Wykrzyknik

Zenon Rogala

 


          – Umrę  ???  

Wiedziałem, że najważniejsze to zanieść ją do domu, tam gdzie mama, czy ktoś starszy zajmie się skaleczoną na twarzy siostrą. Nie wiem dlaczego poczuwałem się do odpowiedzialności, może dlatego, że nie przewidziałem, iż w czasie zabawy dwukołowy wózek niespodziewanie uderzy Halinkę tuż nad okiem.

W tamtych latach, nie to co teraz, jak już przyszło lato i jak przyszły wakacje, to wiadomo było, że kiedy z samego rana, wyszło się w kąpielówkach, to cały dzień można było hasać, aby wrócić do domu dopiero wtedy, kiedy  nagrzany wieczorny czas, przywoływał nas do kolacyjnego stołu. To były lata. Upalne. Ulewne. Upojne.

          – Umrę  ??

Jeszcze przed chwilą, krew spływała po jej  twarzy i wsiąkała w falbaniasty kołnierzyk kolorowego fartuszka, ale od kiedy z trudem dźwigałem swoją młodszą siostrę na rękach, krew, którą dzięki temu widziałem dokładnie z bliska, obficie spływała po jej policzku, choć wolała pozostawać tuż nad skaleczoną brwią i zatrzymywać się w zagłębieniach oczu. Na szczęście z miejsca wypadku, czyli z komórki z narzędziami, pod próg domu, wystarczyło mi chłopięcej siły i jakoś bezpiecznie dostarczyłem ranną, do punktu matczynej pierwszej pomocy. Zamiast plastra na ranę i opatrunku, dostaliśmy po siarczystym klapsie, które skutecznie zakończyły  proces leczenia.

          – Umrę ?

          – Nie, teraz już nie umrzesz, skoro pupa boli cię bardziej niż skaleczona głowa – powiedziałem Halince na pocieszenie.

          I choć od tamtego wakacyjnego incydentu, minęło wcale nie tak mało czasu, to, tamto pytanie z pozoru absurdalne, niewinne i naiwne, nabiera dzisiaj całkiem innego wymiaru. Dzisiaj, po wielu latach, ale całkiem po cichu, to ja zadaję swojej młodszej siostrze, to jej sprzed lat pytanie, choć przecież już dokładnie znam na nie odpowiedz. Dzisiaj już ktoś inny wymierzy nam po życiowym klapsie, aby nie zadawać tak absurdalnych pytań, a jeśli już je napisać, to nie kończyć je jakimiś bezsensownymi znakami zapytania, ale solidnym wykrzyknikiem.

 

No comments yet... Be the first to leave a reply!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

%d bloggers like this: