Uncategorized

Spojrzenie na Bliski Wschód

Z bólem przyglądam się nowej fali przemocy w Izraelu.Z bólem i irytacją. A oto jej źródła:

Jacek Pałasiński


1. Co myślały władze Jerozolimy, podejmując decyzję o wyburzeniu kilkunastu, może nawet kilkudziesięciu domostw arabskich we wschodniej części miasta? Że to się nie spotka z reakcją? Nie, musiały wiedzieć, że reakcja będzie, wliczyły ją w koszta, ale nie doceniły jej zasięgu.

2. Rozumiem, że Izrael jest pod pręgierzem stronniczej opinii międzynarodowej i trzyma się zasady, że nie atakuje pierwszy, ale jak rząd Netanyahu mógł dopuścić, by w Strefie Gazy powstały liczące tysiące sztuk arsenały rakiet, zdolnych uderzać w największe izraelskie miasta, wliczając Tel Aviv i Jerozolimę!?

3. W całym Izraelu trwają pogromy. Żydzi atakują Arabów, Arabowie Żydów. Zawsze krytykowaliśmy Palestyńczyków za wpajanie nienawiści do Izraela nawet najmłodszym dzieciom. Ale kolejne rządy Izraela zrobiły doprawdy niewiele, by wzbudzić wśród swoich obywateli sympatię i tolerancję do swoich arabskich sąsiadów, by powiedzieć Żydom, jakie są powody tak głębokiej frustracji ludności arabskiej. A przede wszystkim nie sprawiły, by izraelscy Arabowie nie byli de facto obywatelami drugiej kategorii, bo nawet głupiec zrozumie, że do najkrótsza droga do rewolty.

4. Chłystkowate media leją krokodyle łzy, że giną dzieci. Och, trzeba było ruszyć głową oraz puntem ciężkości swoich ciał i do wojny nie dopuścić, bo na wojnie giną wszyscy. Trzeba było racjonalnie przeanalizować korzenie przemocy, ustalić i napiętnować kraje i ludzi hamasowską przemoc finansujących, trzeba było wyrazić jednoznaczną solidarność małemu, dzielnemu krajowi, żyjącemu nieustannie pod groźbą wojny.

5. Dzieci, to osoby poniżej 18 roku życia. Spora część najaktywniejszych członków arabskich organizacji terrorystycznych nie ukończyła 18 lat. Są w pierwszej linii, montują i wystrzeliwują rakiety, więc giną. Ich życie dla prowodyrów walk jest nic nie warte.

6. Niewielu dziennikarzy potrafi analizować ze zrozumieniem to, co widzą. Niewielki izraelski pocisk trafia w wieżowiec, wieżowiec eksploduje pod niebo. Nie, to nie była izraelska bomba atomowa, to był arsenał Hamasu lub islamskiego dżihadu. Ale huzia na Izrael.

7. Jedną z pozytywnych pozostałości rządów Trumpa jest „Plan Kuchnera” dla Bliskiego Wschodu. Może nie jest doskonały, ale w mojej ocenie to najlepszy plan, jaki powstał, plan przewidujący wymianę terytoriów między Autonomią Palestyńską a Izraelem. Brak w nim warunku, że w Izraelu Arabowie nie będą dyskryminowani, ale plan ten można ulepszyć. Pod warunkiem, że rządy krajów, obłudnie lejących dziś łzy i głupio „wzywających obie strony do powściągliwości” ów plan zaakceptują i poczynią wysiłki, by go wdrożyć.

8. Dopóki Jedynym źródłem przychodów Autonomii Palestyńskiej i Strefy Gazy będą dotacje od krajów, którym zależy na podsycaniu konfliktu, dopóty konflikt nie ustanie. Plan Kuchnera zakładał duże inwestycje zachodnie w terytoria palestyńskie. To jedyne źródło optymizmu w tym konflikcie, pod warunkiem oczywiście, że jedyną reakcją zachodnich stolic nie będą obłudne komunikaty, wzywające do zaprzestania walk. Ale nawet autorzy owych komunikatów wiedzą, że walki nie ustaną, dopóki nie znikną ich przyczyny.

9. Dziś przypada jedno z najradośniejszych świąt islamu – Id al-Fitr, święto kończące Ramadan. Chciałbym życzyć muzułmanom pokoju i większego szczęścia do rządzących.

Jacek Pałasiński

Spojrzenie na Bliski Wschód


Kategorie: Uncategorized

7 odpowiedzi »

  1. Pisze Roma „Dobrem dużo mniej poszechnym jest dostęp do rozumu”
    Otóż ameba jest stworzeniem w ogóle nie posiadającym mózgu , co napawa optymizmem bardzo wielu ludzi !

  2. W czasach powszechnego dostępu do internetu mieszkanie w Polsce czy gdzie indziej nie jest tu ŻADNYM argumentem. Jednak sam ten dostęp jest dalece niewystarczający. Dobrem dużo mniej poszechnym jest dostęp do rozumu.

    Pozwolę sobie przytoczyć komentarz p. Andrzeja Koraszewskiego do powyższego tekstu.
    Koraszewski co prawda mieszka w Polsce, ale od lat publicznie zaświadcza o posiadaniu obu „dostępów”.

    ————–
    „A ja się zastanawiam, jak się udaje skłonić porządnych ludzi do odwrócenia obrazu i postawienia sprawy na głowie. Niby wiem, a jednak zastanawiam się, jak można nie wiedzieć, że obecna wojna Gazy z Izraelem jest na rozkaz Iranu i przy pomocy irańskiej broni. A no można, bo nie ma się skąd dowiedzieć, że rok temu 22 maja 2020, Chamenei w przemówieniu dostępnym online powiedział:

    „Z bożymi wskazówkami i pomocą planowaliśmy i równowaga sił została przekształcona w Palestynie, i dzisiaj Strefa Gazy może wytrwać przeciwko agresji syjonistycznego wroga i pokonać go”.

    Chamenei przedstawił następnie powód, dla którego Iran wysyła rakiety, pociski i tony materiałów wybuchowych do Strefy Gazy: “Reżim syjonistyczny jest śmiertelnym, rakowatym guzem w regionie. Niewątpliwie zostanie wykorzeniony i zniszczony”. Głównym organizatorem dostaw był Sulejmani. Pytanie jak Netanjahu mógł dopuścić do tego, żeby Gaza była uzbrojoną po zęby bazą terrorystyczną, jest raczej niewłaściwe. W samej Gazie dygnitarz Islamskiego Dżihadu powiedział kilka dni temu, że każda rakieta wysłana na Izrael ma podpis Iranu. Chełpił się, że to tylko czyszczenie zbędnych zapasów rakiet. Przywódca militarnego skrzydła Hamasu, Mahommed Deif powiedział dwa dni temu, że są gotowi na wiele miesięcy walki.

    Oczywiście Organizacja Narodów Zjednoczonych W Jednej Sprawie oraz media powielające powszechne rezolucje tej organizacji nie dostarczają takich informacji, więc ten odwrócony obraz rzeczywistości staje się niejako naturalony.

    Pojawiają się zabawne wręcz idee o jakimś związku „arabskiego gniewu” (nie z wyburzeniami) z decyzją sądu o możliwej eksmisji arabskich dzikich lokatorów z powodu niepłacenia czynszów.

    Jeszcze bardziej zdumiewające jest niedostrzeganie, że podżeganie do rewolty przez dyktatora Autonomii Palestyńskiej ma jednoznaczny związek z kolejnym odwołaniem spóźnionych o 14 lat wyborów, które zostały odwołane z powodu sondaży przewidujących lawinowe zwycięstwo Hamasu.

    Śmiertelne zmagania Organizacji Wyzwolenia Palestyny (tak się nazywa ugrupowanie rządzące Autonomią Palestyńską) z Hamasem toczą się o to, kto bardziej nienawidzi Żydów i kto ich lepiej morduje. Trudno się dziwić, że Hamas wygrywa.

    Potrzeba znalezienia winnego w Jerozolimie, a nie w Gazie, nie w Ramallah, nie w Teheranie nie jest aż tak dziwna, kiedy sobie uświadomimy siłę ataku mediów na nasze umysły i „trudność” dotarcia do tego, co mówią przywódcy arabscy w Gazie i w Ramallah, co mówią politycy w Teheranie i co mówi prezydent Erdogan. Nie jest to aż tak trudne, ale czasochłonne.

  3. W spojrzeniu Palasinskiego na Bliski wschod brakuje waznego punktu, mianowicie, palestynczycy nie tylko nie uznaja prawa Izraela do istnienia, ale tez atakuja militarnie w tym celu. Jezeli Arabowie mieszkajacy w Izraelu czuja sie dyskryminowani to moga wyjechac do krajow arabskich, gdzie tego moga uniknac, tak jak Zydzi wyjechali z krajow arabskich, albo my jako piata kolumna z Polski.

  4. Kto może odpowiadać za brak znajomości szczegółów jeśli nie ten który je zna najlepiej, przecież my tu w Polsce możemy się tylko opierać na tych informacjach które otrzymujemy z Izraela, a te były niezwykle lakoniczne i emocjonalne nie reprezentujące nic więcej niż media społecznościowe i niusy w wiadomościach. Brak rzeczowej analizy wybuchu bieżącego konfliktu jego przyczyn i skutków jak i perspektywy działań po jego wygaśnięciu, a później zdziwienie że obserwatorzy, społeczności reagują niezgodnie z oczekiwaniami nie da rady „ugotować zupę z gwoździa”

  5. Tak wygląda spojrzenie na Izrael z Polski, nie znając szczegółów.
    1. W sprawie Sheikh Jarrah nikt nie podaje, że była ugoda wg której mieszkażcy pozostaną w mieszkaniach na prawach Haganat haDajar, co im dawało symboliczny czynsz z prawem dziedziczenia na współmałżonka i dzieci. Ugoda była zatwierdzona wyrokiem sądowym i wszystko by się skończyło, ale wtrącili się różni arabscy aktywiści którym przeszkadzała własność żydowska na tym terenie. Mieszkańcy nie zapłacili, albo przestali płacić czynsz co dało właścicielom (którzy się w międzyczasie kilkakrotnie zmienili) prawo do żądania eksmisji. Mieszkańcy zwrócili się do sądu aby zanulować umowę, ale sąd nie znalazł dostatecznych powodów.
    2. W Libanie jest jeszcze większa ilość jeszcze groźniejszych rakiet, cała Syria jest jednym ogromnym arsenałem broni, Iran też ma tego sporo – łatwo siedzieć w Polsce i mieć pretensje. Co mamy z tym wszystkim zrobić wg pana Pałasińskiego aby potem nie miał pretensji do Netanyahu ?
    3.Frustracja ludności arabskiej jest przede wszystkim wobec własnych terrorystów, uzbrojonych w broń nielegalną i sporo Arabów przypłaciło życiem. Oczywiście także za to oskarża się rząd Netanyahu. Arabowie już byli gotowi wejść w koalicję z Likudem aby rozwiązać kwestię mafii arabskich, gdy zaczęły się pogromy na terenach w których są duże skupiska arabskie.
    4. Plan Kushnera to właściwie Pokój Abrahama pomiędzy Izraelem a państwami arabskimi, który ustawi status Palestyńczyków z udziałem, albo bez udziału Palestyńczyków. Jak do tej pory to właśnie Abu Mazen odrzucił z góry wszelki udział w pertraktacjach w sprawie Pokoju Abrahama, bo właściwie nie chce państwa palestyńskiego, ale to już osobny temat.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.