Uncategorized

Kiedy szaleńcy kontrolują przytulek akademicki


Błyskotliwa satyra na temat „kultury anulowania” na kampusie zawiera jeszcze ciemniejszy przekaz

Przyslala Ewa Korulska

Przetlumaczyl Sir Google Translate


Śmierć Sokratesa; Jacques-Louis David, 1787
Okrutna doktryna „intersekcjonalności”, która łączy różne kategorie „ofiar” i demonizuje ich rzekomych „prześladowców”, takich jak biali ludzie, mężczyźni lub ci, którzy wierzą w biologiczne różnice między mężczyznami i kobietami, również wymierza w syjonizm i Żydów.

Ci, którzy popierają syjonizm, często zostają „odwołani”. Dzieje się tak dlatego, że marksistowski dogmat polityki tożsamości dzieli ludzi na potężnych i bezsilnych według prymitywnego statusu ekonomicznego lub politycznego.

W związku z tym maleńki, oblężony Izrael jest postrzegany jako biały, opresyjny kraj (mimo że większość jego mieszkańców jest brązowa lub nawet ma czarną skórę) tylko dlatego, że jest uważany za naród zachodni, ma potężną armię (choć wyłącznie do obrony) i jest wspierane przez Amerykę. Tak więc z powodu tych rzekomych „przestępstw”, jego zwolennicy również są celem oczerniania.

Andrew Pessin, profesor filozofii w Connecticut College i Żyd, doświadczył tego w 2015 roku, kiedy został fałszywie oskarżony o odczłowieczenie Palestyńczyków poprzez wspieranie Izraela podczas wojny z Hamasem w Strefie Gazy w 2014 roku. Nazywany rasistowską „mową nienawiści”, był narażony na groźby śmierci i antysemickie maltretowanie i zmuszony do zwolnienia lekarskiego z nauczania przez dwa lata.

Teraz przekuł swoje doświadczenia w broń literacką w Nevergreen, błyskotliwej i brutalnie satyrycznej powieści o kampusowej „kulturze anulowania”.

Akcja książki rozgrywa się w ostatecznym „obudzonym” środowisku Nevergreen, uczelni położonej na odległej wyspie. Nazwa nawiązuje do niesławnego wydarzenia w 2017 roku w Evergreen State College w Olympia w stanie Waszyngton.

Tamtejszy profesor biologii, Bret Weinstein, został wypędzony ze stanowiska po tym, jak sprzeciwił się temu, by koledż prosił białych studentów o jednodniową nieobecność na kursie dotyczącym kwestii rasowych. Podobnie jak Pessin, Weinstein był fizycznie zastraszony i nie pozwolono mu bronić się przed wysuwanymi przeciwko niemu oskarżeniami.

W powieści Pessina lekarz ogólnie nazywany „J” zostaje zaproszony do Nevergreen, aby wygłosić wykład. Chociaż żaden student nie słyszy tej prezentacji, młyn pogłosek natychmiast oskarża J o złożenie nieokreślonego obraźliwego oświadczenia, które zlekceważył Kodeks cnót uczelni.

Zmuszony do przyznania się, nigdy nie dowiaduje się, co zrobił. Nie mogąc opuścić wyspy, na której utknął, ucieka przed studentami, którzy chcą go zabić. Staje w obliczu dosłownie anulowania.

Narracja ożywia surrealistyczną, koszmarną jakość znalezienia się w azylu, w którym kontrolę sprawują szaleńcy. Pessin osiąga to, nieustannie podążając za szaloną logiką polityki tożsamości, pokazując, że jest ona równie absurdalna, co przerażająca.

W Nevergreen studenci nienawidzą nienawiści, którą dla nich reprezentują ludzie tacy jak J, dlatego też prowadzą sesje „nienawiści-nienawiści”. Jednak jako nienawidzący nienawiści, sami studenci ucieleśniają to, przeciwko czemu twierdzą, że są przeciwko.

Oprócz grup, takich jak Klub Tylko Czarny Żyje Matter, Klub Biały Jest też Kolorem, Klub Męczenników Dżihadu i Klub DIT na rzecz Różnorodności, Włączenia i Tolerancji, kampus może się również pochwalić Klubem Ur-Nazistów i kontyngentami akcji afirmatywnej dla biali suprematyści. Broszura turystyczna mówi, że uczelnia jest „prawdziwą przystanią dla brutalnej i rasistowskiej grupy demograficznej”, ponieważ „zaangażowanie w pełną różnorodność i integrację przyciąga tych, którzy czują się niemile widziani gdzie indziej”.

Jest to nie tylko komiczny paradoks, ponieważ oczywiście zwolennicy białej supremacji wcale nie są inkluzywni. Jest to także komentarz na temat liberałów rzekomo zaangażowanych w prawa człowieka, ale którzy maszerują ramię w ramię z islamistami i innymi zaangażowanymi w zniesienie tych praw.

Poprzez tę nieprzerwaną satyrę Pessin spryskuje „anuluj kulturę” najskuteczniejszym środkiem dezynfekującym — kpina i ośmieszenie. Odzwierciedlając fakt, że polityka tożsamości jest równie niedorzeczna, a nawet szalona, ​​jak złowroga i totalitarna, jego powieść wykorzystuje „Proces” Kafki, „Rok 1984” George’a Orwella i „Lot nad kukułczym gniazdem” Kena Keseya. W rezultacie jest to zarówno zabawne, jak i głęboko niepokojące.

Ale Pessin zdał sobie sprawę z czegoś innego. Poza kwestią Izraela polityka tożsamości jest głęboko antyżydowska. Intersekcjonalni fanatycy nie biorą na cel Izraela tylko dlatego, że postrzegają go jako zachodni, a zatem kolonialny. Celują w nią, ponieważ ucieleśnia żydowską władzę.

Podobnie jak inni antysemici, ci wojownicy kultury wierzą, że Żydzi posiadają piekielną, demoniczną moc, która pozwala im potajemnie kontrolować świat we własnym interesie. Ponieważ Izrael ma potęgę militarną, postrzegają Izrael jako nieodłączne zagrożenie dla świata. Według nich Żydom nigdy nie można pozwolić na władzę. Muszą zawsze pozostać bezsilni.

Krytyczna teoria rasy, która znajduje się w rdzeniu intersekcjonalności, jest głęboko, niezaprzeczalnie antyżydowska. Utrzymuje, że Żydzi kontrolują finanse, zawody i politykę Zachodu i dlatego są częścią opresyjnego i rasistowskiego „przywileju białych”, nawet jeśli są brązowoskórzy.

Żydzi kontrolują finanse, zawody i politykę Zachodu i dlatego są częścią opresyjnego i rasistowskiego „przywileju białych”, nawet jeśli są brązowoskórzy.

Tak więc Żydów nigdy nie można uważać za ofiary. W Nevergreen najgłębszym elementem diabelskiego położenia J jest to, że nawet gdy ludzie polują na niego, aby go zamordować na podstawie szalonego kłamstwa, nigdy nie można go rozpoznać jako ofiary, ponieważ jest Żydem.

Warto jednak zauważyć, że pozostaje to niewypowiedziane. Bo Nevergreen nie wspomina o Żydach. Zamiast tego narracja jest wypchana zakodowanymi odniesieniami, które mogą zostać zauważone przez uważnych czytelników.

Ofiarowany bohater jest określany w college’u tylko jako J. Jest to aluzja do powieści J Howarda Jacobsona, w której „J” oznacza Żyda, słowo, którego nigdy nie można wymienić, ponieważ w własnej satyrycznej dystopii Jacobsona Żydzi zostały wypisane ze scenariusza kulturowego.

W podobnym duchu w Nevergreen znajdują się odniesienia do „epizodu”, o którym mówi się tylko, że studenci udali się na Bliski Wschód, aby pomóc zaprowadzić pokój między walczącymi frakcjami, ale zostali wymordowani za swoje wysiłki.

Powiedziano nam, że profesor A.M. Alek z Wydziału Języków i Literatury Bliskiego Wschodu odegrał jakąś rolę w tym „epizodzie” — nic dziwnego, ponieważ jego nazwisko, napisane, jest tak się składa, że ​​jest imieniem ostatecznego wroga narodu żydowskiego, o którym Tora mówi nam, że musi być jednym i drugim. wymazane i nigdy nie zostaną zapomniane.

Studentka z Nevergreen o imieniu Ariana, która uwielbia „nienawidzić nienawiści do bliskich przyjaciół”, cieszy się, że uczelnia jest „całkowicie normalna” z powodu braku „tych ludzi”.

Ariana jest ciepło przyjmowana przez A.M. Alek po tym, jak zeznaje o „bólu” odmowy „przywilejów, które inni wzięli dla siebie, gdy jej ludzie na nie zasłużyli, przywilejów, które konkretni inni odebrali, oszukali, ukradli jej ludziom… te Grube Koty, te ciosy w plecy , te pasożyty…”

Takich żydowskich odniesień jest o wiele więcej, które fajnie jest dostrzec, w przerażający sposób. Uderzające jest jednak to, że choć ten żydowski wątek jest tak ważny, ukryty jest w swoistym literackim kodzie.

Sugeruje to ostrożność spowodowaną faktem, że wiele osób jest aktywnie zniechęcanych tematem antysemityzmu. Pomimo rekordowych poziomów nienawiści do Żydów i ataków na kampusy i gdzie indziej, stosunkowo niewiele o tym pisze się.

Ponieważ antysemityzm jest jedynym uprzedzeniem, które nie ma odwagi wypowiedzieć swojej nazwy. Wielu ludzi czuje się głęboko nieswojo, gdy Żydzi są przedstawiani jako ofiary.

Częściowo wynika to z winy zachodniego holokaustu. Częściowo dlatego, że ujawnia intersekcjonalność w celu promowania fałszywej wiktymizacji. Ale głównie dlatego, że tak wielu ludzi naprawdę nie dba o naród żydowski. Mordercze polowanie na J w Nevergreen sugeruje niewypowiedziane pragnienie zlikwidowania Żydów, które teraz zatruwają zachodnie powietrze kulturowe.

Obłąkanie dotyczące Żydów prowadzi do obłąkania „kultury anulowania”. Powieść Pessina pokazuje, jak irracjonalność i całkowite oderwanie od rzeczywistości definiują zarówno nasze wojny kulturowe, jak i umysł antysemicki, i że są one ze sobą nierozerwalnie połączone. Czytanie tej wspaniałej powieści to śmiech — i płacz.

Żydowski syndykat informacyjny

Melanie Phillips
3 września

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Ekstrapolując linearnie obecny stan rzeczy, niedaleki dzień kiedy cenzorzy nowego porządku będą działali jawnie, pod ochroną prawa. Artykuły sprzeczne z linią partyjną zostaną anulowane, jawnie i legalnie.

    Do 21 wieku trzeba było włożyć wiele wysiłku w wymazaniu pamięci. Bo pamięć była utrwalana na papierze, skórze i kamieniu. Tak było w całej historii ludzkości. Archeolodzy natknęli się na niszczenie posągów poprzednich faraonów w Egipcie i na niezliczone akty palenia i niszczenia świadectw poprzednich kultur. W 20 wieku naziści i bolszewicy zalegalizowali anulację poprzednich kultur poprzez budowę całych biurokracji które wybierały książki do palenia lub do gruntownej redakcji i posągi do obalania.

    W 21 wieku jesteśmy świadkami obalania posągów „starej” kultury i systematycznego niszczenia kościołów które są centralnym symbolem kultury zachodniej w oczach „nowej” kultury.

    W dzisiejszym świecie łatwiej wymazać pamięć niż dawniej, bo coraz jej więcej jest zachowana w formie elektronicznej. Kto kontroluje Internet, kontroluje pamięć i kontroluje kulturę następnego pokolenia. Usunąć artykuł z witryny to kwestia sekundy, nie trzeba nawet zapalniczki.
    To już robi się sporadycznie, ale jeszcze nieśmiało. Prawa cenzury są jeszcze ostrożne i dwuznaczne. Na razie.

    Na szczęście nikt nie może przewidzieć wyników tej wojny, co umożliwia być optymistą lub pesymistą ,zależy kogo się pyta i o co.

    Apropos, Żydzi są przykładem kultury pod stałą groźbą anulacji. To prawda że z trudem dotarli do wieku 21, tracąc w niektórych pokoleniach Diaspory do 50% narodu. A tych pokoleń było niemało, 70-80. Ale z drugiej strony przetrwanie narodu żydowskiego napawa optymizmem – kultura zachodnia może dokonać tego samego i przetrwać intensywną wojnę kulturową przeciw wrogom. Jeśli jej wyznawcy uprą się.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.