Uncategorized

Wiersz na dzisiejszy wieczór – odc. 217


Jarek Kosiaty

This image has an empty alt attribute; its file name is kosiaty-nowe-zdjecie.jpg

Wiersze, piosenki i opowiadania zbieram od czasów szkolnych. Wyszperane z najbardziej zapomnianych zakamarków opuszczonych strychów oraz zakurzonych bibliotecznych półek, znalezione przypadkowo w starych czasopismach i książkach… Wpisywane mozolnie do zeszytów aż do 1996 roku, kiedy to postanowiłem „wrzucić” je do Internetu. Tak powstała strona „Listów z krainy snów…” (www.wiersze.co). Niech ponownie ożyją i będą źródłem nadziei i siły dla innych…



W czasie Świąt Bożego Narodzenia myślimy często o tych, których już nie ma z nami przy wigilijnym stole. Od mojego Przyjaciela – poety Jerzego Kielecha – otrzymałem życzenia oraz dołączony, poniższy wiersz:

martwi wciąż piszą maile do przyjaciół
lajkują lampki skrzące się w ich ogrodzie
świetliście milczą kiedy pierwsza wschodzi 
gwiazda - prawnuczka ich gwiazdy 
co spada w podszewkę nieba
nad Eden 
nad szronem oprószone drzewa
gdzie wiatr rozwiewa pióra aniołom 
im tylko – wspomnienia
 
martwi wciąż mają świąteczne pragnienia
nie zjadać karpia mówić ludzkim głosem
choć raz do roku
w zimnym pustym lesie
ocalać bliźnich
zanim sen uniesie 
popiół z biletów do lepszego świata

I jeszcze jeden piękny wiersz. Poruszające słowa Tadeusza Rossa (1938-2021), skierowane do swoich dzieci. Znany piosenkarz i satyryk odszedł od nas 14 grudnia br., a poniższy utwór napisał miesiąc przed śmiercią.

Do moich dzieci

Kiedy mnie już nie będzie, nie szukajcie mnie wcale,
Ja zimą z płatków śniegu, z igieł lodu się scalę,
Może będę zamiecią i za oknem wiać będę,
Albo będę choinką i zaśpiewam kolędę.

Nie szukajcie mnie wcale, kiedy mnie już nie będzie,
Wiosną kwiatem urosnę i będę w kwiatach wszędzie,
Może stanę się ptakiem, który głośno zaćwierka,
Może błyskiem nadziei ze srebrnego papierka.

Kiedy mnie już nie będzie, wcale mnie nie szukajcie,
Latem zbożem zaszumię, więc na chwilę przystańcie,
Chmurą przemknę burzową, złotym deszczem was zmoczę,
Potem wiatrem osuszę, letnim słońcem otoczę.

Nie szukajcie mnie wcale, nie szukajcie mnie więcej,
Kiedy jesień nadejdzie, w żółte liście tchnę serce,
Nie smućcie się, nie płaczcie, nie krzyczcie, nie wołajcie,
Jestem przy Was na zawsze, więc mnie już nie szukajcie.

Jutro Wigilia. Zdrowych, Pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w ciepłym gronie bliskich i przyjaciół.

Jarek KosiatyListy z krainy snów…  www.wiersze.co

Wszystkie wpisy Jarka

TUTAJ

Kategorie: Uncategorized

Leave a Reply

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.