odpowiedź przyjdzie w ciągu dnia. Poczujemy w sercu, że jest to odpowiedź na zadane pytanie.

IWONA MAJEWSKA-OPIEŁKA

http://www.gazetagazeta.com/2017/11/zatrzymaj-sie-samotnie/

Jedna odpowiedź to “Lepsze życie.”

  1. Nie znać historii to być zawsze dzieckiem.
    ​ ​Cyceron

    Zydzi bez historii juz dawno by nie istnieli.
    Uczymy sie z historii, ze sie nie uczymy z historii, … ale znac ja warto i to chyba bardzo.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: