Uncategorized

„Wyobraź sobie” tych wszystkich ludzi…


Melanie Phillips

Obojętność lub aktywny sprzeciw wobec skutecznej kontroli granicznej, bez której naród przestaje istnieć, jest postawą destrukcyjnej narodowej nienawiści do siebie.

 Żydzi diaspory mają zbiorową historię ciągłej migracji. Oczyszczeni etnicznie setki lat temu ze swojej starożytnej ojczyzny w Izraelu, wędrowali między kontynentami, które okresowo ich prześladowały, wyrzucały lub całkowicie im odmawiały.

Jak zatem powinni podejść Żydzi do dzisiejszego zjawiska masowej migracji ludów?

Na całym świecie miliony przenoszą się z biednego i pełnego przemocy rozwijającego się świata na Zachód w poszukiwaniu lepszego i bezpieczniejszego życia.

Na granicy amerykańsko-meksykańskiej dziesiątki tysięcy próbują przedostać się do Stanów Zjednoczonych, aby żyć i pracować.Subskrybuj The JNS Daily Syndicate przez e-mail i nigdy nie przegap naszych najważniejszych artykułów

W Europie geopolityczna polityka władzy manipuluje pozornie niepowstrzymaną falą migracyjną ludzi. Wspierany przez prezydenta Rosji Władimira Putina, który dostrzegł możliwość wywarcia na Europę Zachodnią niedopuszczalnej presji demograficznej i kulturowej, prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko sprowadza takich migrantów do swojego kraju, aby przetransportować ich do Europy Zachodniej.

Dla wielu takich migrantów Wielka Brytania jest celem z wyboru ze względu na otwarty rynek pracy, hojne świadczenia socjalne i – co najważniejsze – fakt, że jej kultura przestrzegania międzynarodowych praw człowieka oznacza, że ​​tacy migranci prawie na pewno zostaną wchłonięci przez brytyjskie społeczeństwo, nawet jeśli nie mają prawa tam przebywać.

Tysiące udają się na francuskie wybrzeże, gdzie obozują w nędznych i brutalnych warunkach w ramach nielegalnego handlu ludźmi przez kanał La Manche. Setki tygodniowo próbują przekroczyć jeden z najbardziej ruchliwych szlaków żeglugowych na świecie, zapakowany w w większości całkowicie niezdatne do żeglugi statki.

W zeszłym miesiącu co najmniej 27 takich migrantów utonęło, gdy ich marna ponton zatonęła na francuskich wodach. Takie przerażające konsekwencje są aż nazbyt przewidywalne.

Powodem, dla którego Wielka Brytania nie może po prostu odesłać tych migrantów z powrotem przez kanał, jest połączenie praw międzynarodowych – zgodnie z którymi każdy z nich zagrożony utonięciem musi zostać uratowany przez odpowiedzialny kraj – oraz fakt, że Francuzi, którzy sami są przytłoczeni przez tę ludzką falę, chcę ich odejść.

Migranci starają się uciec przed biedą, wojną lub tyrańskim reżimem. Jednak bardzo niewiele osób spełnia prawną definicję uchodźcy jako osoby uciekającej przed prześladowaniami, które narażają własne życie na niebezpieczeństwo. Wielu po prostu poszukuje lepszego sposobu na życie.

Dla tych z nas, których dziadkowie i pradziadkowie uciekli przed pogromami i prześladowaniami w Europie Wschodniej, lub tych, których nawiedza pamięć o tym, że świat zamyka swoje bramy przed żydami z nazistowskich Niemiec, którzy zostali następnie pochłonięci w Holokauście, migranci mają tendencję do prowokowania instynktowna sympatia i przekonanie, że odrzucenie ich jest nieludzkie.

Pogląd ten podziela większość liberałów. I rzeczywiście, wiele historii migrantów rozdziera serce.

Jednak zdecydowanie nie jest to ta sama historia, co w przeszłości. Nie jest to jedynie kwestia imigracji czy prześladowań politycznych w rozumieniu międzynarodowej konwencji o uchodźcach. Liczby, które chcą się przenieść, a za nimi potencjalnie o wiele więcej milionów, są na niespotykaną dotąd skalę. Pozostawione bez kontroli, pociągnęłoby za sobą dwie zgubne konsekwencje dla krajów, które przyznają się do takiego przypływu.

Pierwsza jest praktyczna, ponieważ infrastruktura społeczna mieszkalnictwa i usług publicznych zostałaby przeciążona. Drugą, bardziej wybuchową konsekwencją jest to, że takie liczby zmieniłyby etniczny i kulturowy charakter narodu – bez konsultacji z opinią publiczną.

Oczywiście niektóre przychodzące kultury są łatwiejsze do zasymilowania niż inne ze względu na ich wspólne wartości w zakresie języka, religii i tak dalej.

Jednak imigracja muzułmańska stwarza szczególne problemy. Wielu muzułmanów autentycznie zgadza się z zachodnimi wartościami podstawowymi, takimi jak równość kobiet oraz wolność wyznania i wypowiedzi. Ale wielu innych, nieproporcjonalnie reprezentowanych w tym ruchu narodów, nie tylko nie chce się integrować, ale oczekuje, że ich kraj przyjmujący zasymiluje się z islamskimi nakazami.

Wywołało to napięcia społeczne i problemy tak poważne, że uważa się je za niewypowiedziane. W całej Europie Zachodniej imigracja muzułmańska na dużą skalę podsyciła zarówno fizyczne, jak i werbalne ataki na społeczności żydowskie. We Francji wysoki poziom antysemityzmu spowodował, że wielu francuskich Żydów ucieka z Francji do Izraela.

Kryzys we Francji spowodowany nieprzyswajalną kulturą muzułmańską jest tak poważny, że doprowadził do tego, że Ḗric Zemmour, socjolog bez doświadczenia politycznego, o ekstremistycznych i bardzo niesmacznych poglądach, wyłonił się jako prawdziwy pretendent do objęcia funkcji prezydenta Francji na platformie ratowania jej kultury. tożsamość.

Jednak dla liberalnych uniwersalistów sam pomysł, że ktokolwiek powinien sprzeciwiać się masowej migracji, jest sprzeczny z ich zasadniczą wiarą w braterstwo ludzi. Dla nich pojęcie narodu zachodniego jest z natury wykluczające i dyskryminujące, a więc każdy, kto chce bronić jego historycznej kultury, powinien zostać potępiony jako rasista.

Według tego liberalnego sposobu myślenia wszelka hierarchia wartości jest nieuprawniona i niesprawiedliwa. Jednak chwila zastanowienia z pewnością mówi, że jest to nieludzka filozofia.

W końcu czyż nie wolimy własnych dzieci od dzieci innych? Czy nie uratowalibyśmy życia członków naszej rodziny przed życiem obcych? Lojalność wobec naszego ludu lub naszego narodu jest przedłużeniem tej samej zasady — że mamy obowiązek uprzywilejowywać tych, którzy są nam najbliżsi.

Oczywiście istnieje moralny obowiązek okazywania współczucia uchodźcom i przyjmowania nieznajomych. Ale istnieje również moralny obowiązek ochrony interesów tych, którym zawdzięczamy podstawową lojalność i odpowiedzialność.

Co więcej, tylko poprzez naród możemy bronić się przed inwazją wroga. Gdyby Wielka Brytania i Ameryka nie miały w ubiegłym stuleciu silnego poczucia, że ​​są narodami broniącymi cennych zasad historycznych, faszyzm i komunizm zniszczyłyby wolność Zachodu.

Ale jeśli nie ma poczucia wspólnej kultury i wspólnego celu narodowego, nie będzie niczego, czego ludzie będą chcieli bronić.

Naród żydowski w ziemi izraelskiej był narodem prototypowym, związanym poczuciem wspólnego przeznaczenia wykutego w prawach opartych na religii i związanych z konkretną ziemią.

Wartości żydowskie to paradoks. Podstawowe zasady judaizmu dotyczące współczucia i sprawiedliwości mają uniwersalne zastosowanie jako podstawa cywilizowanego społeczeństwa, ale zostały przyniesione światu tylko przez bardzo szczególną kulturę.

Zamiast tego liberalny świat uwewnętrznił jako zasadę przewodnią słowa „Imagine”, hymnu Johna Lennona do uniwersalizmu. Jak śpiewał Lennon: „Wyobraź sobie, że nie ma krajów / Nie jest to trudne / Nie ma za co zabijać ani umrzeć / A także żadnej religii / Wyobraź sobie wszystkich ludzi / Żyjąc w pokoju… ”.

Ale ten świat nie byłby w ogóle światem pokoju, ale trybalizmem, brutalizacją i wojną wszystkich przeciwko wszystkim.

Jak pisał Ze’ev Maghen w swojej książce John Lennon and the Jews, być człowiekiem to kochać; a kochać to być przede wszystkim przywiązanym; a żeby być przywiązanym, musisz mieć coś lub kogoś wyróżniającego się lub wyjątkowego, do czego możesz być przywiązany.

Uniwersalna, równa „miłość”, mówi Maghen, oznacza w rzeczywistości uniwersalną, równą obojętność i gorzej. Wyobrażona utopia Johna Lennona prowadzi prosto do barbarzyństwa Stalina, Mao i Pol Pota. Jak zauważa Maghen, „Wyobraź sobie” to „msza żałobna dla rasy ludzkiej”.

Dlatego przywiązanie do swojego narodu, tak jak do samego narodu żydowskiego, jest aktem miłości. I dlatego obojętność lub aktywny sprzeciw wobec skutecznej kontroli granic, bez której naród przestaje istnieć, jest postawą destrukcyjnej narodowej nienawiści do siebie.

Żydzi wszystkich narodów z pewnością powinni uznać, że oprócz współczucia dla uchodźcy i obcego, także inni mają prawo do podtrzymania i obrony swojego narodu.

Melanie Phillips, brytyjska dziennikarka, prezenterka i pisarka, publikuje cotygodniowe felietony dla JNS. Obecnie felietonistka „The Times of London”, jej osobistych i politycznych pamiętników „Anioł Stróż”, została opublikowana przez Bombardier, który opublikował również jej pierwszą powieść „Dziedzictwo”. Wejdź na  melaniephillips.substack.com,  aby uzyskać dostęp do jej pracy.

„Wyobraź sobie” tych wszystkich ludzi…

Przetlumaczyl Sir google Translate

Kategorie: Uncategorized

1 odpowiedź »

  1. Urodziłem się w 1944 roku w Santa Rosa, Leon Gto. Meksyk. Rodzina wywieziona w 1940 roku do Kazachstanu, potem dostali się do Persji i dalej do USA. Amerykanie ugościli ich w obozie, po internowanych Japończykach i załatwili pobyt w Meksyku. Do Polski, Mama zabrała mnie i siostrę w 1948 roku, po śmierci Ojca (28 lat). Wiem, że trzeba mieć swoje miejsce na ziemi, najlepiej w Kraju Przodków. Dobrze, że macie Izrael, który obroni Was, jak zajdzie potrzeba.

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.